sobota, 1 maja 2021

"Sekret Bóstwa Ptaków" Mimi Noxa

 Tytuł: Sekret Bóstwa Ptaków  Autor: Mimi Noxa  Wydawnictwo: Selfpublishing  Ilość stron: 580  Moja ocena: 9,5|10

"Wyszywasz smutne wzory, używasz zimnych kolorów - zauważył Victor poważnym tonem. - Szare chmury i krople deszczu, sine kwiaty o czarnych łodyżkach, które sadzi się na grobach..."
      Ta książka mignęła mi gdzieś na insta i już wtedy wiedziałam, że muszę ją mieć, bo to będzie coś wielkiego i dobrego. Nie myliłam się i już teraz mogę stwierdzić, że jest moją ulubioną książką.

     Główną bohaterką jest Wendy, która ma naprawdę wspaniałą rodzinę, która stara się ją wspierać, ale nie bardzo rozumie, jak frustrujące jest dla dziewczyny to, że nie może chodzić. To smutna i samotna osoba, która dźwiga ogromny ciężar, a wybawienia jak nie było, tak nie ma. To przygnębiona i dosyć mroczna dziewczyna, która ulega sporej przemianie po poznaniu tajemniczego wybawiciela. Jest trochę zbyt ufna i łatwowierna, ale to dlatego, że tli się w niej cień nadziei. Trzeba przyznać, że aż miło było oglądać, jak rozkwita – z apatycznej i depresyjnej, zmienia się w silną, stanowczą i władczą młodą kobietę. Polubiłam Wendy i to bardzo, miała w sobie sporo charyzmy i uporu, co więcej cechuje ją spora odwaga i lojalność, która w sumie jest podszyta wdzięcznością wobec nowych znajomych.


     Oczywiste jest to, że mamy tu innych bohaterów, jak Victor Halleyber, który był trochę szalony, ale i zrozpaczony. Przyznaję, że i jego lubiłam – był dosyć specyficzny, trochę gburowaty i zamknięty w sobie, jednak potrafił być zabawny no i był barmanem, bardzo oddanym swojej pracy. Potem mamy Cynthię, która wydawała się pusta, ale wbrew pozorom była całkiem niezłą przyjaciółką, która trochę nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji, dopóki nie poznała Wendy. Następny niech będzie Jess, kelner i naprawdę wesoła osoba, to żywiołowy i zaradny facet, który profesjonalnie wykonuje swoją pracę, drugim kelnerem jest Zaur, bardzo nietypowy, to specyficzna postać, dosyć pracowita i charakterystyczna. Równie charakterystyczny jest Czera, ale on nie jest zbyt rozmowny. Potem mamy Rasa, który siedzi na recepcji, przyjazny, ale zdystansowany, lubiłam go w sumie. Na koniec zostawiłam sobie Dalię, utalentowaną kucharkę, która jest tajemnicza i z pewnością potrafi porządnie zaskoczyć.

"Przepraszam, że cię zraniłam. Wykorzystałam twoją miłość do mnie, sądząc, że dzięki niej poczuję się lepiej. Że zechcę żyć dalej..."

     Fabularnie książka jest naprawdę oryginalna, motyw restauracji nie jest według mnie często spotykany – zwłaszcza że tu budynek składa się z piór i żywych ptaków. Warto też wspomnieć, że element romansu również się pojawia, ale jest dosyć subtelny. Autorka zdecydowała się na dosyć rozległe i szczegółowe opisy, które według mnie fajnie stymulują wyobraźnię, a tu z pewnością jest co sobie wyobrażać. Bohaterowie są bardzo różnorodni i z pewnością charakterystyczni, a także momentami zabawni. Przyznaję, że to dynamiczna książka, niezwykle wciągająca aż trzeba ją sobie dawkować, nie można jej też odmówić emocjonalności, bo emocji wzbudza multum. Mimi Noxa ma styl lekki niczym piórko, no i językowo również jest przystępnie. To dosyć spora objętościowo powieść, ale mimo wielu opisów, które faktycznie nie każdemu mogą odpowiadać, czyta się błyskawicznie i przyjemnie, a autorka postawiła na naprawdę zaskakujące zakończenie, którego nie sposób się było spodziewać.

"Jesteś odważna, ale i głupia, skoro sądziłaś, że unicestwisz mnie, zanim twój czas dobiegnie końca."

     Kwestia okładki jest dosyć oczywista – gdy ją tylko zobaczyłam… Byłam stracona, to ona na początku mnie kupiła i zachęciła do sięgnięcia – jest naprawdę ładna i subtelna, po przyjrzeniu się jest nieco inna, niż się wydaje.


     Reasumując, „Sekret Bóstwa Ptaków” okazał się byś świetną książką, z pewnością znajdą się jakieś mankamenty korekcyjne – typu literówki, ale dla samej fabuły, bohaterów i ogólnie całokształtu – warto przymknąć nieco oko. Już teraz mogę stwierdzić, że trafia na listę ulubionych i takich, których drugiego tomu nie odpuszczę. Mimi Noxa naprawdę potrafi zaskoczyć, równie w kwestii kreowania historii, sympatii bądź też nie, a także kwestii postaci. Co więcej, szczerze podziwiam tak bujną wyobraźnię, a także fakt, iż autorka wydała tę książkę samodzielnie.

Pozdrawiam, Sara ❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania. Zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno odpowiem :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon. Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Sara Kałecka