"Życie jest jak kamienista, ciernista, ciężka i nieznana droga, którą musimy przejść boso i bez mapy."
Od naiwności do intrygi
Główna bohaterka, Alex, przeszła w tym tomie ogromną metamorfozę. Z delikatnej, nieświadomej i nieco roztrzepanej dziewczyny, przemieniła się w przebiegłą intrygantkę. Nie ma śladu po jej dawnej pochopności czy problemach z radzeniem sobie z uczuciami. Teraz to harda i zdecydowana postać, która za wszelką cenę dąży do celu. Bardzo doceniam tę zmianę, bo wolę bohaterki, które walczą o swoje. Co ważne, mimo stwardnienia charakteru, Alex pozostała dobrą przyjaciółką, skłonną do poświęceń. Tę nową wersję polubiłam od razu.
"Zamknięty na wieczność w otchłani samotności. Otoczony przez ból, tęsknotę i stworzony przez siebie płot cierniowy. Tak... to cały on."
W sercu bestii
W poprzedniej recenzji wspominałam, czym jest Falcon. To organizacja, która wyłapuje osoby z nadnaturalnymi zdolnościami i przerabia je na maszyny do zabijania. W „Na rozstaju dróg” poznajemy tę strukturę od środka. Większość akcji dzieje się w siedzibie organizacji, a Alex jest naszymi oczami. Na scenę wkraczają męscy bohaterowie:
Jeden – postać istotna dla fabuły.
Trzy – mój absolutny faworyt. Jest uparty, ciekawy i stanowi najpotężniejszą broń Falconu. To on skrywa najwięcej tajemnic, które, mam nadzieję, wkrótce wyjdą na jaw.
"- Jeśli tak wygląda zniszczenie – szepczę, wsłuchując się w bicie jego serca. - Błagam... zniszcz mnie jeszcze bardziej."
Debiut to nie przypadek
Pierwszy tom był świetnym debiutem Katarzyny Wycisk, a drugi zdecydowanie mu dorównuje, a może jest nawet lepszy. To potwierdza, że autorka ma talent do tworzenia wciągających i oryginalnych historii. Uniwersum Falcona to świeży powiew w fantastyce. Styl autorki jest lekki, a język prosty, co w połączeniu z energicznymi bohaterami sprawia, że przez książkę się płynie. Emocje są realne, a napięcie budowane umiejętnie.
Wizualnie – okładki tej trylogii (chyba tworzone przez samą autorkę?) robią świetną robotę. Grafika przedstawiająca trio (Alex, Trzy, Jeden) przyciąga wzrok i pasuje do klimatu.
Werdykt: Niedoceniona perła
Reasumując, to dynamiczna książka, przy której nuda nie grozi. Bardzo łatwo zżyć się z bohaterami i wciągnąć w intrygę. Autorka zastosowała sprytny zabieg na koniec, zostawiając nas z mocnym elementem zaskoczenia, który każe natychmiast sięgnąć po finał trylogii. Choć ryzykowne jest ręczyć za serię przed jej końcem, „Falcon” kupił mnie całkowicie. To wartka fantastyka dobrej jakości, która jest niestety wciąż zbyt mało znana. Szczerze polecam!

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: