Szukam zakładki...
Żniwiarz. Czerwone Słońce - Słowiańskie demony i poświąteczne lenistwo.

Żniwiarz. Czerwone Słońce - Słowiańskie demony i poświąteczne lenistwo.

1/04/2018
Przeczytałam tę książkę jakiś tydzień temu, ale jakoś nie kwapiłam się do napisania recenzji. Idzie mi to opornie – to się dopiero nazywa poświąteczne lenistwo (mamy 28 grudnia, więc chyba jestem usprawiedliwiona, prawda?). Zbierałam się do tej powieści od dłuższego czasu, a kiedy w końcu zaczęłam, pochłonęłam ją prawie jednym tchem. Poprzedni tom, „Pusta noc”, zostawił nas z naprawdę efektownym zakończeniem, co dało autorce ogromne pole do popisu. I muszę przyznać – Paulina Hendel wykorzystała tę szansę w stu procentach.

Żniwiarz. Czerwone słońce

Paulina Hendel, 2017 | Folklor, Urban Fantasy

Czwarta Strona 430 stron
Przeczytałam tę książkę jakiś tydzień temu, ale jakoś nie kwapiłam się do napisania recenzji. Idzie mi to opornie – to się dopiero nazywa poświąteczne lenistwo (mamy 28 grudnia, więc chyba jestem usprawiedliwiona, prawda?). Zbierałam się do tej powieści od dłuższego czasu, a kiedy w końcu zaczęłam, pochłonęłam ją prawie jednym tchem. Poprzedni tom, „Pusta noc”, zostawił nas z naprawdę efektownym zakończeniem, co dało autorce ogromne pole do popisu. I muszę przyznać – Paulina Hendel wykorzystała tę szansę w stu procentach.

"Sądny dzień to będzie, gdy przywitasz mnie po prostu jak przyjaciela i od progu zaproponujesz filiżankę herbaty."

Magda, to ty?

Z pozornie normalnego życia Magdy zostało tak naprawdę tylko imię i rodzina. (Uwaga, tutaj mały spoiler z końcówki 1. tomu!) Od teraz nasza Madzia jest Żniwiarzem uwięzionym w zupełnie nieokiełznanym, nowym ciele. (KONIEC spoilera). Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. O ile pierwszy tom był zaskakujący, o tyle w drugim akcja rozkręca się tak, że ciężko nadążyć – tu po prostu nie sposób się nudzić. Autorka rozbudowała swój bestiariusz i dodała do kolekcji nowe demony, które skutecznie spędzają sen z powiek. Wróćmy jednak na chwilę do Magdy. Jej charakter zmienia się diametralnie pod wpływem nowych wydarzeń, ale spokojnie – w dalszym ciągu widać w niej te charakterystyczne „prześwity” starej, dobrej Madzi, którą polubiliśmy na początku. Będzie miała trochę za uszami, a pewien znany nam bohater solidnie Was zaskoczy (i to niekoniecznie pozytywnie).

Sarkastyczny ulubieniec

Oczywiście nie mogło zabraknąć Feliksa. To chyba moja ulubiona postać w całej serii. Sarkazm i ironia to jego znaki rozpoznawcze. Koncept starego Żniwiarza w ciele młodego mężczyzny to mistrzostwo świata. Sposób, w jaki Feliks „powstał”, jest niezwykle kreatywny i wyszukany (jeśli jesteście ciekawi szczegółów, odsyłam do wywiadu z autorką na blogu!). Jego cięty język to idealna przeciwwaga dla mrocznych wydarzeń.

Akcja, która nie zwalnia

Może trochę wyszłam z wprawy przy pisaniu recenzji przez tę przerwę, ale muszę podkreślić jedno: ten tom obfituje w dynamiczną akcję. Powstało tu kilka nowych, intrygujących wątków i pojawiły się postacie, które mają bezpośredni wpływ na fabułę. To wszystko sprawia, że apetyt na trzeci tom rośnie w zastraszającym tempie. Ciekawe, co tym razem na nas wyskoczy z ciemności...

Czwarta Strona robi to dobrze

Bardzo lubię pióro Pauliny Hendel. Jest lekkie i przyjemne, co sprawia, że przez tekst się po prostu płynie. A okładka? Już nie raz wspominałam, że uwielbiam oprawy graficzne od Czwartej Strony. Nie bez powodu – są niezwykle oryginalne i zapadają w pamięć. W przypadku „Czerwonego Słońca” kolorystyka jest świetna, chwytliwa i idealnie pasuje do klimatu.

•••

Werdykt: Polska fantastyka górą

Zaczynam się już trochę kręcić wokół tematu, więc czas na konkrety. Jedna nietypowa powieść zmieniła się w całą nietypową historię, która udowadnia, że polscy twórcy potrafią wybić się ponad zagranicznych. Autorka potrafi zaskoczyć i to bardzo, więc przygotujcie się na solidną dawkę dobrej fantastyki. Polecam tę serię każdemu – z wielu względów, które zrozumiecie od razu po przeczytaniu pierwszych stron.

⚔️ Słowiańskie demony, walka o tożsamość i humor, który ratuje życie.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Wydanie również bardzo mi się podoba, nie czytałam jednak jeszcze nawet poprzedniego tomu ;/

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza część czeka u mnie na półce. Niedługo przeczytam i pewnie zabiorę się też za część drugą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszą częśc czytałam i eeee... mocno takie se to było, dlatego za drugi tom podziękowałam. Coś czuję, że kontynuacja może być lepsza, ale jednak szkoda mi czasu :D
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Żniwiarz dalej czeka na swoją kolej :(
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją opinię co do tej książki [serii], a także poprzedniej już znasz. Dlatego ja tylko napiszę iż cały czas czekam na tom trzeci.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Póki co, jestem po lekturze pierwszego tomu, drugiego jeszcze nie miałam okazji czytać, ale na pewno to zrobię, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam pierwszego czy drugiego tomu, może kiedyś to nadrobię, ale póki co nie ciągnie mnie do tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam serie :) jest świetna i bardzo szybko się czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam już na paczkę z pierwszym i drugim tomem i już nie mogę doczekać się lektury :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach tą serię. :)

    Pozdrawiam,
    Luna Fisher

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę czytać, mam nadzieję, za niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś ochotę dać szansę tym książkom, jednak sprzedałam tom 1 i już nie planuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam totalnie zachwycona pierwszą częścią i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się poznać tom II :-)

    OdpowiedzUsuń