Szukam zakładki...
Rebelia - Serial kontra książka: Bolesne zderzenie...

Rebelia - Serial kontra książka: Bolesne zderzenie...

1/09/2020
To powszechnie znany fakt, że książka i serial mają ze sobą niewiele wspólnego. Oprócz imion bohaterów i ogólnego zarysu świata to dwa zupełnie różne byty. Mimo tej świadomości lubię wracać do historii kreowanej przez Kass Morgan, traktując ją jako alternatywną rzeczywistość. Twórcy serialu zmienili mnóstwo wątków i – patrząc z perspektywy czasu – chyba wyszło to tej historii na dobre. Mimo to, z sentymentu sięgnęłam po kolejny tom, licząc na powrót do świata, który kiedyś mnie zaintrygował. Niestety, tym razem powrót na Ziemię okazał się twardym lądowaniem, a rozbieżności między wizją literacką a telewizyjną zaczęły działać na niekorzyść pierwowzoru.

Rebelia

Kass Morgan, 2018 | Dystopia, Found Family

Bukowy Las 232 strony
To powszechnie znany fakt, że książka i serial mają ze sobą niewiele wspólnego. Oprócz imion bohaterów i ogólnego zarysu świata to dwa zupełnie różne byty. Mimo tej świadomości lubię wracać do historii kreowanej przez Kass Morgan, traktując ją jako alternatywną rzeczywistość. Twórcy serialu zmienili mnóstwo wątków i – patrząc z perspektywy czasu – chyba wyszło to tej historii na dobre. Mimo to, z sentymentu sięgnęłam po kolejny tom, licząc na powrót do świata, który kiedyś mnie zaintrygował. Niestety, tym razem powrót na Ziemię okazał się twardym lądowaniem, a rozbieżności między wizją literacką a telewizyjną zaczęły działać na niekorzyść pierwowzoru.
"Kiedy wreszcie zrozumiesz? To, że kogoś kochamy, nie daje nam moralnego prawa, by postępować bezsensownie. Wszyscy się boimy. Wszyscy cierpimy. Ale musimy być racjonalni."

Cienie dawnych herosów

Fabuła rzuca nas w moment, gdy bohaterowie próbują aklimatyzować się w nowej osadzie, współtworzonej z Ziemianami. Sielanka kończy się jednak szybko – następuje niespodziewany atak obcych, porwania i konieczność przygotowania do zimy. Brzmi ciekawie? W teorii tak, ale wykonanie leży, głównie przez bohaterów. To, co zrobiono z postaciami w tym tomie, to największe rozczarowanie:

  • Clarke – kiedyś inteligentna i niezależna, tutaj niemiłosiernie mnie drażniła. Stała się chwiejna, zaczęła we wszystko wątpić i stała się podatna na najbardziej absurdalne pomysły. Gdzie podziała się jej siła?

  • Bellamy – w tym tomie jest cieniem samego siebie. Przygaszony, mdły i pozbawiony tej iskry, która czyniła go charyzmatycznym liderem.

Ten tom pod względem psychologii postaci jest zdecydowanie najgorszy. To, co było siłą serii, tutaj zostało przekreślone, pozostawiając niesmak i złość.

"Dotknij jej jeszcze raz, a twoja morda będzie wyglądać jak ta żaba."

Chaos i niewykorzystany potencjał

Po lekturze mam w głowie ogromny chaos. Kass Morgan wcześniej pisała spójniej. Tutaj, mimo że historia jakoś się klei, czuć bałagan. Styl autorki wciąż jest lekki i przyjemny, a język prosty, co pozwala szybko "łyknąć" książkę, ale oszczędne opisy i mętna fabuła psują efekt. Atak obcych był dobrym pomysłem, ale został zrealizowany niechlujnie i po łebkach. Mam wrażenie, że autorka zachłysnęła się popularnością i pisała ten tom na szybko. Dodatkowo pojawia się wątek homoseksualny, który – dla fana serialu – pojawia się w zupełnie niespodziewanym miejscu i konfiguracji.

Wizualnie też jest słabo. Okładka to po prostu urywek plakatu z serialu (i to chyba z pierwszego sezonu!), co wygląda na tani chwyt marketingowy. Zazwyczaj lubię okładki filmowe, ale w tym wypadku wolałabym coś oryginalnego.

•••

Werdykt: Tylko dla Bellarke

Reasumując, gdybym oceniała tę serię od nowa, moja nota drastycznie by spadła. Dostrzegam teraz mnóstwo niedociągnięć i fabularnych dziur. Przykro mi to stwierdzić, ale w tym przypadku serial okazał się o wiele lepszy od pierwowzoru. Książka nie jest tragiczna – jest lekka, krótka i przeciętna. Sięgnę po kontynuację już chyba tylko z czystej ciekawości i dla mojego ukochanego shipu Bellarke, którego w serialu tak boleśnie brakuje. Jeśli nie oczekujecie zbyt wiele, da się przeczytać, ale szału nie ma.

🌎 Nuda w kosmosie i na Ziemi.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz