"Czasem musisz grać nieczysto, żeby zdobyć to, czego pragniesz."
"Pamiętaj, co ci zawsze powtarzałam: nie angażuj się w zatrzymanie kogoś, kto nie przejąłby się, gdyby cię stracił."
Ona, on i zderzenie światów
„Driven. Namiętność silniejsza niż ból” to pierwszy tom serii o trudnej miłości, do której trzeba dojrzeć.
Rylee: Młoda kobieta, która pracuje z dziećmi skrzywdzonymi przez życie. Jest stanowcza i pracowita, ale nosi w sobie ogromny bagaż doświadczeń. Targana wspomnieniami, powoli "obumiera" od środka.
Colton: Wielka gwiazda wyścigów, syn znanego aktora. Ma wszystko: kasę, karierę, naręcza kobiet.
Gdy Colton z gazem dociśniętym na maksa wbija się w szare dni Rylee, dziewczyna zaczyna odzyskiwać wigor. Ale to nie jest prosta bajka.
"...ale seks bez zobowiązań… nie w związku… jak ty to robisz?
- No cóż, zasadniczo trzeba wsadzić drążek A do otworu B."
Zadufany w sobie dupek (którego kochamy)
Colton to typowy "bad boy". Zadufany w sobie, z rozdętym ego, które podsyca adrenalinę. Traktuje kobiety jak trofea, które same pchają się w jego ramiona. Ale Rylee jest inna. Odmawia mu, co tylko podsyca jego ciekawość i... budzi demony. Bo Colton, mimo blichtru, też jest skrzywdzony. Adoptowany, z tajemniczą przeszłością, o której milczy. Tylko on wie, co tak naprawdę przeżył.
Kiedy ich drogi się przecinają, świat wywraca się do góry nogami. Historia tej dwójki to przeplatanka wzlotów, upadków i namiętności.
"Mogę teraz wrócić do domu, żeby pożreć czekoladę i wypić wino, siedząc w puszystym szlafroku na swojej wygodnej kanapie."
Empatia i trudne pytania
To, co wyróżnia tę książkę na tle innych erotyków, to wątek społeczny. Praca Rylee z dziećmi jest tu kluczowa. Podczas lektury zadawałam sobie pytania:
Dlaczego większość ludzi automatycznie odrzuca "trudne" dzieci, zamiast im pomóc?
Dlaczego społeczeństwo jest tak nietolerancyjne?
Książka emanuje empatią. Pokazuje, że mimo bagażu wspomnień, jesteśmy wartościowymi ludźmi. K. Bromberg udowadnia, że nie ma ideałów – są tylko pozory. Colton i Rylee, oboje poturbowani przez los, starają się pomóc innym (Colton również angażuje się w pomoc dzieciom), jednocześnie walcząc o siebie.
Werdykt: Feministka kontra Colton
Przyznam się do czegoś: zaczęłam tę serię nie od tej strony, co trzeba, więc znałam zakończenie. Ale wiecie co? To nie przeszkadzało. Wiedziałam, że prawdziwa miłość w nich rozkwitła, nawet gdy ten "niezasługujący na uczucie" mężczyzna odpychał Rylee.
Bohaterowie są nieszablonowi i energiczni. Choć muszę przyznać – Colton czasem irytował mnie swoim zachowaniem i często odzywała się wtedy moja wewnętrzna feministka, to i tak... uwielbiam tę postać.
Reasumując: przygotujcie się na sporą dawkę erotyzmu, ale też nostalgii i wzruszeń. To idealna lektura na teraz, gdy zbliża się wiosna i każdy z nas potrzebuje pobudzenia.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
Komentarze: