"Będę życzliwa, będę odważna, będę niepowstrzymana."
Dynia w elitarnej szkole
Lottie Pumpkin (tak, to nazwisko brzmi odrobinę śmiesznie) to nastolatka z jednym, wielkim marzeniem: nauką w prestiżowym Rosewood Hall. Jest dziewczyną niezwykle energiczną i niepoprawną optymistką. Ponieważ nie pochodzi z wyższych sfer, na wszystko musiała zapracować sama, zdobywając stypendium. Mimo smutnej przeszłości (utrata matki), Lottie zachowuje w sobie ujmującą beztroskę. Polubiłam ją za to, że choć ma zaledwie kilkanaście lat, jest błyskotliwa, zaradna i bardzo odpowiedzialna. To nie jest kolejna historia o Kopciuszku i złej macosze, co jest miłą odmianą.
Buntowniczka z koroną
Jej przeciwieństwem jest Elizabeth „Ellie” Wolf, następczyni tronu Maradawy. Mimo błękitnej krwi księżniczka jest nieokrzesana, głośna i ma naturę buntowniczki. Trafia do Rosewood, by uciec od etykiety, i ląduje w pokoju z poukładaną Lottie. Ellie to postać bardzo ciekawa i charyzmatyczna. Choć brakuje jej ogłady, nadrabia inteligencją. Dziewczyny tworzą duet idealny – Lottie hamuje zapędy arystokratki, a Ellie dodaje życiu przyjaciółki pikanterii. Więź, która je połączyła, jest sercem tej powieści. To piękny obraz silnej, damskiej przyjaźni.
Hogwart w wersji light
Muszę przyznać, że opis wydawcy był nieco mylący, ale fabuła i tak się broni. Najbardziej urzekł mnie wspomniany motyw przyjaźni, choć nie da się nie zauważyć inspiracji Harrym Potterem. System domów, prefekci i patroni budzą jednoznaczne skojarzenia, ale Connie Glynn ograła to w swoim stylu. Jak na debiut, jest to rzecz naprawdę mocna. Autorka ma przyjemne pióro, pisze sprawnie i żwawo, wplatając w historię sporo humoru. To lektura z gatunku tych lżejszych, ale nie infantylnych.
Wizualnie – nie muszę chyba powtarzać, że okładka jest prosta i przepiękna. Cieszy mnie fakt, że kolejne tomy utrzymują tę minimalistyczną estetykę.
Werdykt: Królewska przygoda
Reasumując, wciągnęłam się błyskawicznie. „Kroniki Rosewood” to seria, która spodoba się zarówno młodszym, jak i nieco starszym czytelnikom szukającym relaksu. Bohaterki zostały wykreowane lekką ręką, nie są sztywne ani nijakie. Jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się ta królewska przygoda i zarysowany w tle wątek miłosny. Szczerze polecam – to pozycja, od której ciężko się oderwać.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
![[MINI RECENZJA] "słońce, morze, gwiazdy" Julia Bochis](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcSRUu46XJkiMK9vr34zw_sa42_VjIVdRDi3EXgcsjzxBfQnzsk6QD77nucehWagnBEtQKMwvcFNjgu18ul5VhctRciPdouQSmcxPfzEB0OsaE0QD2M97su2zdqWQ2HiTxTpGN0M4y5Zk5meRGEldX0UfRL0MiJ89cG6P4XzjqvnJIUd0LtISMHViTjw/w640-h640/IMG_20221203_113207_749.jpg)



Komentarze: