piątek, 27 grudnia 2019

#8 MORZE ŁEZ




W tym roku nie przeczytałam w sumie nic jakoś szczególnie łzawego, ale ta książka poruszyła mnie w zasadzie najbardziej. To intensywna książka, która koniecznie musi zostać przeze mnie kontynuowana, chociaż szczerze się boję jak to się faktycznie skończy. Zapraszam na recenzję.



Recenzja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania. Zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno odpowiem :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon. Wszelkie prawa zastrzeżone.