-Mężczyźni lubią przecież chronić kobiety, czyż nie?
-W rzeczywistości jednak robią coś zgoła odwrotnego. Przed czym bowiem potrzeba nam ochrony, jeśli nie przed mężczyznami właśnie?
Poradnik prawdziwej damy to lektura kojarząca się z połączeniem pióra Jane Austen i Agathy Christie. Mamy tutaj do czynienia z konwenansami, romansami, ale też tajemniczą śmiercią, która nawet po roku czasu wydaje się być głośniejsza, niż na samym początku.
Frances Wynn po rocznej żałobie w końcu może zdjąć czarne ubrania i wrócić do życia będąc sobie samej sterem i okrętem. Minął już w końcu rok od kiedy śmierci męża. Znaleziony martwy w łóżku jego kochanki nie budził zbyt długo żalu Frances. Aby w pełni poczuć się swobodnie, kupuje dom i wyprowadza się od szwagra i jego żony dla których cenniejsze są pieniądze naszej bohaterki, niż ona sama. Niedługo później pojawia się wieść o przyjeździe młodszej siostry, którą trzeba wprowadzić na salony, a jednocześnie wypływają informacje dotyczące śmierci Reggiego - naszego niewiernego mężulka. Do tego podczas towarzyskich spotkań zaczynają ginąć cenne rzeczy. Czy gdzieś pod kapeluszami, a może za wachlarzami ukrywa się złodziej, a może i morderca? Frances nie zamierza siedzieć i czekać na informacje, co to to nie! Zamierza rozwikłać sprawę na własną rękę... No, może z lekką pomocą magnetycznego sąsiada.
Dynamiczna akcja i wielowątkowość nadają pozycji szybkiego tempa. Całość w końcu dzieje się w niedługim odcinku czasu. Mamy tutaj do rozwiązania sprawę morderstwa, znalezienie odpowiedniego kandydata na męża dla swojej siostry i złapanie złodzieja grasującego na salonach.
Frances można byłoby nazwać nowoczesną kobietą dawnych czasów, której nie przeszkadza łamanie konwenansów i wyznaczanie nowych ścieżek. Przez to nie sposób jej nie polubić. Jest bystra i niezwykle samodzielna, co również może być czynnikiem pakującym ją w kłopoty.
Pojawiające się ciekawe i zabawne dialogi dodają tylko smaczku całości.
Bohaterowie są wykreowani w bardzo ciekawy sposób. Nawet przez chwilę nie miałam wrażenia, że jakiś z nich jest płaski i zwyczajnie nijaki, a to dobry znak. Mam wrażenie, że autorka bardzo dobrze odwzorowała klimat dawnych lat i to w taki delikatny sposób. Jednocześnie nie zarzuciła nas nadmiarem romansu, który zjadłby wątki kryminalne, a wręcz bardzo subtelnie je wprowadzała.
Pozycja była naprawdę miłą odmianą od cięższych tematycznie rzeczy i dobrze się bawiłam próbując rozwikłać zagadkę razem z Frances. Po znalezieniu informacji dotyczących kolejnych tomów jestem bardzo ciekawa w jakie kłopoty kobieta może się jeszcze wplątać i z niecierpliwością będę czekała na kontynuację.
Pozdrawiam cieplutko, Klaudia 🔎

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: