"[...]w życiu liczą się przede wszystkim dwie rzeczy. Rodzina i przyjaciele. Kiedy masz ich wokół siebie, cała reszta jakoś się układa”
Fire&Lights: Więcej niż ładne buzie
Warto wspomnieć o bohaterach, bo autor stworzył tu naprawdę fajną ekipę. Charlie mieszka z ojcem (jej mama zmarła) i nagle w jej życie wkracza boysband Fire&Lights:
Olly: Taki typowy chłopak z sąsiedztwa.
Yuki: Żywiołowy Azjata, wulkan energii.
Aiden: Cichy chłopak, który niewiele mówi, ale wiele obserwuje.
Gabe: Ulubieniec fanek, tajemniczy, przystojny i utalentowany lider.
To chyba oczywiste, że coś się wydarzy między nim a Charlie. Początkowo wygląda to normalnie, ale potem pojawia się jeden fakt, który może wszystko zmienić. I tu muszę wtrącić swoje trzy grosze: choć Gabriel bardzo mi się podoba, to dla Charlie (według mnie) odpowiedniejszy byłby Olly. Jestem ciekawa, czy będziecie mieli podobne odczucia!
Koniec z mokrym snem nastolatki
Cóż mogę powiedzieć o fabule? Jest dynamiczna, bardzo dużo się dzieje, ale nie na tyle, żeby się zgubić w akcji. Myślę, że autor wyłamuje się ze schematu. Nie pisze o jakże wielkiej nastoletniej miłości i spełnieniu "mokrego snu" każdej młodej dziewczyny. Zamiast tego większość uwagi poświęca zespołowi i tajemnicom, które skrywa.
Alee... to musicie odkryć sami. Ja powiem tylko tyle: będziecie zaskoczeni. Będziecie musieli obiektywnie ocenić pewne osoby, bo – jak mówiłam – to nie jest zwykła młodzieżówka. Sekrety bohaterów aż proszą się o odkrycie. Co lepsze – autor (który sam jest muzykiem!) zdecydował się na nagranie piosenek umieszczonych w książce. To genialny dodatek! Na dole zostawiam Wam link, pod którym będziecie mogli ich posłuchać.
Typ tragicznego artysty
W całokształcie spodobała mi się także okładka. Jest ekspresyjna i pozwala wczuć się w klimat muzycznego świata. Dużą uwagę zwróciłam na kolorystykę. Jestem chyba typem "tragicznego artysty", który zwraca uwagę na takie mało istotne szczegóły, jak przejścia między jednym a drugim kolorem i to, że razem tworzą tęczę. Jeeedy... Co się ze mną stało, że zwracam uwagę na takie bzdety? :D Ach, odbiegam od tematu!
Werdykt: Moje teorie legły w gruzach
Pisząc tę recenzję, nie wiedziałam, co tak konkretnie chcę przekazać, bo uczucia, jakie we mnie wzbudziła ta książka, to przede wszystkim ciekawość i ogromna frustracja. Dlaczego? Bo moje wszystkie przypuszczenia podczas czytania zostały perfidnie zdeptane i zastąpione nowymi. Autor bawi się czytelnikiem w najlepsze.
Ostatnimi czasy mam problem z recenzjami – tylko bym czytała, a pisać się nie chce. Jak sobie z tym radzić? Nie wiem, ale daję z siebie absolutnie wszystko i będę zaszczycona, jeśli ktoś mi coś poradzi w komentarzu.
Wracając jednak do książki: jestem zachwycona, z jaką łatwością autor łapie czytelnika za ciekawość i za cholerę nie chce puścić – nawet po ostatniej stronie. Przyznaję Ci, Chris: masz to coś, co przyciąga jak magnes. Ogromny plus dla Ciebie za umiejętność manipulowania fabułą tak, że chce się więcej i więcej. Dobra, myślę, że już wystarczająco nawychwalałam tę książkę. Powiem tylko: POLECAM.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Ta książka to po prostu ne mój klimat, chociaż interesujące jest już samo to, że nie jest to po prostu romansidło o wielkiej miłości muzyka i jego fanki. A co do pisania recenzji, od jakiegoś czasu prowadzę zeszyt, w którym w trakcie lektury notuję wszystkie spostrzeżenia. Dzięki temu później napisanie posta na blogu zajmuje mi mniej czasu, który mogę poświęcić na czytanie :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że kiedyś jak się przekonasz do takich książek, a może po prostu będziesz ciekawa, to Ci się spodoba. Fajny pomysł! Ja ostatnimi czasy całe recenzje pisze w zeszytach, a to faktycznie może być rozwiązanie :) dziękuję i pozdrawiam Sara ♡
Usuń