Szukam zakładki...
Debeściara - Pech, niefortunne nazwisko i żółta okładka.

Debeściara - Pech, niefortunne nazwisko i żółta okładka.

7/03/2020
Po maratonie fantastyki i książek młodzieżowych mój mózg domagał się totalnego resetu. Potrzebowałam czegoś lżejszego, co nie wymaga analizowania magicznych systemów ani przeżywania wielkich dramatów. I wtedy, niczym drogowy znak ostrzegawczy, zamajaczyła mi przed oczami ta krzykliwie żółta okładka. „Debeściara” to komedia specyficzna, która okazała się idealną odskocznią od cięższych gatunków, choć początki naszej znajomości nie były łatwe.

Debeściara

Ewa Pirce, 2021 | Literatura Obyczajowa

Wieża Czarnoksiężnika 234 strony
Po maratonie fantastyki i książek młodzieżowych mój mózg domagał się totalnego resetu. Potrzebowałam czegoś lżejszego, co nie wymaga analizowania magicznych systemów ani przeżywania wielkich dramatów. I wtedy, niczym drogowy znak ostrzegawczy, zamajaczyła mi przed oczami ta krzykliwie żółta okładka. „Debeściara” to komedia specyficzna, która okazała się idealną odskocznią od cięższych gatunków, choć początki naszej znajomości nie były łatwe.
"Zawsze to samo... Mój stan emocjonalny przypominał rozdeptanego pomidora."

Urocza katastrofa

Główna bohaterka, Monika Cipucha, to chodzący chaos. Choć metrykalnie jest już po trzydziestce (uparcie twierdząc, że ma dwadzieścia osiem lat), mentalnie i emocjonalnie przypomina niewyżytą nastolatkę. To postać niezwykle dziwna, pechowa i ekstremalnie roztrzepana. Jej decyzje rzadko mają cokolwiek wspólnego z logiką, a irracjonalne zachowania to u niej chleb powszedni.

Do tego dochodzi to nieszczęsne nazwisko... Cóż, Monika jest postacią trochę głupkowatą i infantylną, ale paradoksalnie – to właśnie w tym jej nieogarnięciu tkwi cały urok. Dzięki temu jest bohaterką charakterystyczną, której nie da się pomylić z nikim innym.

"Oparłam głowę o chłodną ścianę, próbując popełnić mentalne samobójstwo, skacząc na główkę z mostu. Tylko, znając życie, trafiłabym na łajbę przewożącą śmieci."

Humor, do którego trzeba przywyknąć

Fabuła nie jest wyrafinowana, ale jako lekka komedia romantyczna sprawdza się poprawnie. Muszę jednak wspomnieć o humorze, bo jest on bardzo specyficzny. Będę szczera: początkowo żarty zupełnie do mnie nie trafiały, a momentami wręcz mnie irytowały. Jednak im dalej brnęłam w treść, tym bardziej ten styl stawał się "zjadliwy", aż w końcu zaczęłam się przy nim całkiem nieźle bawić.

Szybki "odmóżdżacz"

Książka nie jest długa i napisana prostym, niewymagającym językiem. Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu całość czyta się błyskawicznie. Postacie drugoplanowe są co prawda dosyć uproszczone, ale stanowią przyjemne tło dla perypetii głównej bohaterki. Sama okładka idealnie oddaje wnętrze – jest głośna, jaskrawa i trochę szalona.

•••

Werdykt: Dobra na reset

Reasumując, „Debeściara” to pozycja, która nie wymaga myślenia. Mimo średniego startu ostatecznie spełniła swoją funkcję jako zabawny przerywnik. Jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego na jeden wieczór, żeby oczyścić głowę – można śmiało sięgać.

🤭 Pechowa singielka w akcji.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz