Szukam zakładki...
W Blasku Nocy - Słońce, które zabija i gitara na peronie.

W Blasku Nocy - Słońce, które zabija i gitara na peronie.

1/24/2019
Są takie momenty w życiu czytelnika, kiedy kurier puka do drzwi, a Ty wiesz, że cały misterny plan dnia właśnie legł w gruzach. Tak było z tą książką. Opis zaintrygował mnie tak mocno, że gdy tylko paczka trafiła w moje ręce, rzuciłam wszystko. Nie liczyły się obowiązki, praca czy stygnąca kawa. Musiałam zacząć czytać tu i teraz. Czy ten schemat nie brzmi znajomo? Owszem, skojarzenia z „Ponad wszystko” Nicoli Yoon nasuwają się same. Motyw dziewczyny zamkniętej w domu i chłopaka, który jest jej oknem na świat, to już klasyka gatunku young adult. Czy to źle? Absolutnie nie. Czasem potrzebujemy fikcji literackiej tak pięknej, że aż niemożliwej. I choć historia ta balansuje na granicy bajki, wciągnęła mnie bez reszty.

W Blasku Nocy

Trish Cook, 2018 | Young Adult & New Adult, Booktok / Rory Gilmore

Jaguar 272 strony
Są takie momenty w życiu czytelnika, kiedy kurier puka do drzwi, a Ty wiesz, że cały misterny plan dnia właśnie legł w gruzach. Tak było z tą książką. Opis zaintrygował mnie tak mocno, że gdy tylko paczka trafiła w moje ręce, rzuciłam wszystko. Nie liczyły się obowiązki, praca czy stygnąca kawa. Musiałam zacząć czytać tu i teraz. Czy ten schemat nie brzmi znajomo? Owszem, skojarzenia z „Ponad wszystko” Nicoli Yoon nasuwają się same. Motyw dziewczyny zamkniętej w domu i chłopaka, który jest jej oknem na świat, to już klasyka gatunku young adult. Czy to źle? Absolutnie nie. Czasem potrzebujemy fikcji literackiej tak pięknej, że aż niemożliwej. I choć historia ta balansuje na granicy bajki, wciągnęła mnie bez reszty.
"Amor vincit omnia. Miłość wszystko zwycięża."

Więzień we własnym domu

Główna bohaterka, Katie, to siedemnastolatka, której życie to definicja niesprawiedliwości. Cierpi na bardzo rzadką chorobę – Xeroderma Pigmentosum (XP). Promienie słoneczne są dla niej śmiertelne. Każde, nawet te najmniejsze. Zmuszona jest do siedzenia w domu, za specjalnie przyciemnianymi szybami. Jej krąg towarzyski jest mikroskopijny: to tylko tata i Morgan – przyjaciółka na tyle uparta, by przebić się przez mur izolacji. Katie żyje tak naprawdę po nocach. Wtedy wymyka się na dworzec kolejowy, by dać upust swojej artystycznej duszy, grając na gitarze. To postać o ciekawym charakterze. Jest ambitna i inteligentna (gdy się denerwuje, rzuca losowymi faktami „ni z gruszki, ni z pietruszki”). Ma też jedną, małą wadę: jest niezłą stalkerką. Przez lata obserwowała z okna jednego chłopaka, wiedząc o nim niemal wszystko, mimo że nigdy nie zamienili słowa.

"Jedyne, co stoi na przeszkodzie naszej wielkiej miłości... to fakt, że on nie ma pojęcia o moim istnieniu."

Upadły gwiazdor

Tym chłopakiem jest Charlie Reed. Była gwiazda sportu, „złoty chłopiec”, któremu wszystko przychodziło łatwo... dopóki jeden głupi incydent (z udziałem alkoholu) nie przekreślił jego planów. Charlie jest zraniony i niepewny jutra. Wszystko, co brał za pewnik, przestało istnieć. Mimo to wciąż jest pracowity i uwielbiany przez szkolne fanki. Kiedy przez zrządzenie losu spotyka Katie na peronie, jego priorytety ulegają zmianie. Co kluczowe – początkowo nie wie o jej śmiertelnej chorobie, co nadaje ich relacji normalności, której Katie tak bardzo pragnie, ale też buduje napięcie, bo wiemy, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.

"Dałeś mi cały świat.
Nauczyłeś mnie żyć."

Badania i okładka filmowa

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Trish Cook i muszę przyznać: nie było źle. Autorka odrobiła zadanie domowe i zrobiła porządny research na temat choroby. Jej styl jest lekki, a medyczne/naukowe frazesy przełożyła na język zrozumiały dla laika. Czyta się to błyskawicznie. Jeśli chodzi o wydanie – zdecydowanie bardziej podoba mi się okładka filmowa (z Bellą Thorne i Patrickiem Schwarzeneggerem). Oryginalna grafika była dla mnie zbyt mdła i nijaka, podczas gdy filmowa chociaż trochę oddaje ten specyficzny, nocny klimat.

•••

Werdykt: Niekonwencjonalny koniec

Reasumując, to ciekawa powieść, idealna na chłodniejsze wieczory. Jest lekka, relaksująca i intrygująca. Bohaterowie, choć momentami stereotypowi (ona – chora artystka, on – zagubiony sportowiec), dają się lubić. Co jednak najważniejsze – historia jest zakończona dosyć niekonwencjonalnie.

W dobie wszechobecnych, cukierkowych Happy Endów, to zakończenie może Was zaskoczyć.

Polecam. To krótka, niemonotonna lektura, która przypomina, by doceniać każdy promień słońca.
🎸 Romans, który kwitnie tylko po zmroku.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz