Spokoju nie dawało mu bezpodstawne dlań zatwardziałe oddanie, którym smok darzył ukatrupioną Rzeczypospolitą. "Czy państewko, które sami Polacy u cesarzowej przehandlowali, mogło być naprawdę coś warte?"Licząca zaledwie pięćdziesiąt pięć stron książeczka Smoczpospolita, to debiut autora. Jest to preludium do drugiej części, która w znacznie grubszej odsłonie, pojawiła się na początku lutego. A więc po prawie pięcioletniej przerwie... Skupmy się jednak na jej początku, który mamy przed oczami.
Umiejscowienie w miejscu i czasie
Końcówka osiemnastego stulecia, to nienajlepszy okres dla Polski. W 1795 trzeci rozbiór ostatecznie usunął nasz kraj z mapy. Na terenach dawnej Rzeczpospolitej osadzają się Prusacy i zaczynają wprowadzać swoje regulacje i porządki.
Jednym z etapów jest pozbycie się osiadłych na naszych ziemiach smoków, które do tej pory nikomu nie wadziły.
Spolszczony Gothic
Jeśli mamy tutaj fanów gier RPG, to pewnie od razu poczują klimat Gothica jak tylko spojrzą na okładkę.
Głównym bohaterem jest Gottlieb:
dla Niemców Polak, dla Polaków Niemiec, a dla polskich smoków najwyraźniej Ślązak
Jest duże prawdopodobieństwo, że zesłany w przeszłości do Górniczej Doliny, zawędrował po latach aż do naszej powieści 😅
Wychowany na Śląsku otrzymał szansę kształcenia się w Prusach i to właśnie z nimi czuje on największą przynależność. Toteż pełen przywiązania do swojego władcy rusza na spotkanie ze smokiem, który okazuje się być inteligentną i kulturalną gadziną.
Dylemat moralny bohatera i brak takowych u czytelnika
Gottlieb jest odbierany negatywnie przez lokalsów. Nie można się im dziwić, skoro parę chwil wcześniej utracili oni swój kraj przez takich jak on.
Jako czytelnicy możemy spojrzeć na to z dystansem i śledzić przygodę bohatera i przeżywać z nim rozterki dotyczące swojej profesji.
Rudek - czyli nasz smok, okazuje się być istotą nie tylko inteligentną, ale również kulturalną i na tyle sędziwą, że pamięta czasy bitwy pod Grunwaldem.
Mimo tego że początkowo walczył on po stronie niemieckiej, po bitwie został wymieniony za jeńców pojmanych przez wojska polskie i tam też spędził resztę lat.
Dochodzimy do sytuacji w której smok opowiada nam historię swojego życia połączoną z losami naszego kraju do którego zapałał tak czystą miłością, że nawet za cenę przetrwania, nie był w stanie się go wyrzec.
Mimo krótkiej i dość prostej formy, otrzymujemy paczkę smutku nad losem smoka i kraju, a nasze wcześniejsze sympatie do Gottlieba zaczynają się rozwiewać.
Pióro autora jest lekkie. Momentami dialogi są dziwne - postacie rymują, jakby były częścią wiersza. Na szczęście nie trwa to długo.
Szansą dla samego bohatera jest jego dylemat moralny i chęć znalezienia swoich korzeni. Być może w drugiej części przejdzie on na jasną stronę (nie)mocy.
Nie jest to typowa fantastyka - bardziej przypomina bajkę z morałem, ale jestem ciekawa drugiej części, a więc oczekujcie jej wkrótce!
Pozdrawiam, Klaudia ❤
Panie! Odłóż ten miecz! Toć to jest polski smok

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: