"Troje ludzi potrafi dochować tajemnicy tylko wtedy, kiedy dwoje z nich nie żyje."
Gracz o tysiącu twarzy
Główny bohater, Neil Josten, ma jedną obsesję: Exy. Dla tej gry – będącej dziwną, brutalną hybrydą hokeja, lacrosse i rugby – jest w stanie zaryzykować życie. I nie jest to metafora. Dołączając do drużyny Lisów, wystawia się na celownik, bo jego życie to jedna wielka mistyfikacja.
Neil jest przebiegły, wyrafinowany i jest doskonałym kłamcą. Musi taki być, by przetrwać. Mimo że jego tożsamość jest płynna, a my niewiele o nim wiemy, ma w sobie coś przyciągającego. Jest inteligentny i potrafi się błyskawicznie dostosować do sytuacji.
"To nie świat jest okrutny. Tylko ludzie, którzy na nim żyją."
Psychopata i gwiazda
Drużyna Lisów to zbiór wyrzutków, ale dwie postacie wybijają się na pierwszy plan:
Kevin Day – światowej klasy gwiazda Exy, która skrywa mroczną tajemnicę.
Andrew Minyard – ten gość od razu zwrócił moją uwagę. Jest agresywnym, niestabilnym z bliźniaków i z całą pewnością daleko mu do normalności.
Reszta drużyny jest charyzmatyczna, ale to pojawienie się wrogów z zewnątrz sprawia, że akcja nabiera tempa, a charaktery nabierają ostrości. Liczę, że w kolejnych tomach poznamy ich lepiej, bo potencjał jest ogromny.
"Tu chodzi o kolejne szanse. Drugą, trzecią, czwartą. Nieważne. Liczy się to, że istnieje ktoś, kto zechce ci dać przynajmniej jeszcze jedną."
Toporny start, dobry finisz
Będę szczera: fabuła nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia ani za pierwszym, ani za drugim razem. Czegoś tu brakuje, tego specyficznego polotu. Nora Sakavic ma niezłe pióro, ale początek jest trochę toporny. Ciężko się wkręcić, a akcja rozkręca się na dobre dopiero w połowie.
Na szczęście autorka nadrabia to kreacją bohaterów. To oni ciągną tę historię, bo są różnorodni i wielowymiarowi. Choć zwroty akcji nie trafiają się co stronę, to relacje między postaciami (często toksyczne i dziwne) nie pozwalają się nudzić.
Wizualnie okładka jest minimalistyczna. Łapa lisa na prostym tle jest subtelna i dobrze oddaje aurę tajemnicy, nie zdradzając zbyt wiele.
Werdykt: Zostałam złapana
Reasumując, mimo moich narzekań na brak "tego czegoś", czuję silną potrzebę sięgnięcia po kontynuację. Autorka zostawiła nas z niezłą zagrywką na koniec, a że ciekawska ze mnie bestia, muszę wiedzieć, co dalej. Motyw dziwnej, niecodziennej przyjaźni (o ile tak to można nazwać) intryguje. Nora Sakavic ma potencjał i specyficzny styl, który ostatecznie mnie przekonał.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: