Szukam zakładki...
Manwhore - Intrygujący tytuł, zarwana noc i ten słynny Malcolm.

Manwhore - Intrygujący tytuł, zarwana noc i ten słynny Malcolm.

2/02/2017

Manwhore

Katy Evans, 2016 | Romans Erotyczny, Grumpy x Sunshine

Kobiece 357 stron
Sięgnęłam po tę książkę z czystej ciekawości. Dlaczego? Czy tytuł nie jest intrygujący? Nie będę go tłumaczyła, bo śmiem twierdzić, że celowo zostawiono go w oryginale, by przyciągał wzrok. Z twórczością Katy Evans, autorki wielu bestsellerów, spotkałam się wcześniej tylko w recenzjach. I wcale mnie nie dziwi jej popularność – już po pierwszych stronach przekonałam się, że to nie jest zwykłe opowiadanie o władczym, opętanym seksem biznesmenie.
"Nigdy nie ma dobrej pory na to, aby się zakochać. To jest jak upadek. Wystarczy jedna sekunda."

Grey, ale z sercem

Niestety (albo stety?) fabuła odrobinę przypominała mi 50 twarzy Greya (którego jeszcze nie miałam przyjemności czytać, ale już czeka w kolejce). Choć schemat jest łudząco podobny, ta historia miała swój indywidualny klimat. Nie było w niej brutalności, ale o dziwo prawdziwa miłość, która została zraniona i wystawiona na próbę.

Malcolm Saint to postać, która hipnotyzuje. Jest odrobinę władczy i zdarza mu się manipulować uczuciami Rachel, ale autorka udowodniła, że nawet tacy bogacze mogą poczuć to coś, co nazywamy bezinteresowną miłością. Obserwowanie jego przemiany było czystą przyjemnością.

Test zarwanej nocy

Czy książka była wciągająca? O tak. Nie pomyślałabym, że erotyk może mnie aż tak zainteresować. Po czym poznaje się dobrą książkę? Odpowiedź jest dla mnie prosta: po godzinie, o której kładziemy się spać. Nie mogłam się oderwać od lektury aż do samego rana, choć wiedziałam, że muszę być wypoczęta. Prawdę mówiąc, "łyknęłam" ją w bardzo krótkim czasie. Co prawda już nie ekscytuję się tak każdym romansem, ale ten wzbudził we mnie ogromną ciekawość.

Tortura czy obietnica?

Największą torturą dla czytelnika jest zakończenie w połowie zdania słowami: „Ciąg dalszy nastąpi”. Miałam ogromną ochotę krzyczeć, że to nie może być koniec, że powinnam mieć już drugi tom w ręce! Ale zarazem jest to najlepsze uczucie – to radosne oczekiwanie i pewność, że historia trwa dalej.

•••

Werdykt: Wybór w ciemno

Reasumując (tak, to moje ulubione słowo podsumowujące): książka bardzo mi się podobała. Mój "ślepy" wybór podyktowany tytułem okazał się strzałem w dziesiątkę. Wnętrze, które skrywa ta pozycja, jest niesamowicie barwne, a bohaterowie – mimo pewnych podobieństw do znanych schematów – mają w sobie to "coś". Katy Evans ma lekkie pióro, które hipnotyzuje opisami i elektryzuje doznaniami. „Manwhore” pokazuje, że mimo twardych zasad, można dopuścić do siebie uczucie, które tak bardzo odpychamy.

Polecam, zwłaszcza kobietom – niech Malcolm Saint zauroczy i Was!

🍹 Tajemniczy milioner, dziennikarka i chemia, która nie pozwala spać.
Potrzebny wachlarz (4/5)

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Ta książka skradła moje serce ❤ Czekam teraz na premierę drugiej części. Zapraszam do siebie http://redgirlbooksbloguje.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak jest cudowna *-* O jedy ja też! ^^
      Oczywiście wstąpię :)

      Usuń
  2. Mnie kiedyś ta ksiązka nie ciekawiła, ale tyle pozytywnych opinii, że może kiedyś sięgnę i zobaczę co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, ale z góry mówię, Malcolm jest zaklepany :D

      Usuń
  3. Za żadne skarby mnie nie zmusisz. Do tej pory mam uraz po Greyu

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń