Jeśli coś robisz źle, to rób to źle z POLOTEM, Martho. Z pewnością dadzą ci przynajmniej lepszą ocenę za styl.
Bohaterowie: kogo pokochasz, a kogo znienawidzisz?
Mam wrażenie, że ostatnio trafiam na sporo tytułów, których otoczka nie jest na tyle ciekawa, żeby po nie sięgnąć z pełnią optymizmu, a ostatecznie okazują się być dobrym czytadłem. Tak było i w tym przypadku. Nie wiedziałam, czego można się tutaj spodziewać, ale jedno było pewne - jest to coś na tyle lekkiego, że warto zabrać to ze sobą w trasę. No i tak moja czterogodzinna podróż pociągiem minęła błyskawicznie zarówno dzięki książce, jak i muzyce i osobom z którymi miałam okazję porozmawiać w międzyczasie. Jednak od początku...Nasi bohaterowie to zlepek osobowości znajdujących się na różnych etapach życia. Mamy Ionę – kolorowego ptaka, która brylowała w świecie dziennikarstwa, zanim przeniosło się ono do mediów społecznościowych, a dziś boi się, że nie nadąża za zachodzącymi zmianami. Jest też Martha, która musi mierzyć się z dręczeniem ze strony rówieśników w szkole, oraz Piers, którego idealne życie zaczyna się walić, a on sam nie wie, jak przestać kurczowo trzymać się tej „perfekcyjnej” iluzji bogola biznesmana, który w rzeczywistości marzy o karierze pedagoga...
To tylko część postaci, które spotykamy na peronie 5, ale każda z nich jest bardzo charakterystyczna.
Nieznajomi przyjaciele
Od pierwszych stron doświadczamy ocen ze strony bohatera, któremu poświęcono rozdział. Ukazana jest tendencja do generalizowania i układania sobie historii drugiej osoby na podstawie tego, co widzi przez parę chwil.
Z biegiem czasu te obrazy zaczynają się przebudowywać, a my coraz bardziej wchodzimy w świat zupełnie obcych ludzi, którzy mają swoje problemy. No i mogą one spotkać każdego - autorka postawiła na bliską rzeczywistości powieść.
Całość jest niezwykle ciepła, a jednocześnie słodko-gorzka. Clare z lekkością pisze o tematach trudnych (choć są one istotne w życiu bohaterów, nie są główną osią całej historii), nie tracąc przy tym optymizmu buchającego z kolejnych rozdziałów.
Czego wciąż mi brak?
Tytuł dodaje otuchy. Chce się go czytać i naprawdę szybko kolejne strony przemykają przez palce. Rozdziały są krótkie, toteż nietrudno powiedzieć sobie "jeszcze jeden" i skończyć po pięciu.
Momentami jest melancholijna, a akcja zwalnia, natomiast ta emocjonalność idealnie komponuje się z całą historią.
Szybko się kończy i to jest pewnie jej minus, a jednocześnie zdaję sobie sprawę, że gdyby pociągnąć to dalej, mogłoby nie być to tak dobre jak jest teraz.
No i można odnieść wrażenie, że wszystkie problemy rozwiązały się jakoś tak zbyt łatwo porównując do naszego życia. Za łatwo i za szybko. Czy trzeba się jednak tego czepiać za każdym razem? Nie. I tym razem nie zamierzam (choć wspomnieć musiałam 😅)
Polecam - jako miły przerywnik, gdy nie wiecie po co sięgnąć jako następne, gdy potrzebujecie czegoś na podróż!
Pozdrawiam, Klaudia ❤
Cieplusie, milusie, kochane ~ tymbark 2012

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze

Komentarze: