Szukam zakładki...
Księżniczka Incognito - Zamiana ról i szkolne tajemnice.

Księżniczka Incognito - Zamiana ról i szkolne tajemnice.

3/12/2020
Zauważyłam tę książkę jeszcze pod koniec 2019 roku. Już wtedy niesamowicie wpadła mi w oko, głównie dlatego, że jej okładka jest po prostu śliczna i magnetyczna. Obiecywała bajkowy klimat, którego w tamtym momencie potrzebowałam. Gdy w końcu egzemplarz do mnie dotarł, nie było mowy o czekaniu na „lepszy czas”. Wzięłam się za czytanie niemalże od razu, nie mogąc powstrzymać ciekawości, czy treść dorówna tej cukierkowej oprawie.

Księżniczka Incognito

Connie Glynn, 2022 | Cozy Fantasy, Royalcore

Insignis 392 strony
Zauważyłam tę książkę jeszcze pod koniec 2019 roku. Już wtedy niesamowicie wpadła mi w oko, głównie dlatego, że jej okładka jest po prostu śliczna i magnetyczna. Obiecywała bajkowy klimat, którego w tamtym momencie potrzebowałam. Gdy w końcu egzemplarz do mnie dotarł, nie było mowy o czekaniu na „lepszy czas”. Wzięłam się za czytanie niemalże od razu, nie mogąc powstrzymać ciekawości, czy treść dorówna tej cukierkowej oprawie.
"Będę życzliwa, będę odważna, będę niepowstrzymana."

Dynia w elitarnej szkole

Lottie Pumpkin (tak, to nazwisko brzmi odrobinę śmiesznie) to nastolatka z jednym, wielkim marzeniem: nauką w prestiżowym Rosewood Hall. Jest dziewczyną niezwykle energiczną i niepoprawną optymistką. Ponieważ nie pochodzi z wyższych sfer, na wszystko musiała zapracować sama, zdobywając stypendium. Mimo smutnej przeszłości (utrata matki), Lottie zachowuje w sobie ujmującą beztroskę. Polubiłam ją za to, że choć ma zaledwie kilkanaście lat, jest błyskotliwa, zaradna i bardzo odpowiedzialna. To nie jest kolejna historia o Kopciuszku i złej macosze, co jest miłą odmianą.

Buntowniczka z koroną

Jej przeciwieństwem jest Elizabeth „Ellie” Wolf, następczyni tronu Maradawy. Mimo błękitnej krwi księżniczka jest nieokrzesana, głośna i ma naturę buntowniczki. Trafia do Rosewood, by uciec od etykiety, i ląduje w pokoju z poukładaną Lottie. Ellie to postać bardzo ciekawa i charyzmatyczna. Choć brakuje jej ogłady, nadrabia inteligencją. Dziewczyny tworzą duet idealny – Lottie hamuje zapędy arystokratki, a Ellie dodaje życiu przyjaciółki pikanterii. Więź, która je połączyła, jest sercem tej powieści. To piękny obraz silnej, damskiej przyjaźni.

Hogwart w wersji light

Muszę przyznać, że opis wydawcy był nieco mylący, ale fabuła i tak się broni. Najbardziej urzekł mnie wspomniany motyw przyjaźni, choć nie da się nie zauważyć inspiracji Harrym Potterem. System domów, prefekci i patroni budzą jednoznaczne skojarzenia, ale Connie Glynn ograła to w swoim stylu. Jak na debiut, jest to rzecz naprawdę mocna. Autorka ma przyjemne pióro, pisze sprawnie i żwawo, wplatając w historię sporo humoru. To lektura z gatunku tych lżejszych, ale nie infantylnych.

Wizualnie – nie muszę chyba powtarzać, że okładka jest prosta i przepiękna. Cieszy mnie fakt, że kolejne tomy utrzymują tę minimalistyczną estetykę.

•••

Werdykt: Królewska przygoda

Reasumując, wciągnęłam się błyskawicznie. „Kroniki Rosewood” to seria, która spodoba się zarówno młodszym, jak i nieco starszym czytelnikom szukającym relaksu. Bohaterki zostały wykreowane lekką ręką, nie są sztywne ani nijakie. Jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się ta królewska przygoda i zarysowany w tle wątek miłosny. Szczerze polecam – to pozycja, od której ciężko się oderwać.

👸🏻 Księżniczka i jej dublerka.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz