"Ludzie za bardzo skupiają się na pokonaniu lęku, tymczasem powinni po prostu nauczyć się go akceptować i wbrew niemu robić to, czego się boją."
Dorosłe dzieci
Tytułowa Cassie to młoda kobieta o wielkich ambicjach. Została wielokrotnie zraniona przez miłość swojego życia i choć podnosiła się z dna (co świadczy o tym, że jest silną babką), to jej naiwność była porażająca. Wkurzała mnie swoją ślepotą. Momentami była wręcz troszeńkę głupia. Zadawałam sobie pytanie: czy dorosła kobieta powinna zachowywać się jak rozhisteryzowana nastolatka?
Romeo, który nie ogarnia
A potem mamy jego. Ethan. Rzekomy Romeo. Ten facet kompletnie nie ogarnia własnych uczuć. Jest święcie przekonany, że rzucając Cass, rani ją mniej, niż będąc z nią (logika level hard). W książce ma ponad 19 lat, a zachowuje się jak nastolatek, którym rządzi libido. Z całą pewnością był jedną z bardziej irytujących postaci, jakie kiedykolwiek spotkałam. Jestem osobą tolerancyjną i wyrozumiałą, ale jego zachowanie to było dla mnie troszeczkę za wiele.
"Można kochać kogoś, ale nie czuć do niego namiętności. Można też czuć namiętność do kogoś, kogo się nie kocha. Magia zdarza się tam, gdzie te dwa uczucia się splatają."
Przeciętność i drama
Czytając opis, nie spodziewałam się aż takiej dramy. Dwie dorosłe osoby z mentalnością licealistów to nie moja bajka. Powieść tak naprawdę niczym się nie wyróżnia na tle gatunku New Adult. Główni bohaterowie nie przekonali mnie do siebie, a historia była po prostu przeciętna. Nie była tragiczna, ale nie miała w sobie nic nadzwyczajnego. Jedynym jasnym punktem była Erika – postać drugoplanowa, którą polubiłam o wiele bardziej niż główną parę.
"Nie da się zmienić drugiego człowieka. Można go zachęcać i wspierać, ale to wszystko. Reszta zależy od niego."
Bilet i niebieski grzbiet
Wizualnie – okładka jest delikatna. Podoba mi się motyw biletu, ale niebieski grzbiet (różniący się od poprzedniego tomu) jakoś nie przyciąga wzroku. Spodziewałam się oprawy nieco dojrzalszej, pasującej do (teoretycznie) dorosłych bohaterów. Leisa Rayven ma lekkie, konkretne pióro. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, tego nie mogę jej odmówić. Niestety, autorka ma tendencję do przesadzania z dramatyzmem, co w tym przypadku okazało się męczące.
Werdykt: Ciekawość wygrywa z rozsądkiem
Reasumując, dobrze wspominam sam proces czytania (bo szło gładko), ale bohaterowie byli dla mnie nie do przełknięcia. Autorka powinna bardziej przemyśleć, postać Ethana, bo dorośli ludzie tak się nie zachowują. Nie polecam tej książki z czystym sercem, ale dla świętego spokoju (i z wrodzonej ciekawości) pewnie dokończę serię. Warto wyrobić sobie własną opinię, ale nie nastawiajcie się na fajerwerki.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

![Konkurs z okazji 1,000 wejść! [ZAKOŃCZONY]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQDFu1whJZOm6-8uZuIcK9cn3dCztHC_pVqUOAW-rskbFUmIDnXMi-mHcsD8FOtvRPkmMUNfr3iPGEfsL61QcvHCJ6bIdfAbKyGhJvyWACQIgHlhyphenhyphenEbssDs3ZP_jfMz8CNauaLntIaFjc/s400/czerwona-krolowa-b-iext37873347.jpg)

Książka nie w moim guście.
OdpowiedzUsuńNie jestem jakoś przekonana do przeczytania jej. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam recenzję i z tego co czytam, książka nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńA z blokadą jak sobie radzę? Przeczekuję jak sama minie, albo zabieram się za książkę którą chciałam już dawno przeczytać :)
Miałam ochotę na całą trylogię, ale teraz to już sama nie wiem... Chyba sobie odpuszczę.
OdpowiedzUsuńTeż myślę, że warto sobie wyrabiać samemu zdanie o książkach, dlatego może za jakiś czas po nią sięgnę. :)
OdpowiedzUsuńKiedyś chciałam to przeczytać, ale po fali hejtu, jakoś mi się do niej nie spieszy :D
OdpowiedzUsuńTeraz też to mam, ale przede wszystkim z powodu braku czasu, praca, czytanie i pisanie zajmują naprawdę dużo czasu i czasem nie wiem, za co pierwsze się zabrać, a książkę na razie sobie odpuszczę, póki co, nie ciągnie mnie do takich historii, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam Romea i miałam dosyć. Podziekuje Pani Rayven
OdpowiedzUsuńOstatnio dużo o tej serii słyszę. Irytujący bohaterowie to... to zło! Aczkolwiek 19-latkowie, to jednak wciąż... nastolatkowie XD! Niemniej jednak te opisy postaci nie bardzo mi się podobają, tak samo jak skłonność autorki do dram. Do tej pory się wahałam, czy zabrać się za pierwszy tom, ale z tego, co wywnioskowałam, chyba mi się nie spieszy :D.
OdpowiedzUsuńChciałabym cię na koniec zaprosić do wypełnienia ankiety dla blogerów książkowych - wyniki umieszczę w swojej pracy dyplomowej, dlatego to dla mnie ważne c:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScEMA4KFwdwDaoQ5oUZ6vCmbI2HvVOkM0Y0deGMNYAF9eyK4A/viewform?c=0&w=1
Pozdrawiam
#SadisticWriter
Po pierwsze - jak to zaczęłaś od drugiego tomu :o Po drugie, serio ci się to zdarza? :D Ja to nawet nie zaczynam jak kontynuacja nie jest wydana, a co tu mówić o zaczynaniu w środku :D Oczywiście inaczej ma się sytuacja jak każdy tom jest o innych bohaterach :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam, że dwa pierwsze tomy tej serii są dość słabe, a trzeci o innej parze już w porządku. Ja mam w planach tę serię, ale jakoś chwilowo nie mam ochoty jej zaczynać.
Nie przeczytam tej książki/ serii bo mnie ani trochę nie ciekawi.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Książka, mimo wszystko, kompletnie do mnie nie przemawia.
OdpowiedzUsuńAni opinie o tej książce, ani sama fabuła niestety mnie nie przekonują :(
OdpowiedzUsuńBook Beast Blog
Oceny za każdym razem widzę takie średnie jak u Ciebie, a ludzie i tak się zachwycają :D dziwne...
OdpowiedzUsuń