"To, że coś jest duchowe, nie oznacza, że jest nielogiczne."
Pokuta w krainie bez barw
Ponownie spotykamy tu Trójcę Zagłady: Emila, Jeremy’ego oraz Nicolasa. Tym razem jednak nie są już uczniami – jako absolwenci Akademii mogą łapać demony na Ziemi. Chłopcy przeszli ogromną metamorfozę, a wydarzenia z poprzedniego tomu odcisnęły na nich piętno. Najgorzej trafił Jeremy. Po wybrykach z części pierwszej stanął przed sądem, który nie był łaskawy. Musiał odbyć pokutę w krainie Nod – miejscu całkowicie czystym, wyzutym z emocji, kolorów i co najważniejsze: pamięci. Jeremy wyszedł z tego z „czystą kartą”, bez świadomości przeszłości, obejmując nowe stanowisko Królewskiego Instygatora.
Jeszcze bardziej bolesna wydaje mi się kara Emila. Jemu pozostawiono pamięć. Wie doskonale, co łączyło go z Jeremym i jaka więź się między nimi wytworzyła, ale nie może z tym nic zrobić. To niezwykle przykre – patrzeć na ukochaną osobę (swoją bratnią duszę) bez możliwości jakiejkolwiek interakcji. Z całej trójki najlepiej wyszedł Nicolas, którego uczucia zostały odwzajemnione, więc u niego wszystko poszło zgodnie z planem.
"- Istnieje coś takiego jak Dział Podziękowań?
- Istnieje, ale nie jest tak przepełniony, jak nasz. Śmiertelnicy zapominają o podziękowaniach, sądząc, że wszystko im się od losu słusznie należy. [...] Ale kiedy dzieje się im coś złego, wiedzą, do Kogo się zgłosić."
Śmiertelnicy wchodzą do gry
Ten tom to nie tylko demony. Dostajemy tu w "gratisie" dwóch nowych, pierwszoplanowych bohaterów ze świata śmiertelników: Aidena i Toriego.
Aiden to typowy nerd zakochany w zjawiskach paranormalnych. To dobry chłopak, który opiekuje się swoją byłą nianią, panią Caron, pełniąc rolę lepszego wnuczka niż jej prawdziwa rodzina (martwiąca się tylko o spadek). Aiden jest postacią kluczową, mocno związaną z Emilem.
Tori pracuje jako wolontariusz w schronisku i niesamowicie kocha zwierzęta (wyprowadza psa pani Caron, Russela). Jest odpowiednikiem Jeremy’ego.
Chłopcy wydają się kopiami Trójcy, tyle że z dwóch różnych światów. Ich przygoda tak naprawdę zaczyna się od śmierci pani Caron. To smutne wydarzenie uświadamia im, że ich umiejętności nie są wymysłem, a ich drogi krzyżują się z Trójcą Zagłady.
Minimalizm i emocje
Wizualnie seria trzyma poziom. Okładki są specyficzne i minimalistyczne, a każda ma znaczenie dla fabuły (pierwsza nawiązywała do Wzgórza Siedmiu Szczytów, druga do podarunku od pani Caron). Jeśli chodzi o styl, moje zdanie nie uległo zmianie – pióro autora jest bardzo przyjemne. Co więcej, widzę tu spory progres warsztatowy. Nie ma zbędnych opisów, akcje są konkretne, a bohaterowie stali się bardziej wyraziści. W tym tomie o wiele mocniej się wczułam, a emocje postaci bardziej na mnie wpływały niż w „jedynce”.
Werdykt: Lepszy niż początek
Reasumując, drugi tom okazał się równie ciekawy, a zaryzykuję stwierdzenie, że nawet ciekawszy od pierwszego. To zasługa wprowadzenia nowych bohaterów i bardziej rozbudowanej historii. Dzieje się tu o wiele więcej. Mamy tu poprawiony warsztat, przyjemne opisy i sporo akcji, więc nuda Wam nie grozi. Bohaterowie zyskali na charakterze i głębi. Polecam każdemu, kto lubi paranormalne historie, w których świat nadprzyrodzony odgrywa główną rolę. Jeśli pierwszy tom Was nie przekonał, dajcie szansę drugiemu – warto.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: