"Amor vincit omnia. Miłość wszystko zwycięża."
Więzień we własnym domu
Główna bohaterka, Katie, to siedemnastolatka, której życie to definicja niesprawiedliwości. Cierpi na bardzo rzadką chorobę – Xeroderma Pigmentosum (XP). Promienie słoneczne są dla niej śmiertelne. Każde, nawet te najmniejsze. Zmuszona jest do siedzenia w domu, za specjalnie przyciemnianymi szybami. Jej krąg towarzyski jest mikroskopijny: to tylko tata i Morgan – przyjaciółka na tyle uparta, by przebić się przez mur izolacji. Katie żyje tak naprawdę po nocach. Wtedy wymyka się na dworzec kolejowy, by dać upust swojej artystycznej duszy, grając na gitarze. To postać o ciekawym charakterze. Jest ambitna i inteligentna (gdy się denerwuje, rzuca losowymi faktami „ni z gruszki, ni z pietruszki”). Ma też jedną, małą wadę: jest niezłą stalkerką. Przez lata obserwowała z okna jednego chłopaka, wiedząc o nim niemal wszystko, mimo że nigdy nie zamienili słowa.
"Jedyne, co stoi na przeszkodzie naszej wielkiej miłości... to fakt, że on nie ma pojęcia o moim istnieniu."
Upadły gwiazdor
Tym chłopakiem jest Charlie Reed. Była gwiazda sportu, „złoty chłopiec”, któremu wszystko przychodziło łatwo... dopóki jeden głupi incydent (z udziałem alkoholu) nie przekreślił jego planów. Charlie jest zraniony i niepewny jutra. Wszystko, co brał za pewnik, przestało istnieć. Mimo to wciąż jest pracowity i uwielbiany przez szkolne fanki. Kiedy przez zrządzenie losu spotyka Katie na peronie, jego priorytety ulegają zmianie. Co kluczowe – początkowo nie wie o jej śmiertelnej chorobie, co nadaje ich relacji normalności, której Katie tak bardzo pragnie, ale też buduje napięcie, bo wiemy, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.
"Dałeś mi cały świat.Nauczyłeś mnie żyć."
Badania i okładka filmowa
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Trish Cook i muszę przyznać: nie było źle. Autorka odrobiła zadanie domowe i zrobiła porządny research na temat choroby. Jej styl jest lekki, a medyczne/naukowe frazesy przełożyła na język zrozumiały dla laika. Czyta się to błyskawicznie. Jeśli chodzi o wydanie – zdecydowanie bardziej podoba mi się okładka filmowa (z Bellą Thorne i Patrickiem Schwarzeneggerem). Oryginalna grafika była dla mnie zbyt mdła i nijaka, podczas gdy filmowa chociaż trochę oddaje ten specyficzny, nocny klimat.
Werdykt: Niekonwencjonalny koniec
Reasumując, to ciekawa powieść, idealna na chłodniejsze wieczory. Jest lekka, relaksująca i intrygująca. Bohaterowie, choć momentami stereotypowi (ona – chora artystka, on – zagubiony sportowiec), dają się lubić. Co jednak najważniejsze – historia jest zakończona dosyć niekonwencjonalnie.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: