Szukam zakładki...
Zagubiona księżniczka - Japońska misja i siła przyjaźni.

Zagubiona księżniczka - Japońska misja i siła przyjaźni.

4/10/2021
Na tę kontynuację czekałam z niecierpliwością, która powoli zamieniała się w obsesję. Po trzech latach od momentu, gdy poznałam Lottie i Ellie, liczyłam na coś ekstra. I wiecie co? Warto było czekać. Dziewczyny wracają w wielkim stylu, przenosząc nas w zupełnie nową, egzotyczną scenografię.

Zagubiona Księżniczka

Connie Glynn, 2021 | Cozy Fantasy, Royalcore

Insignis 353 strony
Na tę kontynuację czekałam z niecierpliwością, która powoli zamieniała się w obsesję. Po trzech latach od momentu, gdy poznałam Lottie i Ellie, liczyłam na coś ekstra. I wiecie co? Warto było czekać. Dziewczyny wracają w wielkim stylu, przenosząc nas w zupełnie nową, egzotyczną scenografię.
"Bądź życzliwa, bądź odważna, bądź niepowstrzymana."

Dojrzewanie Portmanki

Lottie Pumpkin przeszła długą drogę. W tym tomie zauważalnie wydoroślała. Stała się bardziej odpowiedzialna i wreszcie bierze swoją rolę na poważnie, nie tracąc przy tym swojego charakterystycznego pazura. Podoba mi się ten kierunek – to już nie jest zagubiona dziewczynka, ale młoda kobieta, która świadomie szuka swoich korzeni. Letni wyjazd do Japonii pozwolił jej rozwinąć skrzydła i nabyć nowe, przydatne umiejętności. Jej ewolucja jest autentyczna i przekonująca.

Księżniczka w cieniu

Z Ellie sprawa ma się inaczej. W tym tomie wydaje się przygaszona, mrukliwa, jakby coś ją gryzło od środka. Brakowało mi jej dawnej, beztroskiej charyzmy, ale doceniam ten ruch autorki. Pokazuje, że nawet księżniczki mają gorsze momenty i zmagają się z poważnymi kryzysami. Zmiana otoczenia na Japonię była dla niej potrzebnym oddechem i szansą na uporanie się z problemami.

Nadopiekuńczy Partyzan

Jamie to wciąż ten sam, do bólu lojalny obrońca, bez którego ta paczka by nie przetrwała. Czasem jego ciągła troska o bezpieczeństwo bywa męcząca (choć zrozumiała), przez co staje się takim „głosem rozsądku”, którego nie zawsze chce się słuchać. Mam jednak mały żal do autorki – postać z takim potencjałem zasługuje na nieco więcej czasu antenowego i głębszy rys psychologiczny.

Kwitnąca wiśnia i intrygi

Przeniesienie akcji na Wschód to było świetne posunięcie. Znany wątek walki z Lewiatanem zyskał dzięki temu nową świeżość. Książkę czyta się błyskawicznie – styl jest lekki, a wydarzenia toczą się wartko, więc nuda nam nie grozi. Co ważne, autorka stawia tu przede wszystkim na siłę przyjaźni. Wątek romantyczny zszedł na bardzo daleki plan, co wyszło historii na dobre. Dużym plusem są też smaczki związane z japońską kulturą i językiem, które dodają całości niesamowitego klimatu.

Wizualnie okładka jest estetyczna i minimalistyczna, choć chyba wciąż mam większy sentyment do tej z pierwszego tomu.

Werdykt: Warto było czekać

Reasumując, nie zawiodłam się. To świetna, lekka lektura z akcją i humorem, która udowadnia, że warto wyglądać dobrych kontynuacji. Przemyślane tło i relacje między bohaterami sprawiają, że ta część wyróżnia się na tle serii. Jeśli lubicie motyw silnej przyjaźni i podróży w nieznane – polecam.

🌸 Japońska przygoda.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz