"W życiu należy dobierać marzenia bardzo ostrożnie. Spełnione, okazują się niekiedy zupełnie do dupy."
Comic Con, który poszedł bardzo nie tak
Grupa przyjaciół – Violet, jej brat Nate oraz przyjaciółki Alice i Katie – wybiera się na Comic Con. To święto każdego geeka, a oni jadą tam przygotowani perfekcyjnie, w cosplayach ze swojej ukochanej powieści – „Tańca na szubienicy”. Kurczę, już na samą myśl o tym pomyśle się uśmiecham, choć od lektury minęło sporo czasu. To brzmi jak plan idealny, prawda? Ale żeby nie było nudno, los płata im figla. W niewyjaśnionych okolicznościach trafiają do świata swojej ulubionej książki. To prawie jak powieść w powieści, spełnienie marzeń! Jest tylko jeden, "drobny" problem. Przez ich niefortunne pojawienie się, główna bohaterka „Tańca”, Rose, ginie. Teraz, by nie doprowadzić do katastrofy i mieć szansę na powrót, muszą sami pociągnąć fabułę. Violet przypada rola Rose. Trzeba przyznać: to niezwykle oryginalny punkt wyjścia.
Flegmatyczka, żywioł i snobka
Przyjrzyjmy się ekipie, która utknęła w fikcji:
Violet: Główna bohaterka. Jest nieco flegmatyczna i żyje w cieniu „ładniejszej” przyjaciółki (trochę stereotypowe, ale znośne). Jest wycofana i nieśmiała, ale potrafi być konkretna. Brnąc w rolę Rose, wykazała się sporą odwagą.
Nate: Brat Violet, żywiołowy czternastolatek. To ekstrawertyk, którego wszędzie pełno. Początkowo spodziewałam się, że będzie irytujący, ale ostatecznie go polubiłam – nie był aż tak upierdliwy, jak myślałam.
Alice: Ta "ładna" przyjaciółka. Dziewczyna-ideał: piękna buzia, długie nogi, blond włosy. I, jak to często bywa, jest próżna i zakochana w sobie. To typowa snobka, która nie docenia przyjaciół (choć miewa przebłyski lojalności). Ciężko ukryć – nie polubiłam jej.
Katie: Jedyna w grupie, która ma blade pojęcie o „Tańcu na szubienicy”. Jest zakręcona, ale rozumna. Da się ją lubić miliard razy bardziej niż Alice.
Genule vs. Niedoski: Rasizm genetyczny
Anna Day stworzyła ciekawy świat przedstawiony. W „Tańcu na szubienicy” mamy podział na dwa gatunki:
Genule: Ludzie zmodyfikowani genetycznie. Wysocy, smukli, przepiękni ideały.
Niedoski: Ludzie „z wadami”. Chudzi, niscy, pełni skaz. To ci „gorsi”, sługusy i pomioty. Nietrudno się domyślić, że nasza ekipa (Violet, Nate, Katie) trafia do szufladki Niedosków, podczas gdy irytująca Alice staje się Genulem z krwi i kości. To rodzi masę konfliktów i dylematów.
Innowacja bez schematów
„Fandom” to innowacja fabularna. Schematów tu nie uświadczycie – ta książka nagina wszelkie znane dotychczas granice. Akcja jest dynamiczna, tempo przyjemne, a bohaterowie barwni. Anna Day weszła na polski rynek mocnym debiutem. Ma lekkie pióro i stworzyła historię, która zapada w pamięć.
Werdykt: Ciernie, złoto i zaskoczenie
Wizualnie – muszę wrócić do okładki. Tłoczone ciernie i sznur idealnie oddają klimat dystopijnego świata, a złote akcenty można interpretować na wiele sposobów (np. jako krew Niedosków). Jest piękna i oryginalna. Reasumując, to jedna z lepszych książek, które ostatnio czytałam. Myślę, że spodoba się każdemu – to świetna mieszanka młodzieżówki, fantastyki i thrillera. Wciąga i nie daje o sobie zapomnieć, a zakończenie jest naprawdę zaskakujące. Na pewno wrócę do tej powieści, bo dawno nie czytałam czegoś tak świeżego.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: