"Życie to żart - odparł najzupełniej poważnie. - Najlepiej znoszą je ci, którzy mają poczucie humoru."
Krucha akolitka z ukrytą siłą
Główna bohaterka, Sarune, to postać, która ewoluuje na naszych oczach. Jako akolitka przyjmująca Insomnium (by chronić się przed wpływem Tkaczy Nocy), początkowo wydawała mi się zbyt krucha i naiwna. Otoczenie traktowało ją jak jajko, co bywało męczące. Bałam się, że będzie bierną ofiarą losu, ale na szczęście Sarune ma w sobie ukrytą siłę. Okazała się odpowiedzialna, bystra i – co najważniejsze – zdolna do heroicznych czynów. Jej cicha determinacja ostatecznie mnie do niej przekonała.
Inkwizytor, którego nie da się lubić
Z postaciami drugoplanowymi mam relację love-hate. Inkwizytor Anselm kompletnie nie zdobył mojej sympatii. Był natrętny, niedojrzały i zachowywał się tak, jakby jego zdanie było jedynym słusznym. Czułam do niego wyraźny niesmak.
Za to pół-Tkaczka Rhianna to strzał w dziesiątkę! Jest przebiegła, inteligentna i nie do końca szczera, co czyni ją fascynującą. Zdecydowanie wolałam śledzić jej losy niż użeranie się z Anselmem. Intrygujący okazał się też tajemniczy Tkacz – postać, która drażniła, ale w ten sposób, że chciało się go poznać bliżej.
"Ciemność i cisza jak nic innego na świecie wywlekały na wierzch wszystkie starannie blokowane uczucia."
Idealny świat z rysami
Fabuła opiera się na ciekawym motywie szukania rys w idealnym świecie. Styl autorki jest świeży i lekki – nie ma tu "przegadanych" opisów, liczy się konkret. Choć pierwsze rozdziały potraktowałam rozgrzewkowo, później książkę pochłonęłam błyskawicznie. Zakończenie? Zaskakujące i utwierdzające mnie w przekonaniu, że to bardzo udany debiut, który wnosi nową jakość do polskiej fantastyki.
Muszę jednak wrzucić kamyczek do ogródka wydawnictwa. Okładka ma piękną kolorystykę i grafikę, ale technicznie coś poszło nie tak. Uderza w oczy okropna pikseloza, która sprawia, że obraz jest nieostry. Wielka szkoda, bo taka historia zasługuje na dopracowaną oprawę.
Werdykt: Fantastyczny debiut
Reasumując, „Czas Niepogody” to wciągająca powieść, która udowadnia, że polska fantastyka ma się dobrze. Mimo technicznych wpadek wydania i irytującego inkwizytora fabuła broni się sama. To historia z autentycznymi bohaterami, która w całości mnie kupiła. Czekam na więcej!

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: