"Ludzie bez przerwy podejmują spontaniczne decyzje, słuchając swego serca. W związkach chodzi o dużo więcej niż tylko o miłość."
Odpowiedzialność ponad wiek
Layken Cohen poznajemy w trudnym momencie. Niedawno, w niespodziewanych okolicznościach, straciła ojca. Opuszcza Teksas i dom pełen wspomnień, by wraz z matką i młodszym bratem zacząć wszystko od nowa. Lake właśnie skończyła 18 lat i jest dziewczyną zamkniętą w sobie, noszącą żałobę. Zaimponowała mi tym, jak przejęła na siebie część obowiązków głowy rodziny. Opiekuje się małym Kelem i podnosi matkę na duchu – to wzór idealnej siostry. Mimo to mam do niej małe "ale". Choć to interesująca postać, brakuje jej tej iskry, na którą zawsze zwracam uwagę. Na tle innych bohaterek wypada momentami nieco blado.
"Dostałam w tym roku lekcję od chłopaka. Chłopaka, w którym jestem poważnie, głęboko, szaleńczo, niesamowicie i niezaprzeczalnie zakochana. On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich… Żeby kłaść nacisk Na życie."
Męczennik z wyboru
Zupełnie inaczej odebrałam Willa Coopera. Na początku wydaje się beztroskim młodym mężczyzną (obstawiam, że ma około 21 lat), ale to tylko pozory. Również ma młodszego brata, którego kocha nad życie. Will to facet idealny: w relacjach z Layken jest delikatny i czuły. Jest jednak typem męczennika, który poświęcił wszystko dla dobra innych, całkowicie rezygnując z siebie. To specyficzna postać – gdy kocha, oddaje całego siebie. Zdecydowanie wolałam jego wątek niż Layken. Jestem bardzo ciekawa, czy w kolejnych tomach autorka utrzyma ten jego „święty” charakter, czy pozwoli mu na odrobinę egoizmu.
"Nigdy nie oceniajcie innych. Oboje dobrze wiecie, jak niespodziewane wydarzenia mogą zmienić człowieka. Zawsze o tym pamiętajcie. Nigdy nie wiadomo, co druga osoba przeżywa w środku."
Debiut z potencjałem
To nie jest moje pierwsze spotkanie z Colleen Hoover, ale ta książka jest jej debiutem i to czuć. Mimo pewnych niedociągnięć (typowe dla pierwszych powieści), autorka ma świetne pióro. Płynnie prowadzi akcję i potrafi budować silną zażyłość między czytelnikiem a bohaterami. Styl jest lekki, niezbyt wymagający, ale autentyczny. Hoover unika zbędnej „cukierkowości”, pokazując surowe emocje, które targają postaciami.
Wizualnie – okładka z motywem serca z jeansu jest nietypowa i mimo wszechobecnego różu (za którym nie przepadam), tutaj wydaje się on ujmujący i pasujący do treści.
Werdykt: Lekcja uczuć
Reasumując, „Slammed” to powieść, do której chce się wracać. Historia Layken i Willa ukazuje silną więź wystawioną na niejedną próbę. To lekka, krótka książka, która wzbudza emocje – nie zawsze te dobre, ale zawsze prawdziwe. Autentyzm relacji i wątek slamu to najmocniejsze strony tej pozycji. Szczerze polecam – to idealna lektura na jeden wieczór, która umili czas i zostawi Was z chęcią na więcej.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

![Konkurs z okazji 1,000 wejść! [ZAKOŃCZONY]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQDFu1whJZOm6-8uZuIcK9cn3dCztHC_pVqUOAW-rskbFUmIDnXMi-mHcsD8FOtvRPkmMUNfr3iPGEfsL61QcvHCJ6bIdfAbKyGhJvyWACQIgHlhyphenhyphenEbssDs3ZP_jfMz8CNauaLntIaFjc/s400/czerwona-krolowa-b-iext37873347.jpg)

Komentarze: