"Przepraszam, że cię zraniłam. Wykorzystałam twoją miłość do mnie, sądząc, że dzięki niej poczuję się lepiej. Że zechcę żyć dalej..."
Od zagubienia do siły
Główna bohaterka, Wendy, to postać, która przechodzi niesamowitą drogę. Poznajemy ją jako osobę przytłoczoną niepełnosprawnością i samotnością. Jej początkowa apatia i momentami wręcz naiwna ufność wobec tajemniczego wybawcy sprawiały, że chciałam nią potrząsnąć, ale jednocześnie mocno jej kibicowałam. Jednak obserwowanie jej przemiany to czysta satysfakcja. Z zagubionej dziewczyny zmienia się w zdeterminowaną, pewną siebie kobietę. Ta ewolucja jest autentyczna – Wendy uczy się stawiać granice, a jej odwaga i lojalność sprawiają, że finalnie budzi podziw.
"Jesteś odważna, ale i głupia, skoro sądziłaś, że unicestwisz mnie, zanim twój czas dobiegnie końca."
Ekipa z charakterem
Męski bohater, Victor Halleyber, to postać niejednoznaczna. Z jednej strony bywa arogancki i zamknięty w sobie, z drugiej – widać w nim szaleństwo i desperację. To typ bohatera, który intryguje swoją tajemniczością i ciętym humorem. Równie dobrze wypada drugi plan. Cynthia, która na pierwszy rzut oka wydaje się pustą trzpiotką, okazuje się lojalną przyjaciółką, a jej beztroska świetnie równoważy powagę sytuacji. Do tego mamy energicznego Jessa, nietypowego Zaura i zagadkową kucharkę Dalię. Cała ta grupa, mimo różnic, tworzy specyficzny, ale fascynujący zespół.
Architektura wyobraźni
To, co wyróżnia tę książkę, to absolutnie unikalny pomysł na świat. Motyw restauracji zbudowanej z piór i żywych ptaków? To brzmi jak sen wariata, ale autorka ograła to po mistrzowsku. Wyobraźnia Mimi Noxy robi wrażenie. Styl jest lekki i plastyczny (określenie "lekki jak piórko" pasuje tu idealnie), dzięki czemu mimo sporej objętości przez książkę się płynie. Opisy są bogate i działają na zmysły, ale nie spowalniają akcji. Jest dynamicznie, emocjonalnie, a subtelny wątek romantyczny stanowi miły dodatek, a nie główną oś fabuły. Zakończenie? Zaskakujące i trudne do przewidzenia.
Wizualnie książka przyciąga wzrok – okładka jest subtelna, ale ma w sobie to "coś". Owszem, zdarzają się drobne potknięcia korektorskie (typowe dla debiutów wydawanych samodzielnie), ale przy tak wciągającej fabule i świetnych postaciach, łatwo przymknąć na nie oko.
Werdykt: Samodzielny sukces
Reasumując, „Sekret Bóstwa Ptaków” to dla mnie jedno z największych pozytywnych zaskoczeń tego roku. To magiczna, oryginalna historia, która udowadnia, że w self-publishingu można znaleźć literackie skarby. Jeśli szukacie fantastyki z nietuzinkowym pomysłem i bohaterką, która bierze los w swoje ręce – bierzcie w ciemno. Ja już nie mogę się doczekać drugiego tomu.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
![[MINI RECENZJA] "słońce, morze, gwiazdy" Julia Bochis](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcSRUu46XJkiMK9vr34zw_sa42_VjIVdRDi3EXgcsjzxBfQnzsk6QD77nucehWagnBEtQKMwvcFNjgu18ul5VhctRciPdouQSmcxPfzEB0OsaE0QD2M97su2zdqWQ2HiTxTpGN0M4y5Zk5meRGEldX0UfRL0MiJ89cG6P4XzjqvnJIUd0LtISMHViTjw/w640-h640/IMG_20221203_113207_749.jpg)



Komentarze: