Szukam zakładki...
Król Kruków - Chłopcy z Aglionby, magia i poszukiwania Króla.

Król Kruków - Chłopcy z Aglionby, magia i poszukiwania Króla.

9/03/2017
Warto wspomnieć już na samym początku, że zwróciłam szczególną uwagę na całą serię ze względu na okładki, które są jedyne w swoim rodzaju. O Maggie Stiefvater słyszałam już dość dawno temu, ale jakoś nie było okazji, żeby bliżej przyjrzeć się jej twórczości. I wreszcie nadszedł ten moment – nasze drogi skrzyżowały się przy lekturze „Króla Kruków”, do którego zbierałam się już jakiś czas. Dlaczego tak długo? Odpowiedź jest banalnie prosta: miałam przeogromne obawy. Bałam się, że "to jednak nie to", że mam zbyt wysokie oczekiwania, bo o tej serii słyszałam same "ochy i achy". Ostatecznie do działania pchnęły mnie słuchy o planowanym serialu (nie chciałam ulec ciekawości i obejrzeć go przed przeczytaniem!). No, ale dość owijania w bawełnę. Werdykt jest prosty: Maggie Stiefvater z przytupem ląduje na liście moich ulubionych autorów, zaraz obok pani Sarah J. Maas. „Król Kruków” to jedna z tych książek, które nie pozwalają mózgowi odpocząć – zmuszają do intensywnego myślenia i analizowania.

Król Kruków

Maggie Stiefvater, 2013 | Young Adult & New Adult, Urban Fantasy

Uroboros 496 stron

Warto wspomnieć już na samym początku, że zwróciłam szczególną uwagę na całą serię ze względu na okładki, które są jedyne w swoim rodzaju. O Maggie Stiefvater słyszałam już dość dawno temu, ale jakoś nie było okazji, żeby bliżej przyjrzeć się jej twórczości. I wreszcie nadszedł ten moment – nasze drogi skrzyżowały się przy lekturze „Króla Kruków”, do którego zbierałam się już jakiś czas. Dlaczego tak długo? Odpowiedź jest banalnie prosta: miałam przeogromne obawy. Bałam się, że "to jednak nie to", że mam zbyt wysokie oczekiwania, bo o tej serii słyszałam same "ochy i achy". Ostatecznie do działania pchnęły mnie słuchy o planowanym serialu (nie chciałam ulec ciekawości i obejrzeć go przed przeczytaniem!).

No, ale dość owijania w bawełnę. Werdykt jest prosty: Maggie Stiefvater z przytupem ląduje na liście moich ulubionych autorów, zaraz obok pani Sarah J. Maas. „Król Kruków” to jedna z tych książek, które nie pozwalają mózgowi odpocząć – zmuszają do intensywnego myślenia i analizowania.

"Krzyczą tylko ci ludzie, którzy mają zbyt ubogie słownictwo, żeby szeptać."

Wróżki, magia i... bateria

Magia, która jest wszechobecna w życiu głównej bohaterki, Blue, potrafi dać się we znaki. Wiek dziewczyny nie jest do końca określony, ale można wywnioskować, że ma jakieś szesnaście lub siedemnaście lat. Pochodzi z bardzo nietypowej rodziny jasnowidzów, ale – co ciekawe – jako jedyna nie posiada daru widzenia przyszłości. Zamiast tego potrafi wzmacniać energię innych (działa trochę jak magiczna bateria). Maggie oszczędziła nam zbędnych opisów wyglądu, więc wyobraźnia miała tu ogromne pole do popisu.

"Zawsze go zostawiali. Jednak on nigdy nie potrafił zostawić ich."

Chłopcy (nie tacy znowu) źli

Czas na męską część ekipy: Gansey, Adam i Ronan. Ta trójka chodzi do prestiżowej, prywatnej szkoły Aglionby. Choć o uczniach tej placówki krążą opinie, że są nadętymi dupkami, oni na szczęście wymykają się temu schematowi.

  • Gansey: Charyzmatyczny, bogaty nastolatek. Choć bywa nieco zbyt pewny siebie, okazuje się naprawdę fascynującym bohaterem.

  • Adam: Cóż tu wiele mówić – skryty i niezwykle zaradny chłopak. Życie go nie rozpieszcza (delikatnie mówiąc), a w tej elitarnej szkole uczy się właściwie cudem.

  • Ronan: Przyznaję bez bicia – czasem myliłam go z Romanem! To buntownik z wyboru, bywa chamski i agresywny, ale zyskuje przy bliższym poznaniu.

Nie ukrywam, że duet Blue i Gansey to moje marzenie, ale jest jeden maciupieńki haczyk (związany z klątwą), o którym musicie przeczytać sami. Tę czwórkę złączył nie kto inny jak tytułowy Król Kruków – Glendower. Chłopcy szukali go już wcześniej, ale istotne postępy zaszły dopiero po dołączeniu do składu Blue. Czy dziewczyna ma kluczowe znaczenie? Być może...

"Ja tylko chcę cię ostrzec. Miej się na baczności. Tam, gdzie jest bóstwo, zwykle są i rzesze diabłów."

Minimalizm i tajemnice

Wspomniałam coś o okładce, ale nie podałam konkretów. Zacznę więc od tego, że białe okładki są cudowne! Sprawiają wrażenie takiego czystego minimalizmu, a ta w dodatku ma motyw kruka, co jest niezwykle urzekające. Co ważne – motywy na niej ukazane nie są przypadkowe i mają realny wpływ na fabułę.

Narracja prowadzona jest głównie przez Blue i Ganseya na zmianę, ale autorka dorzuciła też bardzo ciekawy i tajemniczy "smaczek" (kto czytał, ten wie!), który pozwala zrozumieć wiele napoczętych wątków. Maggie umiejętnie operuje piórem – styl jest przejrzysty i przystępny, co ułatwia czerpanie przyjemności z lektury, mimo że sama fabuła jest zawiła.

•••

Werdykt: Chcę więcej legend!

Autorka stworzyła powieść, która zachwyca od pierwszych stron. Przyznam, że z takim motywem w książce jeszcze się nie spotkałam, więc było to dla mnie niesamowicie ekscytujące. Lubię książki, które wplatają w fabułę wierzenia i legendy, a ta dostarczyła mi takich wrażeń, że teraz mam jeszcze większe wymagania odnośnie do kolejnych części (a już przy tej poprzeczka wisiała wysoko!). Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że było o wiele lepiej, niż myślałam.

Nie przeciągając już, przejdę do podsumowania. „Król Kruków” to powieść tajemnicza i wciągająca, która niezwykle umiliła mi czas. Ciężko się przy niej nudzić – każda strona przynosi coś nowego i wciąga głębiej w ten świat. Czy polecam? Jak najbardziej! To pozycja dla każdego, kto szuka niebanalnych książek, wymagających od czytelnika czegoś więcej niż mechanicznego przewracania kartek.

🔮 Elitarna szkoła, poszukiwanie celtyckiego króla i dziewczyna, która jest klątwą.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Ja również zwróciłam uwagę na tę serię ze względu na okładki :) Czeka na mnie już pierwszy tom, ale niestety nie udało mi się póki co zacząć. Cieszę się jednak, że Tobie się podoba - mam nadzieję, że będę mieć podobne wrażenia i będę równie zachwycona :)

    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są przecudowne, również mam nadzieję, że ci przypadnie do gustu :)
      Pozdrawiam ciepło, Sara

      Usuń
  2. Zastanawiałam się nad tą serią i chyba się skuszę. Chociaż pierwszy tom, by zobaczyć czy pasuje do mnie. Okładki są..powalające, nietuzinkowe a to bardzo ważne. Dzięki za genialną recenzje :) chętnie będę częściej wpadać do Ciebie. Pozdrawiam, Aleksandra z bukku-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać! A ja dziękuję za przeczytanie :)

      Pozdrawiam cieplutko Sara :)
      PS. Ja też odwiedzam, choć nie zawsze mam czas na komentarz :*

      Usuń