"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności."
Talent do pakowania się w kłopoty
Harry ma już dwanaście lat i wciąż jest początkującym czarodziejem. W tym tomie utwierdzamy się w przekonaniu, że to nie jest zwykły dzieciak. Ma on niesamowity, wręcz wrodzony talent do pakowania się w kłopoty – to chyba po prostu jego urok osobisty. Jest mądry, odważny i ma zadatki na potężnego maga. Niestety, wakacje musi spędzać u Dursleyów, co jest dla niego udręką. Widzimy tu wyraźnie, że Harry, mimo swojej sławy, ma zwyczajne, ludzkie potrzeby: pragnie przyjaźni, miłości i zrozumienia, które znajduje dopiero po powrocie do Weasleyów i Hagrida.
"Słyszenie głosów, których nikt inny nie słyszy, nie jest dobrą oznaką, nawet w świecie czarodziejów."
Przyjaciele w cieniu i w centrum uwagi
Dynamika „Złotej Trójcy” i ich opiekuna w tym tomie jest ciekawa:
Ron Weasley – w „Komnacie Tajemnic” wydaje się nieco przyćmiony. Jest roztrzepany, momentami nieporadny, ale nie da się go nie lubić. Mimo że pozostaje w cieniu wydarzeń, sporo przeszedł i wciąż jest lojalnym druhem.
Hermiona Granger – jak zwykle niezwykle mądra i domyślna. Tym razem jednak znajduje się pod ogromną presją i „ostrzałem”. Mimo zagrożenia odgrywa kluczową rolę w rozwiązaniu zagadki.
Hagrid – dowiadujemy się więcej o jego przeszłości i fascynacji bardzo dziwnymi i niebezpiecznymi „zwierzątkami”. To jego zamiłowanie do potworów łączy go z Harrym – obaj przyciągają kłopoty jak magnes.
"Jeszcze nigdy żaden czarodziej nie zaprosił Zgredka, żeby usiadł… jak równy z równym..."
Powolny start, szybki finisz
J.K. Rowling ma talent do tworzenia chwytliwych historii, choć nie jest nieomylna. Dla osoby, która czyta serię po raz kolejny, ilość opisów i wyjaśnień (przypominających wydarzenia z poprzedniego tomu) może być momentami męcząca. Akcja rozwija się tu specyficznie – początek jest powolny, ale gdy przekroczymy połowę, następuje przyspieszenie i dynamiczne zwroty akcji. Język jest lekki, a świat przedstawiony konsekwentnie rozbudowywany o nowe nazwy i zaklęcia.
Wizualnie – mam mały dylemat. Moje wydanie jest piękne i detaliczne, ale marzy mi się to słynne „czarne wydanie”, które wygląda obłędnie. Trochę brakuje mi też tych subtelnych obrazków nad rozdziałami, które pamiętam ze starszych edycji.
Werdykt: Lekcja dla każdego
Reasumując, jestem ogromną fanką tego uniwersum. Cenię tę serię nie tylko za magię, ale za ukryte przekazy, które są uniwersalne i do bólu prawdziwe. To książka dla każdego – młodszy czytelnik znajdzie tu przygodę, a starszy doceni wartości i głębię relacji. Bohaterowie są wielobarwni, fabuła oryginalna, a powrót do Hogwartu zawsze jest dobrym pomysłem. Polecam każdemu, niezależnie od wieku.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: