-Wygląda na to, że teraz ja muszę cię czymś zająć, żebyś nie zaczęła panikować - rzucam żartobliwie i puszczam do niej oczko. - Hej, to tylko godzina i piętnaście minut. Zanim się obejrzysz, będzie po wszystkim. [...] Może masz ochotę na bzykanko w toalecie? To na pewno pomoże ci się odstresować.
Wciąż blada, odpowiada z takim samym uniesieniem brwi.
-Tylko co ja zrobię przez pozostałą godzinę i dwanaście minut?
Parskam śmiechem, którego nijak nie jestem w stanie powstrzymać.
Z piórem Kirsty Moseley miałam do czynienia już przed kilkoma laty, gdy natrafiłam na inną pozycję Chłopak, który.... Nie do końca pamiętam o czym była, ale pamiętam, że nie przypadła mi do gustu. Gdy po kilku latach w moje ręce trafił TEN tytuł, nie wiedziałam czego się spodziewać.
W dniu przesyłki zabrałam się najpierw za opis fabuły i tak spodobał mi się zamysł, że już piętnaście minut później od jej dostarczenia, leżałam na łóżku zaczynając pierwszy rozdział.
Z drugiej strony mamy Lucie, która ma idealnego partnera i piękne mieszkanie. Do tego dobrą pracę w ich rodzinnej firmie i niewiele zmartwień na horyzoncie. Jej życie przewraca się do góry nogami, gdy przyłapuje swojego faceta na zdradzie z młodziutką trenerką. Po tym wydarzeniu wprowadza się do przyjaciółki. W jednej chwili traci miłość, uwite gniazdko, pracę i całą przyszłość, którą przed sobą widziała.
Gdy postanawia odkopać swoje stare pasje i dostaje staż w wydawnictwie, zamierza ciężko pracować, aby zostać redaktorką. Nie spodziewa się, że pozna tam kogoś, kto przywróci jej wiarę w miłość.
Podział rozdziałów na poszczególnych bohaterów tj. Theo i Lucie jest bardzo dobrym pomysłem, bo każdego z nich można lepiej poznać pod względem ich przemyśleń. Z początku myślałam, że to brat bliźniak Theo zdradził swoją narzeczoną i dopiero w kolejnym rozdziale okazało się, że dwie nieszczęśliwe miłości o których mowa jest w tyle, nie mają ze sobą nic wspólnego. Chociaż wersja ze złym bliźniakiem byłaby jak najbardziej ciekawa.
Historia jest dość przewidywalna, jednak zabawna i na swój sposób urocza. Lucie jak i Theo mają specyficzne poczucie humoru, które mi jak najbardziej przypadło do gustu. Mimo że przebieg relacji jest bardzo dynamiczny, to nie razi to w oczy, a nawet całkiem ładnie komponuje się z przebiegiem wszystkich wydarzeń.
Bohaterowie poboczni zawsze mają jakąś cechę dominującą, która definiuje ich do samego końca. Czasem jest to drażniące, ale tutaj absolutnie ujmujące.
Całość była przezabawna i mimo objętości, i licznych naukowych obowiązków, to pochłonęłam ją w dwa dni. Chwilę po odłożeniu już brałam ją z powrotem do ręki obiecując sobie, że przeczytam jeszcze tylko jeden rozdział.
Pośród podobnych w gatunku komedii romantycznych powieści na pewno warta jest uwagi. Nie jest może oryginalna pod względem fabuły i raczej możemy spodziewać się jak to wszystko się potoczy, a jednak dzięki bohaterom i dialogom, historia zawiera duże dawki humoru i jest przez to bardziej wciągająca.
Polecam jak najbardziej, Klaudia ❤

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze

Komentarze: