sobota, 21 kwietnia 2018

"Okrutna Pieśń" Victoria Schwab

Tytuł: Okrutna Pieśń   Autor: Victoria Schwab  Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik Wydawnictwo: Czwarta Strona Ilość stron: 432  Moja ocena: 8|10

"Chciałeś się czuć jak człowiek, prawda? Nie ma znaczenia, kim jesteś. Życie boli."

środa, 18 kwietnia 2018

"Rodzinne Rewolucje" Małgorzata Kasprzyk

Tytuł: Rodzinne Rewolucje Autor: Małgorzata Kasprzyk  Wydawnictwo: Videograf  Ilość stron: 288 Moja ocena: 8|10


niedziela, 15 kwietnia 2018

[PATRONAT] "Mój pierwszy bal" Praca zbiorowa

Tytuł: Mój pierwszy bal  Autor: Praca zbiorowa Tłumaczenie: Małgorzata Żbikowska Wydawnictwo: Jaguar  Ilość stron:272  Moja ocena: 9,5|10

czwartek, 12 kwietnia 2018

"Zapach wanilii" Agnieszka Łaska

Tytuł: Zapach wanilii  Autor: Agnieszka Łaska  Wydawnictwo: Novae Res  Ilość stron: 342 Moja ocena:  3|10

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

[PATRONAT] "Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED" - Evanna Shamrock

Tytuł: Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED  Autor: Evanna Shamrock  Ilość stron: 210  Wydawnictwo: Ridero  Moja ocena: 9,5|10

"Lęk... W małych ilościach ratuje życie, lecz w wielkich... Odbiera je."

środa, 4 kwietnia 2018

[PREMIERA] Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt Nick Caruso Dani Rabaiotti

Autorzy: Nick Caruso, Dani Rabaiotti Ilustracje: Ethan Kocak Tytuł: Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt Wydawnictwo: Insignis Ilość stron: 144  Moja ocena: 10|10


sobota, 31 marca 2018

[PATRONAT] "Present Perfect" Alison G. Bailey


Tytuł: Present Perfect  Autor: Alison G. Bailey  Ilość stron: 450  Wydawnictwo: NieZwykłe  Moja ocena: 10|10
"Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę w twoim sercu i gotów jest ci ją zaśpiewać, kiedy sam zapomnisz słowa."
     Szczerze mówiąc nie wiem co mogę powiedzieć o tej powieści. Przeczytałam ją praktycznie jednym tchem i jestem oczarowana, załamana i żądna więcej jednocześnie (a czytałam to już jakiś czas temu!).
Czy jestem zadowolona? O tak, zadowolona to zdecydowanie za mało powiedziane.
     Amanda Kelly, główna bohaterka żyjąca wiecznie w cieniu starszej "idealnej" siostry Emily, to bardzo krytyczna osoba, dąży do doskonałości, która tak na dobrą sprawę nie istnieje. Od urodzenia zakochana w Noahu (z wzajemnością). Bardzo ją polubiłam, praktycznie od pierwszej strony, ale nie do końca rozumiałam jej obsesję doskonałości, którą narzucała sobie codziennie w nawet najmniejszych czynnościach. Jest to raczej dość ambitna postać, która przechodzi pewne metamorfozy. W tym momencie jestem święcie przekonana, że zirytowała mnie zaledwie dwa razy, czyli prawie najmniej razy niż inne główne bohaterki! A to już progres. W pewnym sensie dostrzegam w sobie podobieństwo do jej postaci, tyle że ja nie mam obsesji na punkcie doskonałości. Bardzo się wczułam czytając przez co nie sposób było nie przeżywać wszystkiego wraz z Amandą.
"Problem w tym, że nie możesz dyskutować ze stratą, możesz tylko ją czuć. Nie ma znaczenia jak ważne są twoje powody, one nie powstrzymają cię od cierpienia i opłakiwania straty."
 Noah, chodzący ideał, a także najlepszy przyjaciel Tweet (Amandy). Taaaak, znowu moje serce skradł męski bohater, choć wiem, że takich mężczyzn jak on to się szuka jak igły w stogu siana, to przyznaję, że chętnie bym za niego wyszła. Oczywiście aż tak idealny być nie mógł i posiadał swoje wady, które (skłamałabym gdybym powiedziała nie) mi przeszkadzały, ale no tak w życiu bywa.
     Nie obyło się także bez nastoletnich problemów, które ukształtowały bohaterów na swój sposób, a co lepsze autorka tak płynnie ich "modyfikowała", że aż przyjemnie się to czytało. Jest to powieść, która z całą pewnością chwyta za serducho i zagnieżdża się w nim na dłużej. Ta książka wzbudza naprawdę ogrom emocji i jestem niemal w 100% pewna, że przez cały rok będę przeżywać ją na nowo i na pewno wyląduje w składzie najlepszych książek wydanych w tym roku. Wydawnictwo NieZwykłe zagwarantowało sobie moją miłość "Terapią", a teraz ją przypieczętowało "Present Perfect", mam nadzieję, że kolejna książka będzie równie dobra jak poprzednie.
"Zapomnienie o kimś nie zdarza się przez wejście pod kogoś. Jedynie przypomina ci o tym, czego powinnaś się trzymać."
     Z tego co mi się wydaje jest to pierwsza wydana w Polsce książka Alison G. Bailey, więc nie ma porównania z inną jej twórczością. Uważam jednak, że nie ma czego porównywać, bo książka była i jest po prostu genialna. Autorka ma przyjemne pióro, gładko i spokojnie prowadzi akcję, a dialogi są realistyczne i przede wszystkim brak im sztywności. CHWAŁA CI ZA TO. Przyznaję również, że zaskoczenie bardzo mnie zaskoczyło, myślę, że w raczej pozytywnym znaczeniu, ale jednak byłam w wielkim szoku. Natomiast jeśli chodzi o okładkę to jestem bardzo zawiedziona. Lubuję się w ładnych okładkach, sroka do potęgi więc... Uważam, że grafika mogłaby być nieco lepsza, nie jest tragiczna, ale nie jest też super. Kobieta na zdjęciu wydaje się być maksymalnie i nienaturalnie wygładzona przez co wygląda to niezbyt estetycznie, ale to tylko takie moje malutkie spostrzeżenie, natomiast delikatna kolorystyka jest bardzo ładna.

"Nie, nie byłam idealna. I nigdy nie miałam być. Ale co z tego? W życiu są ważniejsze rzeczy niż ganianie za urojoną perfekcją. Ideał to pojęcie względne. Każdy postrzega go inaczej."

     Reasumując, jest to książka, która z całą pewnością doprowadzi was do łez, a także ukaże wam piętno jakie potrafimy sami na siebie nałożyć. Myślę także, że jest to powieść, która zawiera w sobie ziarno prawdy, które warto wziąć sobie pod lupę i przygarnąć do serduszka. Pokochałam tę książkę od pierwszych stron, wciągnęła mnie niczym wir i pochłonęła od środka, wystarczy raz przeczytać, a z całą pewnością z umysłu się jej nie pozbędziecie.

Pozdrawiam, Sara
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon. Wszelkie prawa zastrzeżone.