Szukam zakładki...
Hard Beat. Taniec nad Otchłanią - Randka w ciemno z Tannerem.

Hard Beat. Taniec nad Otchłanią - Randka w ciemno z Tannerem.

10/26/2016
Otrzymałam tę książkę losowo, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć: nie oceniałam jej po okładce (która, bądźmy szczerzy, jest nieco rażąca). To była czytelnicza randka w ciemno, ale zagłębiając się w świat Tannera, zakochiwałam się w nim stopniowo. K. Bromberg jest mistrzynią w swoim fachu – pisze o trudnych emocjach i sytuacjach w taki sposób, że całość czyta się lekko i z ogromną przyjemnością.

Hard Beat. Taniec nad Otchłanią

K. Bromberg, 2016 | Romans Erotyczny, Dark Romance

EditioRed 352 strony
Otrzymałam tę książkę losowo, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć: nie oceniałam jej po okładce (która, bądźmy szczerzy, jest nieco rażąca). To była czytelnicza randka w ciemno, ale zagłębiając się w świat Tannera, zakochiwałam się w nim stopniowo. K. Bromberg jest mistrzynią w swoim fachu – pisze o trudnych emocjach i sytuacjach w taki sposób, że całość czyta się lekko i z ogromną przyjemnością.
"Jej zdaniem oczy to jedyna część ciała, która nigdy się nie zmienia, więc jeśli dostrzeżesz w czyichś oczach jutro, to wiesz, że znalazłeś kogoś na zawsze."

Emocjonalny rollercoaster

Powieść sama w sobie jest jedną wielką niewiadomą. Dzieje się tu masa rzeczy, których nie sposób się domyślić, co sprawia, że kartki przewracają się same. Wszystko toczy się szybko i dynamicznie – nie nudziłam się ani przez chwilę. Czytając, czułam się jak bierny obserwator wewnątrz tej historii. Uśmiechałam się, smuciłam, a nawet płakałam wraz z bohaterami. To recenzja pisana prosto z serca, napędzana emocjami, które wciąż we mnie buzują.

Irytująca Beaux i naiwny Tanner

Muszę jednak wrzucić kamyczek do tego ogródka. Bohaterowie, choć barwni, bywali irytujący.

  • Beaux: Bywała tak krnąbrna i momentami wręcz głupia w swoich decyzjach, że miałam ochotę nią potrząsnąć.

  • Tanner: Czasami naiwny jak dziecko.

Ale... czego się nie robi z miłości i z rozpaczy? Jak to się mówi: "Tonący brzytwy się chwyta". Thomas właśnie to robił, aż okazało się, że z kłamstwa rodzi się coś więcej. Gdybym napisała cokolwiek więcej, zdradziłabym zbyt wiele szczegółów, a tego Wam nie zrobię.

•••

Werdykt: Niedosyt i... Niespodzianka!

Po skończeniu lektury czułam pewien niedosyt (w pozytywnym sensie!) i liczę, że kiedyś doczekam się kontynuacji losów tej dwójki. Polecam tę pozycję, bo jest przyjemna w odbiorze, nie jest niepotrzebnie zagmatwana, a historia wciąga od pierwszych stron.

🍭 Przypadkowe spotkanie, udawany narzeczony i dawna miłość, która nie rdzewieje.
Papryczka Jalapeno (3/5)

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Czytałam już kilka dobrych opinii o książce, ale jakoś mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń