Szukam zakładki...
Stadnina Apley Towers. Pierwsze Zawody - Jeździeckie pasje i trudne wybory

Stadnina Apley Towers. Pierwsze Zawody - Jeździeckie pasje i trudne wybory

1/04/2022
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś niezobowiązującego, dlatego gdy tylko na horyzoncie pojawiła się książka „Stadnina Apley Towers. Pierwsze zawody”, postanowiłam dać jej szansę. To krótka, skondensowana historia, idealna na jeden wieczór.

Stadnina Apley Towers. Pierwsze Zawody

Myra King, 2021 | Literatura Dziecięca

Tandem 198 stron
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś niezobowiązującego, dlatego gdy tylko na horyzoncie pojawiła się książka „Stadnina Apley Towers. Pierwsze zawody”, postanowiłam dać jej szansę. To krótka, skondensowana historia, idealna na jeden wieczór.

Ręka trzyma książkę z białym grzbietem z napisem Stadnina Apley Towers. Pierwsze Zawody, otoczoną intensywnie zielonymi liśćmi i kilkoma jesiennymi opadłymi liśćmi, tworząc naturalną i spokojną atmosferę.

Kaela i Trixie: Ambitne nastolatki w siodle

Główne bohaterki, Kaela i Trixie, to trzynastolatki, których codzienność wypełniają typowe dla tego wieku dylematy, ale podkręcone sportową pasją. Kaela staje przed poważnym wyzwaniem: musi nauczyć się balansować między nauką a treningami. To cenna lekcja dla młodych czytelników o tym, że przy dobrej organizacji można pogodzić obowiązki z marzeniami. Trixie z kolei walczy z własną ambicją – bierze na swoje barki zbyt wiele, co niemal kończy się porażką. Sytuację zmienia pojawienie się tajemniczej znajomej z Kanady, dzięki której sprawy nabierają właściwego tempa. Polubiłam te dziewczyny za ich determinację i niesamowitą pracowitość.

Lekkość formy i estetyka wydania

Powieść, choć objętościowo skromna, potrafi wciągnąć. Trzeba jednak pamiętać, że jest skierowana do nieco młodszej grupy odbiorców, co przekłada się na uproszczoną konstrukcję fabuły. Wewnątrz znajdziemy ilustracje – choć ich kreska nie do końca trafiła w mój gust, to samo wydanie nadrabia minimalistyczną i bardzo estetyczną okładką. Ogromnym atutem jest warsztat autorki: język jest niezwykle przystępny, dzięki czemu przez kolejne rozdziały po prostu się płynie.

•••

Werdykt: Przyjemna odskocznia

Podsumowując, spędziłam z tą książką miły czas. Była to idealna odtrutka na cięższe, bardziej wymagające lektury. Choć momentami drażniło mnie pewne spłycenie charakterów postaci, uważam, że dla młodszych czytelników będzie to pozycja doskonała. Starszym polecam ją jako lekki przerywnik między gatunkami.

🐎 Lekka, motywująca, idealna dla koniarzy.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz