"Są na tym świecie rzeczy, które nas krzywdzą, a pragniemy ich bardziej niż czegokolwiek innego."
Matura to przy tym pikuś
Główna bohaterka, Alicja, to tegoroczna maturzystka. Ma dobre oceny i od 10 miesięcy tkwi w "szczęśliwym" związku. Żyje głównie nadchodzącą studniówką (kto przez to przechodził, ten wie, jaki to stres!). Niestety, ten wyczekiwany dzień okazuje się totalną porażką. Alicja to postać, którą ciężko mi jednoznacznie ocenić. Jest neutralna – nie irytuje jakoś strasznie, ale też nie skradła mojego serca. Bywa odrobinę naiwna, a jej decyzje sercowe momentami doprowadzały mnie do szału.
"[...] pamiętaj, że tylko to, co widzialne, ma dobre intencje."
Solidarność jajników (czyli o Maksie)
A skoro o sercu mowa... Maks. Bez obrazy, ale tego gnojka nie cierpię. Każdy z nas zna kogoś takiego: na zewnątrz ideał, szczery i autentyczny, a w środku? Zgnilizna, egoizm i narcyzm. Maks to podręcznikowy przykład "pseudo ideału". Wywołał we mnie silne, negatywne emocje. Choć książka nie do końca mnie porwała, to w wątku Alicji wczułam się mocno – solidarność jajników ponad wszystko! Byłam wściekła na to, jak ją traktował.
Mój ci on (czyli o Hadrianie)
Dla równowagi mamy Hadriana. To z całą pewnością moja ulubiona postać (uwielbiam też resztę ekipy Circus Lumos, może z wyjątkiem Konrada). I nie, nie lubię go tylko dlatego, że jest tajemniczy i przystojny (no dobra, trochę też dlatego...). Przede wszystkim kupił mnie swoim zaangażowaniem i ogromnymi pokładami odwagi, o których przekonacie się w połowie książki. Niewiele o nim piszę celowo – to bohater, którego trzeba odkrywać samemu. Ale mówię z góry (tak profilaktycznie): ZAKLEPUJĘ GO! :D
"Poczujesz ich zimno, poczujesz je w ludziach."
Gdańsk w magii zaklęty
Przejdźmy do konkretów. Aleksandra Kondraciuk ma lekkie, przyjemne pióro, idealne na debiut, choć przydałoby się w tej historii nieco więcej wartkiej akcji. Ogromny plus za świat przedstawiony. Akcja dzieje się w Gdańsku (❤), a autorka świetnie wplotła w miasto elementy magiczne i historyczne smaczki. Mam chrapkę na więcej, głównie dlatego, że zakończenie mnie zaskoczyło. Pani Aleksandro, tak się nie robi! Zostawić czytelnika w takim momencie? To skandal (ale taki pozytywny). Wizualnie – okładka jest CUDOWNA. Zjawiskowa. Na pewno trafi do mojego TOP 10 najpiękniejszych okładek roku.
Werdykt: Dobry start
Reasumując, „Król Kier” to lekka i niezbyt wymagająca powieść, która przyciąga wzrok i kusi oryginalnością. Mimo kilku wad i brakującej "iskry" warto dać jej szansę dla fajnych, nieschematycznych bohaterów i klimatu Circus Lumos. Z czystym sumieniem polecam na jeden lub dwa zimowo-jesienne wieczory. Ja czekam na kontynuację z nadzieją, że autorka rozwinie skrzydła!

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)


![[KU UPADKOWI LITERATURY WSPÓŁCZESNEJ] "Nasze Perseidy" Layla Wheldon](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivPyQ3ia_OZCQP0NbJ4OzqIYWJmydX-epa4Ka3AZS15gZdT0oQQhgUpO4-_VDYyui7B_6VPfnhyphenhyphenms_N_HXC7rfVBjeC05vw8_UCpk2pVXiMQupYDcsom89jEc2rOwEqyYEq-mVm07g9aLqfzZzjazsWt6ZUZunAoBroxz_potl9lPBCcwqJk9hSaXdbv44/w640-h480/1000053064.png)
Mnie najbardziej raziły te liczne podobieństwa do innych książek i - ba! - nawet seriali! Było to naprawdę frustrujące i mimo że w tej książce naprawdę WSZYSTKO było źle, to czekam na kolejny tom :)
OdpowiedzUsuńTo fakt, niektóre podobieństwa były kłopotliwe, ale ja także czekam na kontynuację :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Mam trochę odmienne zdanie. Pióro Aleksandry Polak jak dla mnie może lekkie, ale totalnie bezwyrazowe. Miliony osób piszą tak jak ona. Książka mi się osobiście nie podobała. Bolał mnie fakt, że porównywano ją do Supernatural czy Darów Anioła. Do Caravala niech sobie porównują, bo też nie przepadam za tą książką :D. Tam prawie nie ma fantastyki, za to jest romans. Jakiś tam romans. Sam motyw cyrku-rodziny był fajny, ale reszta... ech.
OdpowiedzUsuń#SadisticWriter
Teraz jak o tym wspomniałaś i wróciłam do tego pamięcią to faktycznie możesz mieć rację, aczkolwiek jako tako mi się podobała :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Mam w planie tę książkę, mam nadzieje że mi też się spodoba :)
OdpowiedzUsuńTakże mam taką nadzieję, aczkolwiek nie warto się kierować porównaniami na okładce :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Zdania o tej książce są tak podzielone, niczym nasz Rząd Polski ;) mam ją na półce ale boje się, że to będzie nastepna książka, która mi się kompletnie nie spodoba..
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że jednak nie będzie tak źle :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Mi Król kier średnio się podobał, ale z ciekawości chętnie poznam kontynuację :)
OdpowiedzUsuńMi tam się podobał, ale nie zaliczę tego do najlepszych przeżyć :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Zastanawiam się nad tą książką, ale chyba jednak się na nią skuszę. ;)
OdpowiedzUsuńWarto wyrobić sobie własne zdanie :)
UsuńWszędzie tę książkę widzę i przez to raczej nie prędko za nią sięgnę. Może kiedyś ale możliwe, że wtedy będą wchodzić na jej miejsce inne pozycje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/
Myślę, że na razie bez skrupułów możesz sobie odpuścić, ale o niej nie zapominaj :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Czytałam już dużo opinii tej książki i w większości było to rozczarowanie. Miło, że znalazłaś w niej dobre strony, a ja książki nie skreślam ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Warto wyrabiać sobie zdanie na temat książek, które nas interesują nawet jeśli zdobywają nie zawsze w pełni dobre oceny :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Mam w planach przeczytanie tej książki i po Twojej recenzji jestem pewna, że na pewno przeczytam ją w wolnym czasie. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
lunafisher.blogspot.com/
Mam nadzieję, że przypadnie ci do gustu :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Zgadzam się z każdym słowem, mnie też czegoś w niej brakowało, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMyślę, że autorkę stać na coś więcej i oczekuję tego w kolejnym tomie :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Piękną ma okładkę. Jednak nie przeczytam tej książki. Kilka recenzji uświadomiło mi, że szkoda czasu a na mojej liście "do przeczytania" jest naprawdę multum książek, więc tę sobie daruję :)
OdpowiedzUsuńOkładka faktycznie jest powalająca, ale jeśli masz za dużo książek to masz rację, myślę, że jeśli spocznie na liście ewentualnego przeczytania to będzie w miarę ok :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
A ja może przeczytam, jak już ten cały gwar wokół niej ucichnie :)
OdpowiedzUsuńTo chyba jedno z lepszych rozwiązań :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Różne opinie o niej słyszałam, ale wiem, że sama będę musiała wyrobić sobie zdanie.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie podejście :)
UsuńKsiążka w stylu „ale to juz było”, jestem narazie na nie.
OdpowiedzUsuńMasz rację, może drugi tom będzie lepszy :)
UsuńNie dla mnie ;) Słyszałam dużo skrajnych opinii o tej pozycji ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie zdania są bardzo podzielone :)
UsuńOj, marzy mi się ta książka!!! :-)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że i tobie się spodoba, ale pamiętaj żeby nie brać do siebie tych porównań, żeby potem się nie rozczarować, nie chcę straszyć ani zniechęcać, warto jednak na to uważać :*
UsuńNiestety nie mój gust, ale okładka bardzo ładna <3
OdpowiedzUsuńZdarza się i tak, jeśli chodzi o okładkę to jestem szczerze zakochana <3
UsuńMimo tego, że potworna ze mnie okładkowa sroka to jednak coś mnie zniechęca do tej książki. Cieszę się, że Tobie się podobała, jednak te wszystkie porównania do innych powieści i seriali skutecznie mnie odstraszają.
OdpowiedzUsuńBook Beast Blog
Niestety nie wszystko złoto co się świeci :/ :)
UsuńZ tą książką jesteśmy na nie :D jakoś no nie mogę.
OdpowiedzUsuńZaczytana Weni
Są niestety też takie książki, które skutecznie nas od siebie odpychają :)
Usuń