"Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę w twoim sercu i gotów jest ci ją zaśpiewać, kiedy sam zapomnisz słowa."
Życie w cieniu ideału
Główna bohaterka, Amanda „Tweet” Kelly, żyje wiecznie w cieniu starszej, „idealnej” siostry Emily. To ukształtowało ją jako osobę bardzo krytyczną, dążącą do perfekcji, która w rzeczywistości nie istnieje. Polubiłam ją praktycznie od pierwszej strony. Choć nie do końca rozumiałam jej obsesję doskonałości (narzucaną sobie nawet w najmniejszych czynnościach), to w pewnym sensie dostrzegam w niej podobieństwo do samej siebie. Co ciekawe – Amanda zirytowała mnie zaledwie dwa razy! W moim przypadku to nie lada wyczyn i ogromny progres w porównaniu do innych książkowych protagonistek. Bardzo zżyłam się z jej postacią i przeżywałam każdą jej porażkę.
"Problem w tym, że nie możesz dyskutować ze stratą, możesz tylko ją czuć. Nie ma znaczenia, jak ważne są twoje powody, one nie powstrzymają cię od cierpienia i opłakiwania straty."
Szukanie igły w stogu siana
A potem jest on. Noah. Chodzący ideał i najlepszy przyjaciel Tweet. Taak, znowu moje serce skradł męski bohater. Wiem, że takich mężczyzn w prawdziwym życiu szuka się jak igły w stogu siana, ale przyznaję bez bicia: chętnie bym za niego wyszła. Oczywiście nie jest krystaliczny, posiada swoje wady, które momentami mi przeszkadzały, ale to tylko dodawało mu autentyczności. Ich relacja to rollercoaster. Autorka świetnie pokazała, jak nastoletnie problemy i wspólne dorastanie „modyfikują” bohaterów. To wszystko płynie tak naturalnie, że chwyta za serducho i zagnieżdża się w nim na długo.
Debiut (prawie) idealny
To pierwsza wydana w Polsce książka Alison G. Bailey i uważam, że jest po prostu genialna. Autorka ma przyjemne pióro, gładko prowadzi akcję, a dialogi są realistyczne i pozbawione sztywności (CHWAŁA CI ZA TO!). Wielki plot twist na końcu wprawił mnie w osłupienie – byłam w szoku, ale w tym pozytywnym znaczeniu.
"Nie, nie byłam idealna. I nigdy nie miałam być. Ale co z tego? W życiu są ważniejsze rzeczy niż ganianie za urojoną perfekcją. Ideał to pojęcie względne. Każdy postrzega go inaczej."
Łyżka dziegciu: Okładka
Niestety, muszę trochę ponarzekać. Jestem „sroką okładkową” i w tym przypadku czuję się bardzo zawiedziona. Grafika nie jest tragiczna, a kolorystyka jest ładna i delikatna, ale... kobieta na zdjęciu wygląda na maksymalnie i nienaturalnie wygładzoną. Ten efekt „plastiku” odbiera całości estetykę. Przy tak emocjonalnej treści, okładka powinna być bardziej naturalna.
Werdykt: Przygotujcie chusteczki
Reasumując, „Present Perfect” to książka, która z całą pewnością doprowadzi Was do łez. To opowieść o piętnie, jakie sami na siebie nakładamy, dążąc do nieosiągalnego ideału. Zawiera w sobie ziarno prawdy, które warto przygarnąć do serduszka. Wciągnęła mnie jak wir i jestem pewna, że szybko o niej nie zapomnę.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Lubię książką, które dają nam emocje. Mam książkę w planach, więc liczę, że i mi się spodoba :)
OdpowiedzUsuńJuż słyszałam o tej książce i szczerze mam mieszane odczucia. Możliwe, że w dalekiej przyszłości po nią sięgnę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Od książki strony
Tyle się nasłuchałam o tej książce że aż głupio nie przeczytać, wszyscy wychwalają ją pod niebiosa :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tę książkę, dostarczyła mi mnóstwo emocji. Ja Amande średnio polubiłam, ale byłam w stanie ją zrozumieć i aż tak bardzo mi nie przeszkadzała. Noah natomiast pokochałam, idealny typ przyjaciela. Okładką też jestem zawiedziona :( Mnie się kompletnie nie podoba. Tak jak uwielbiam to, że wydawnictwo zostawia oryginalne okładki, tak w tym przypadku wolałabym inną :D
OdpowiedzUsuńTęsknie za tymi bohaterami. :(
OdpowiedzUsuń