Bądźmy mili i dobrzy. Nigdy nie wiadomo, z czym zmagają się inni. Ale żyjmy też pełnią życia. Każdego dnia. Wyjmij więc talerze na specjalne okazje i włóż piękną balową suknię, która zwykle wisi w szafie w folii ochronnej. Żyj tak, jakby ten szczególny dzień miał nigdy nie nadejść.
Dlaczego łatwiej doceniać życie, gdy jest ono na krawędzi?
Początkowo zastanawiałam się czy przypadkiem nie pominęłam pierwszego tomu, natomiast jest jak najbardziej niezależna pozycja, która mówi o tym, że wydarzenia z pogranicza śmierci sprawiają, że ludzie zaczynają bardziej doceniać swoje kruche życie, a nie traktować jako coś oczywistego.
Jak długo trwa to docenianie? Zapewne jest to podzielone. Niektórzy starają się czerpać z każdego dnia pełnymi garściami, inni żyją z dnia na dzień bez docenienia cudu istnienia, a największe ugrupowanie to najprawdopodobniej ci, którzy doceniają je wtedy, gdy spotka ich przykrość - utrata zdrowia, bliskiej osoby, wypadek, który mógł skończyć się znacznie gorzej...
Matt Morgan jest lekarzem intensywnej opieki medycznej i zajmuje się pacjentami, którzy znajdują się w stanie zawieszenia między życiem, a śmiercią. Na swojej drodze spotkał osoby, które przekroczyły drugą stronę, aby dzięki pomocy przechodniów, lekarzy i bliskich, wykorzystać drugą szansę na ziemi. Dzięki spotkaniu ich po latach i zebraniu wszystkich płynących od nich przesłań - dostajemy Akt drugi.
"Niektórzy podejrzewają, że pewna bardzo poważana osoba, która powróciła do życia, mogła tego dokonać za pomocą hipotermii. Chodzi o Jezusa. W czasopiśmie " Journal of the Royal College of Physicians of London" opublikowano artykuł [...] który opisuje, że wynikające z ukrzyżowania wyziębienie organizmu mogło być mylnie uznane za śmierć."
Pomiędzy tym wszystkim dostajemy ciekawostki medyczne, które nie przytłaczają, a mogą być pomocne:
Żucie kawy rozpuszczalnej może uratować życie osobom cierpiącym na zaawansowaną astmę tam, gdzie dostęp do pomocy medycznej jest utrudniony.
Czy na dłuższą metę książka jest na tyle motywująca, żeby doceniać życie? No, nie... Działa ona jako tymczasowy motywator, toteż nie jestem przekonana, że ktoś dzięki niej zmieni swoją codzienność.
Okładka jest prześliczna, a wnętrze dobre na przerywnik, ale jest to przeciętniaczek.
Pozdrawiam, Klaudia ❤
Lekka i przyjemna pozycja o docenianiu życia, jednak bez efektu WOW

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze


Komentarze: