"Wszystkie triumfy i katastrofy tego świata ludzie powodują nie dlatego, że są z gruntu źli albo z gruntu dobrzy, lecz dlatego, że są z gruntu ludźmi."
Demon w ciemnych okularach
Crowley i Azirafal to duet, który obserwujemy od zarania dziejów – dosłownie od momentu, gdy w raju pojawili się Adam i Ewa. Zacznijmy od tego pierwszego, bo jak wiecie, mam słabość do "tych złych". Crowley jest demonem, który od wieków stacjonuje na Ziemi, kusząc i odwalając szatańską robotę (to on odpowiada za powstanie piekielnej autostrady M25 wokół Londynu). Jest postacią specyficzną i charyzmatyczną. Jak na upadłego anioła przystało, trąci od niego ironią i sarkazmem. To taki typowy "śmieszek", który prawie nigdy nie zdejmuje okularów – niezależnie od pory dnia czy pogody. Ukrywa za nimi swoje nietypowe, wężowe oczy. Został wykreowany fantastycznie i od razu zyskał moją sympatię.
Anioł z antykwariatem
Po drugiej stronie barykady stoi Azirafal. To anioł, który również zadomowił się wśród ludzi, czyniąc dobro i od czasu do czasu klecąc jakiś malutki cud. Jest zafascynowany ludzkim życiem i dobrami doczesnymi (jedzenie, książki!). Prowadzi antykwariat, choć niechętnie rozstaje się ze swoimi zbiorami. Jest troszkę staroświecki, charakteryzuje go przeogromna precyzja i wręcz przesadny perfekcjonizm. Kocha swoje ziemskie życie i – choć oficjalnie żadna ze stron się do tego nie przyznaje – kocha też swoją przyjaźń z Crowleyem. Polubiłam go prawie tak mocno, jak demona, co jest sporym osiągnięciem.
"Coś mu mówiło, że coś się kończy. Nie świat. Tylko lato. Będą jeszcze inne lata, ale nie będzie już takiego jak to.Już nigdy.A więc trzeba wykorzystać je w pełni."
Humor, proroctwa i chaos
Książka jest dosyć oryginalna. Mimo że koniec świata zbliża się wielkimi krokami, autorzy prowadzą akcję w stonowanym, brytyjskim stylu, nie szczędząc wątków humorystycznych. Kluczową rolę odgrywają tu przepowiednie Agnes Nutter (o której więcej dowiecie się z lektury). Język duetu Gaiman-Pratchett jest specyficzny. Czasem nie jest zbyt prosty – trzeba się skupić, zwłaszcza przy fragmentach stylizowanych na starą angielszczyznę, by wyłapać wszystkie smaczki i gry słowne.
Co do porównania: serial ma tylko jeden sezon (sześć odcinków), więc nie jest sztucznie rozciągnięty i skupia się na dobrym oddaniu książki. Szczerze polecam obie formy, choć warto zacząć od papieru, by wyłapać detale.
Werdykt: Koniec świata na wesoło
Reasumując, antychryst dorasta spokojnie na angielskiej prowincji, a niebo i piekło szykują się do wojny. Gdyby nie serial, byłabym zaskoczona sposobem, w jaki przedstawiono tu postać antychrysta. To niezwykle oryginalna książka z genialnym humorem i bohaterami, przy których nuda nam nie grozi. Akcja jest dynamiczna, a klimat powieści jedyny w swoim rodzaju. Ten autorski duet okazał się strzałem w dziesiątkę. Wizualnie – bardziej podoba mi się okładka filmowa, która żywo przedstawia serialowe wyobrażenie naszych bohaterów.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

![Konkurs z okazji 1,000 wejść! [ZAKOŃCZONY]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQDFu1whJZOm6-8uZuIcK9cn3dCztHC_pVqUOAW-rskbFUmIDnXMi-mHcsD8FOtvRPkmMUNfr3iPGEfsL61QcvHCJ6bIdfAbKyGhJvyWACQIgHlhyphenhyphenEbssDs3ZP_jfMz8CNauaLntIaFjc/s400/czerwona-krolowa-b-iext37873347.jpg)

Komentarze: