"[...] Każdy kuśtyka na własny rachunek."
Pamiętnik z gór
„Całe życie” opowiada o Andreasie Eggerze, który przybył do Doliny jako mały chłopiec i spędził tam... no cóż, całe życie. Nie mogę powiedzieć, że bohaterowie byli "ciekawi" w typowym, sensacyjnym sensie. Całość czytało się raczej jak pamiętnik interesującego, prostego człowieka. Dolinę otaczają piękne góry, po których Egger chodził z zamiłowania. Autor opowiada o życiu Andreasa z taką pasją, że ciężko było się oderwać. Szybkie przejścia w czasie były kwintesencją wartkiej akcji – czytało się to naprawdę lekko i błyskawicznie (i nie, nie było to spowodowane tylko skromną objętością książki!).
"Blizny są jak lata, uważał, nawarstwiają się a sobie i dopiero wszystkie razem tworzą człowieka."
Akceptacja losu
Wędrówka przez życie Andreasa okazała się pięknym przeżyciem. Bohater opowiada o tym, co się działo, jakby niczego nie żałował. Był dumny ze swojego życia, mimo że los go nie oszczędzał. Ta recenzja będzie – jak to ładnie ujęłam w myślach – mega lapidarna, ale ciężko nie zdradzać szczegółów, gdy książka jest tak treściwa. Mimo zdawkowej ilości stron historia jest po prostu piękna. Pokazuje, że można cieszyć się życiem mimo wszystko. Egger oglądał, jak świat ewoluuje. Znane mu tereny zmieniały się tak bardzo, że sam pod koniec nie był pewien, czy to te same miejsca. To piękna opowieść o tym, że nie ważne gdzie, ale ważne JAK się egzystuje.
Mądrość prostoty
Każdy z nas ma jakiś balast życiowy, który dokucza nam bardziej lub mniej. Kluczem do szczęścia jest jednak akceptacja i życie w zgodzie z samym sobą. Andreas Egger to jedna z najmądrzejszych postaci, o jakich miałam przyjemność czytać. Podobała mi się lekkość pióra Roberta Seethalera, a także przedstawienie wojny z nieco innej, niemieckiej perspektywy. Skromność, jaka emanowała z tej książki, dodawała jej tylko uroku, a niedługie opisy dawały mojej wyobraźni ogromne pole do popisu.
Werdykt: Zasłużony Booker
Przyznaję, że podchodziłam do tej pozycji z dystansem, traktując ją jako test. Ten test przyniósł mi jednak ogromną satysfakcję i dał ciekawy pogląd na życie. Myślę, że nominacja do Międzynarodowej Nagrody Bookera jest tu w stu procentach zasłużona.
Warto też wspomnieć o autorze. Robert Seethaler urodził się w Wiedniu i (jak się okazało po moim małym researchu) jest nie tylko docenianym pisarzem i scenarzystą, ale także aktorem!
Nie przedłużając: dla wytrawnego czytelnika (i dla każdego, kto szuka chwili spokoju) będzie to ciekawe przeżycie, które zapamięta na bardzo długi czas. Polecam z całego serca.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Książka idealna dla mnie :) Z pewnością ją przeczytam :)
OdpowiedzUsuńJest cudowna *-* Polecam ^^
Usuń