Szukam zakładki...
Wyspa - Gra o milion i psychopatyczny brat.

Wyspa - Gra o milion i psychopatyczny brat.

10/15/2019
Ta książka trafiła na moją listę TBR, prawdę mówiąc, zupełnie przypadkowo. Moja metoda doboru lektur bywa czasem loterią – dosłownie, bo ten tytuł został wylosowany. Przyjęłam ten werdykt losu z otwartymi ramionami, zwłaszcza że okładka i opis idealnie wpisywały się w klimaty jesieni, których akurat szukałam. Z początku byłam do niej nastawiona sceptycznie, ale wraz ze wzrostem tempa akcji, wciągałam się coraz bardziej. Punkt wyjścia jest w końcu genialny w swojej prostocie: zadajmy sobie wszyscy pytanie, kto nie skusiłby się na milion dolarów? No właśnie.

Wyspa

Bryony Pearce, 2019 | Whodunit, Young Adult & New Adult

Zielona Sowa 416 stron
Ta książka trafiła na moją listę TBR, prawdę mówiąc, zupełnie przypadkowo. Moja metoda doboru lektur bywa czasem loterią – dosłownie, bo ten tytuł został wylosowany. Przyjęłam ten werdykt losu z otwartymi ramionami, zwłaszcza że okładka i opis idealnie wpisywały się w klimaty jesieni, których akurat szukałam. Z początku byłam do niej nastawiona sceptycznie, ale wraz ze wzrostem tempa akcji, wciągałam się coraz bardziej. Punkt wyjścia jest w końcu genialny w swojej prostocie: zadajmy sobie wszyscy pytanie, kto nie skusiłby się na milion dolarów? No właśnie.
"Jesteś myśliwym czy zwierzyną?"

Iron Teen: Zabawa czy pułapka?

Przypuszczam, że nikt nie odpuściłby takiej szansy, zwłaszcza że całość zapowiadała się jako świetna zabawa z przyjaciółmi. Tak samo myślała piątka głównych bohaterów: Ben, Lizzy, Will, Carmen i Grady. Kiedy Lizzy przedstawia im zasady konkursu Iron Teen i namawia do udziału, euforia jest ogromna. Wyspa Aikenhead, należąca do tajemniczej Fundacji Golda, miała być areną spełniania marzeń. Szybko jednak okazuje się, że bohaterowie nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. To, co miało być reality show, zmienia się w walkę o przetrwanie, a uczestnicy muszą łączyć fakty i rozwiązywać zagadki, by przeżyć.

Cień brata i irytująca "chica"

Relacje między bohaterami to mocna strona powieści, choć nierówna:

  • Ben i Will – bracia i totalne przeciwieństwa. Ben to ten miły, spokojny chłopak, wiecznie przyćmiewany przez brata. Jest od niego uzależniony i poświęca własne życie, by się nim opiekować. Will z kolei jest inteligentniejszy, ale przerażająco spokojny, wręcz wyzuty z emocji. Tylko psychopaci nie mają uczuć, prawda? Jego mroczną naturę poznajemy głównie przez retrospekcje.

  • Lizzy – ciekawa postać, choć autorka (a właściwie autor) skupił się głównie na braciach. Czuć jednak chemię i coś więcej niż przyjaźń między nią a Benem.

  • Carmen – niestety, najbardziej irytująca postać. Nadużywała hiszpańskich zwrotów, a jej ciągłe „chica” doprowadzało mnie do szału. Na szczęście nie pojawiała się zbyt często.

  • Grady – początkowo wydawał się nijaki, typowy tustrowy wypełniacz, ale finalnie odegrał bardzo ważną rolę, czym autor mocno mnie zaskoczył.

Igrzyska Śmierci na wyspie

Fabularnie książka jest dosyć oryginalna, choć czerpie ze znanych wzorców. Ktoś na Instagramie porównał ją do „Igrzysk Śmierci” i muszę przyznać rację – motyw walki o życie jest podobny. Wyczułam tu też klimat filmu „The Call”. To ciekawa mieszanka thrillera i survivalu. Książka angażuje czytelnika – nie jest to lektura do bezmyślnego relaksu. Tutaj trzeba rozwiązywać zagadki razem z bohaterami, co jest świetną zabawą.

Zagadki, mapy i research

Autor ma interesujące pióro i potrafi skutecznie budować napięcie. Widać, że odrobił pracę domową – research dotyczący zagadek i technik survivalowych zaliczony na plus. Język jest prosty, dzięki czemu czyta się to błyskawicznie. Potencjał bohaterów nie został może wykorzystany w 100%, ale nadrabia to wydanie. Książka posiada fajne dodatki: mapę wyspy, „wklejki” ze stron internetowych i inne graficzne smaczki, które urozmaicają czytanie. Okładka jest minimalistyczna, ale motyw wyspy wykorzystano ciekawie.

•••

Werdykt: Kreatywny survival

Reasumując, to ciekawa i wciągająca książka, która potrafi zaskoczyć. Autor zaimponowała mi kreatywnością przy tworzeniu łamigłówek (choć mogłoby być ich jeszcze więcej). To była fajna, angażująca przygoda, idealna na jeden lub dwa wieczory. Jeśli lubicie klimaty ucieczek, tajemniczych wysp i rywalizacji o dużą kasę – polecam.

🫢 Reality show, który poszedł nie tak.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz