Szukam zakładki...
Autopsja Jane Doe - Piękna nieboszczka i sekrety kostnicy.

Autopsja Jane Doe - Piękna nieboszczka i sekrety kostnicy.

1/25/2017
Jako koneserka filmów grozy mam bardzo konkretne podejście do tego, co powinno mnie wciągnąć w fotel. Przyznam bez bicia: trailer kupił mnie całkowicie. Motyw patologii, zamknięta przestrzeń i tajemnica związana z niezidentyfikowanym ciałem? Toż to idealny grunt pod niebanalną historię.

Autopsja Jane Doe

André Øvredal, 2016 | Horror

CDA Premium 86 minut
Jako koneserka filmów grozy mam bardzo konkretne podejście do tego, co powinno mnie wciągnąć w fotel. Przyznam bez bicia: trailer kupił mnie całkowicie. Motyw patologii, zamknięta przestrzeń i tajemnica związana z niezidentyfikowanym ciałem? Toż to idealny grunt pod niebanalną historię.

Inteligentna bestia w fartuchu

Muszę zacząć od największego atutu: Brian Cox w roli Tommy’ego Tildena. Widzieć go w roli władczego i zaborczego ojca to czysta przyjemność. Był autentyczny do bólu – prawdziwa inteligentna bestia. Niestety, reszta obsady, choć poprawna, pozostała dla mnie niezbyt wylewna.

Tytułowa Jane Doe? Mimo że jest w zasadzie "cichą wodą" (trudno być głośną, gdy się nie żyje), to ta krnąbrna postać okazała się prawdziwym wrzodem na tyłku dla całej załogi.

Warsztatowy majstersztyk czy sztampowy schemat?

Film bazuje na zjawiskowym wizualnie pomyśle, ale fabuła niestety okazała się odrobinę przewidywalna. To "klasyczny zapychacz", gdzie zagmatwana intryga ustępuje miejsca schematom, które widziałam w starszych produkcjach od groma. Mimo to zżerała mnie ciekawość – głównie dlatego, że zwłoki wyglądały zbyt dobrze, by być "zwyczajne". Nie sposób się nudzić, gdy w kostnicy zaczynają dziać się dziwne rzeczy.


Werdykt: Solidny rzemieślnik

Technicznie? Mam mieszane uczucia. Przez seans "płynęło się" gładko, ale momentami czuć było toporne pióro scenarzysty. Efekty specjalne bywały odrobinę przesadzone i przereklamowane, choć przyznam – czułam lekkie obrzydzenie (co u mnie rzadkie!).

Reasumując: To solidny wypełniacz czasu dla fanów mrocznego klimatu. Jeśli jesteś naiwną gąską oczekującą rewolucji w kinie grozy – możesz się rozczarować. Jeśli szukasz rzemieślniczej roboty – warto spróbować.

🔪 Nocna zmiana w kostnicy, ciało bez przeszłości i sekcja, która idzie bardzo nie tak.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Anonimowy1/25/2017

    Nienawidzę horrorów, ale recenzja jak zawsze fajna 😊😊😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam horrory, ale tylko te dobre :D
      Dziękuję :))

      Usuń
  2. Ja sobie raczej odpuszczam horrory, za bardzo się ich boję. Myślałam, że ten będzie ciekawszy, no ale cóż, jak zwykle głośna reklama, to później słabizna.

    OdpowiedzUsuń