sobota, 6 czerwca 2020

[ZBIOROWA] Tessa Brown tom 1 i 2 "Tylko żywi mogą umrzeć" i Tylko martwi mogą przetrwać" D.B. Foryś


Tytuły: Tylko żywi mogą umrzeć & Tylko martwi mogą przetrwać  Autor: D.B. Foryś  Wydawnictwo: NieZwykłe  Ilość stron: 381&334  Moja ocena: 9,5 & 8|20
"Taka mała rada na przyszłość: jeśli kiedykolwiek zadzwoni do was były facet, by poinformować o dziwacznej kradzieży starego krzyża - za cholerę nie idźcie tą drogą!"
     Gdy zobaczyłam te książki po raz pierwszy, to chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę, że już ze mną zostaną – jako ulubione w gatunku fantastyki czy ogólnie. Recenzja starego wydanie pozostanie na blogu, lecz można powiedzieć, że zbiorowa tomu pierwszego i drugiego jest o wiele ważniejsza.


     Tessa Brown to dosyć niezwykła młoda kobieta – w każdym tego słowa znaczeniu, otóż jest pół człowiekiem i pół demonem, a w dodatku… Jest łowcą czy pogromcą tychże istot. To odrobinę ironiczne, ale to z pewnością ogromny atut samej bohaterki – głównie dlatego, że to niezwykle sarkastyczna i ironiczna bestia. Główna protagonistka okazała się być bardzo energiczna i inteligentna, co prawda miała ogromny talent do pakowania się w niemałe kłopoty. To idealne połączenie chaosu, lekkomyślności i roztrzepania – z nią nic nigdy nie jest oczywiste, zatem nudzić się nie będziecie. Ma lekki problem z okazywaniem uczuć, ale pracuje nad tym. 
"Nigdy nie wkurwiaj kobiety ona pamięta rzeczy, które się jeszcze nie wydarzyły."

     Choć uwielbiam Tessę, to moje serce skradł Gabriel, no i Killian w sumie też – ten pierwszy to duchowny, może niezbyt podobny do schematycznego duszpasterza, bardzo wręcz specyficzny, lecz uroczy na swój sposób – zastąpił jej ojca, zatem odgrywał w jej życiu ogromną rolę, a w dodatku miał dosyć ciekawe poczucie humoru, można go w sumie określić słowem „pocieszny”. Co do Killiana, to już dłuższa historia – to ciekawa postać – dynamiczna, jednak oprócz sporego zamiłowania do słodyczy nie mogę nic więcej zdradzić. Oczywiście bohaterów w obu częściach nie brakuje, postaram się, chociaż ich wymienić i powiedzieć co sądzę – Remiel jest medium i byłym chłopakiem Tess, który zbytnio nie przypadł mi do gustu (mocno mnie drażnił, był nachalny), potem Leonardo, w sumie dziwny i handlował ziołami (nie mam tu na myśli tych rozweselających). Pozostaje nam Deamon, który nie ma jakiejś wielkiej roli, a jednak demon skubany potrafi być niezwykle upierdliwy. Sporą rolę w drugim tomie, poza wyżej wymienionymi odgrywał Sebastian Morrow, który był dosyć tajemniczy i nieco denerwujący, bywał dosyć przemądrzały i wyniosły – jednak istotny w fabule. Sporo nam się tych postaci nazbierało, ale gwarantuję, że każda jest równie istotna jak Tessa.

     Autorka poczęstowała nas niezwykle dynamiczną i pełną akcji historią, to wręcz niedorzeczne, lecz utrzymuje równe i dosyć szybkie tempo – jednak nie zauważyłam spadku jakości tekstu. Czyta się niezwykle szybko, głównie ze względu na szybkość prowadzenia akcji, ale również ze względu na fakt, że autorka ma ciekawe, energiczne i dosyć sprawne pióro – używa też lekkiego języka, co również jest świetnym zabiegiem, który optymalizuje szybkość czytania. Dorota postawiła wszystkie karty na fabułę i bohaterów – tu mam na myśli to, że naprawdę dobrze dopracowała obie te kwestie, postacie są wielobarwne i nie należą do płaskich, co więcej nie są płytkie i sztywne, natomiast fabuła, mimo dosyć oklepanego motywu łowcy demonów została przedstawiona świeżo i oryginalnie. 

"Miłość ma oczy anioła, śmierć - diabła, zemsta właśnie zyskała moje."

     Nie obyłoby się też bez paru słów o okładkach, pierwsze, o czym wspomnę to o tej pierwotnej – bardzo mi się podobała, była charakterystyczna i miała swój klimat. Skoro już o tym powiedziałam, mogę śmiało przejść do tych nowych – dosyć minimalistyczne, akcent kolorystyczny subtelny jednak bardzo istotny, ukazują oczywiście naszą główną bohaterkę.

     Myślę, że śmiało możemy przejść do podsumowania – według mnie to jedne z wielu dobrych książek z gatunku fantastyki, ma wiele potrzebnych i istotnych cech, jak np. energiczni i różnorodni pod względem charakterów jak również ras bohaterów, czy chociażby dynamicznej wielowarstwowej fabuły – napięcie, równie istotne i dobrze wykorzystane. Tak dobrego całokształtu domyka oczywiście kwestia warsztatowa, a mianowicie ciekawe i dopracowane pióro, przystępny język, ponadto autorka dobrze operuje humorem sytuacyjnym i robi to naturalnie. Czy polecam? Po przeczytaniu można śmiało powiedzieć, że to chyba najbardziej oczywista rzecz. Oba tomy są równie ciekawe i kończą się w strategicznych momentach, które zachęcają do sięgnięcia po trzeci , niedługo mający premierę tom. Świetne książki, emocjonująca historia.

Pozdrawiam, Sara ❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania. Zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno odpowiem :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon. Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Sara Kałecka