"Czasami przepraszam to za mało..."
Skuteczny środek nasenny
Co ta książka wniosła do mojego życia? Głównie to, że potrafiła mnie uśpić po zaledwie dwóch zdaniach. Pierwsze 100 stron (które męczyłam przez godzinę z przerwami) było jednym wielkim powtórzeniem. Ciągle to samo, w kółko. Zamiast akcji – monotonia.
Światełko w tunelu: Emily i Chase
Jedyny wątek, który ratował sytuację, to relacja Emily i Chase’a. Moment, w którym doszło do pewnego incydentu między nimi, był jedyną iskrą w tej historii. Szkoda, że to tylko kropla w morzu.
Werdykt: Zmarnowany potencjał
Jest mi przykro pisać tak negatywnie, bo wygrzebałam tę książkę z szafki pełna nadziei i ciekawości. Niestety, autorka nie wykorzystała szansy. Książka ma ledwo 230 stron – gdyby poświęcić więcej miejsca na rozwinięcie fabuły i opisów, mogłoby wyjść z tego coś naprawdę dobrego. A tak? Mamy genialny pomysł, który poległ na etapie realizacji.
Reasumując: Recenzja jest krótka, bo i książka nie dała mi zbyt wiele materiału do przemyśleń (poza rozczarowaniem). To moja opinia – mnie się nie podobało, ale może Wam tak? Czy ktoś z Was czytał i ma inne odczucia? Na szczęście na półkach czeka jeszcze masa innych, lepszych historii! ^^

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: