"Gargantis uśpiony, Port dobrze strzeżony. Gargantis zbudzony, Port wstrząsem rażony i wszystko wpada do morza."
Chłopak z Biura Rzeczy Znalezionych
Sercem tej serii wciąż są bohaterowie. Herbert Lemon, rezydent Biura Rzeczy Znalezionych, to postać, którą po prostu się lubi. Jest zaskakująco zaradny i odpowiedzialny jak na swój wiek, choć z natury woli stać w cieniu. Pod tą warstwą powagi i skromności kryje się jednak chłopak z sercem na dłoni, który w kluczowych momentach potrafi wykazać się odwagą. To taki cichy bohater – autentyczny i nieprzesłodzony."Książka jest jak lustro. Zawsze widzimy w niej siebie."
Huragan w ludzkiej skórze
Zupełnie inna energia bije od Violet Parmy. Ta dziewczyna to żywioł – weszła w życie Herbiego z impetem i wywróciła je do góry nogami (co wyszło mu tylko na dobre). Jest bystra, wszędobylska i ma w sobie tę iskrę, która napędza całą akcję. Czasem jej wścibstwo bywa męczące, ale to właśnie ona jest motorem napędowym wszystkich przygód. Dynamika między spokojnym Herbiem a zadziorną Violet działa perfekcyjnie – te przeciwieństwa przyciągają się w najlepszy możliwy sposób.Mroczna przygoda w wersji light
Fabuła to klasyczna literatura dziecięca z domieszką fantastyki i wątkiem detektywistycznym. Nie jest to może najbardziej skomplikowana intryga świata, ale wcale nie musi taka być. Siłą tej książki jest klimat Widmowego Portu i tempo akcji – tu po prostu nie da się nudzić. Książkę pochłania się w jeden wieczór, czemu sprzyja też bardzo przyjemne wydanie z dużą, czytelną czcionką. Thomas Taylor pisze lekko i przystępnie, więc przez historię się płynie."Tak naprawdę nie chodzi o zagubione przedmioty. Chodzi o ludzi, którzy je zgubili."
Mapa skarbów i inne detale
Nie mogę pominąć oprawy wizualnej, bo to małe dzieło sztuki. Okładka jest klimatyczna i barwna, ale prawdziwą gwiazdą jest wnętrze. Mapa Widmowego Portu jest genialna – szczegółowa, rozbudowana i pozwalająca lepiej zrozumieć świat przedstawiony. To nie jest tylko ozdobnik, ale element, który naprawdę wzbogaca lekturę, podobnie jak urocze ilustracje.•••
Werdykt: Sztormowa rozrywka
Reasumując, „Gargantis” to dowód na to, że dobra kontynuacja jest możliwa. To dynamiczna, zabawna i świetnie napisana historia, która usatysfakcjonuje nie tylko młodszych czytelników. Jeśli szukacie lekkiej przygody z charyzmatycznym duetem bohaterów – bierzcie w ciemno. Ja już nie mogę się doczekać finału.
⚓ Morska przygoda.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: