Szukam zakładki...
666 do mroku - Pijaczek kontra koniec świata.

666 do mroku - Pijaczek kontra koniec świata.

5/17/2017
O Robercie Gongu nie jest zbyt głośno, ale to wcale nie umniejsza jego talentu. Trafiłam na jego książki totalnym przypadkiem i spośród kilku pozycji wylosowałam akurat tę. „666 do mroku” to opowieść science-fiction, która skupia się na Józefie Białym. Facet wydaje się być zwykłym pijaczkiem, ale... to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Opis z tyłu okładki nie zdradza fabuły, co tylko podsyciło moją ciekawość. Postawmy sobie jednak jedno kluczowe pytanie: Czy twórczość tego autora jest godna uwagi?

666 do mroku

Robert Gong, 2014 | Kryminał & Sensacja

ALFA-ZET 7 320 stron
O Robercie Gongu nie jest zbyt głośno, ale to wcale nie umniejsza jego talentu. Trafiłam na jego książki totalnym przypadkiem i spośród kilku pozycji wylosowałam akurat tę. „666 do mroku” to opowieść science-fiction, która skupia się na Józefie Białym. Facet wydaje się być zwykłym pijaczkiem, ale... to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Opis z tyłu okładki nie zdradza fabuły, co tylko podsyciło moją ciekawość. Postawmy sobie jednak jedno kluczowe pytanie: Czy twórczość tego autora jest godna uwagi?
"Nauka jest czymś wspaniałym. I nawet nie kłóci się z religią. Powinna pomagać wszystkim ludziom, a nie tylko wybranym."

Zagłada po polsku

Kierując się tym pytaniem, odpowiem od razu: tak. Bohaterowie są dość nietypowi i cechuje ich ogromna oryginalność. To, w jaki sposób się wypowiadają, idealnie oddaje ich styl życia. Podoba mi się zwłaszcza sarkazm, którego autor używa przy kreowaniu głównego bohatera. W książce znajdziecie mało opisów – to same konkrety, dzięki którym akcja pędzi do przodu i ciężko się w niej zgubić.

Głównym powodem mojego zainteresowania była chęć poznania autorskiej wizji zagłady świata. Mamy tu potwora, który ma za zadanie zgładzić wszechświat, i mamy Józefa – naszego "pijaczka", który (okazuje się, że nie jest takim znowu zwykłym pijaczkiem) musi się z nim zmierzyć. Brzmi jak znany schemat? Być może, ale Robert Gong ograł to w całkiem nowy, świeży sposób.

"Nigdy nie bój się żadnych gadów, bo z nimi jakoś dasz sobie radę, lecz zawsze bój się ludzi, bo to z ich strony może spotkać cię największe nieszczęście."

Politycy i czubek własnego nosa

Styl autora jest dość specyficzny, ale czyta się to szybko. Książka może nie wciąga jak bagno, które nie pozwala oderwać się ani na chwilę, ale jest na tyle interesująca, że warto poświęcić jej czas. Powieść jest krótka (320 stron) i daje nowe wyobrażenie o tym, jak wyglądałaby apokalipsa, a także – co ciekawe – jak zachowaliby się w takiej sytuacji przywódcy państw. Autor celnie pokazał, że politycy to dziwni ludzie, którzy lubią patrzeć tylko na czubek własnego nosa. Ale to nie polityka jest tu najważniejsza, a pasja pisania. Czuć, że autor ma dużą wiedzę na rozmaite tematy i po prostu kocha to, co robi. A to najlepszy napęd dla dobrej książki.

•••

Werdykt: Apokalipsa w sąsiedztwie

Przechodząc do podsumowania: sądzę, że Robert Gong pisze naprawdę ciekawie. Gdyby więcej osób wiedziało o jego twórczości, z całą pewnością pokochaliby te niebanalne fabuły i interesujące postacie. Kluczem jest tu brak schematów. Józef Biały to bohater, jakiego się nie spodziewacie. Dodatkowym atutem jest fakt, że akcja dzieje się w Polsce. Dobrej wyobraźni pomaga świadomość, że ten koniec świata może rozgrywać się w naszym rodzinnym mieście.

Czyżbym znów odbiegła od tematu? Ach tam, nawet jeśli, to wniosek jest jeden: Robert Gong to interesująca persona o specyficznym piórze, które zapada w pamięć. Recenzja jest krótka, ale treściwa. Bez wyrzutów sumienia mogę polecić „666 do mroku” jako lekką, zabawną opowieść o tym, jak to wszystko może się skończyć.

🍺 Pijaczek ratuje świat, polskie realia i polityczna satyra w tle sci-fi.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz