"W każdych innych okolicznościach nazwałabym samą siebie bezwstydną latawicą, jednak moja połamana dusza czyniła sytuację wyjątkową. Nie mogłam nic poradzić na to, że zawsze ciągnęło mnie do Abklętych."

Królowa katastrof
Zacznijmy od Willi Knight, bo to postać, obok której nie da się przejść obojętnie. Ta osiemnastolatka to chodzący chaos i mistrzyni pakowania się w kłopoty. Mam wrażenie, że autorki celowo przerysowały jej niezdarność i momentami wręcz uderzającą naiwność, tworząc z niej taką "słodką gapę". Czy to irytuje? Czasem tak, i to bardzo. Ale paradoksalnie, w tej konkretnej historii to działa. Willa bawi swoją nieporadnością, a jej komentarze i dystans do siebie sprawiają, że mimo wszystko da się ją lubić. Jest autentyczna w tym swoim, byciu nieidealną, co w świecie perfekcyjnych bogów jest fajnym kontrastem.
Mrukliwy obiekt westchnień
Skoro o bogach mowa – w tym tomie na pierwszy plan wysuwa się Yael, tytułowa Perswazja. I cóż, trafił w mój gust. To typ bohatera powściągliwego, milczącego, a jednocześnie niesamowicie opiekuńczego i władczego. Bracia Abklęci są wręcz nierealnie idealni – potężni, przystojni i utalentowani – ale w konwencji reverse harem właśnie o to chodzi. Podoba mi się, że w tej części dowiadujemy się o nich znacznie więcej, a ich charaktery nabierają głębi. Relacja między nimi a Willą ewoluuje, a chemia jest wyczuwalna na kilometr.
Więcej akcji, więcej uczuć
Fabularnie „Perswazja” trzyma poziom. Motyw odwróconego haremu jest tu ograny z pomysłem i humorem, bez popadania w tanie schematy. Dzieje się dużo – intrygi zagęszczają się, a stawka rośnie. Styl autorek jest lekki i bardzo przystępny, dzięki czemu przez książkę się płynie. Jedyny mały minus? Spora ilość specyficznego słownictwa i nazw własnych, która momentami zmuszała mnie do zerkania do słowniczka, żeby się nie pogubić. Warto też dodać, że w tym tomie fantastyka mocniej splata się z romansem.
Okładka, podobnie jak w pierwszej części, cieszy oko kolorystyką, choć wciąż mam wrażenie, że oryginalne, zagraniczne wydania mają w sobie nieco więcej "tego czegoś".
Werdykt: Uzależniająca rozrywka
„Klątwa Bogów. Perswazja” to książka, którą wciąga się na raz. Jest dynamicznie, zabawnie i z emocjami. Widać progres w prowadzeniu fabuły, a zakończenie (tradycyjnie) zostawia czytelnika z wielkim znakiem zapytania i chęcią sięgnięcia po kolejny tom. Jeśli szukacie niezobowiązującej fantastyki, przy której będziecie się głośno śmiać (i czasem przewracać oczami na głupotę bohaterki) – polecam.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
![[MINI RECENZJA] "słońce, morze, gwiazdy" Julia Bochis](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcSRUu46XJkiMK9vr34zw_sa42_VjIVdRDi3EXgcsjzxBfQnzsk6QD77nucehWagnBEtQKMwvcFNjgu18ul5VhctRciPdouQSmcxPfzEB0OsaE0QD2M97su2zdqWQ2HiTxTpGN0M4y5Zk5meRGEldX0UfRL0MiJ89cG6P4XzjqvnJIUd0LtISMHViTjw/w640-h640/IMG_20221203_113207_749.jpg)



Komentarze: