wtorek, 25 stycznia 2022

"Pustynny Książę II" Peter V. Brett


 Tytuł: Pustynny Książę II  Autor: Peter V. Brett   Tłumaczenie: Marcin Mortka Ilustracje: Dominik Broniek Wydawnictwo: Fabryka słów Liczba stron: 551  Ocena:8,5/10

Bywa, że największe przedstawienie rozpoczyna się dopiero po opadnięciu kurtyny.

Pustynny Książę, to jedna z ciekawszych ostatnimi czasy pozycji na której dalszy ciąg nawet nie czekałam. Nie wynika to z niechęci, a po prostu nie sądziłam, że pojawi się on po raptem dwóch miesiącach.  Z powyższym tytułem jest tak samo jak w przypadku Maga bitewnego - drugi tom wrócił do wątku z części pierwszej, więc bez pardonu zostajemy wrzuceni w sam środek przerwanej akcji.

Księżniczka Olive zostaje uprowadzona. Darin wraz z Selen ruszają w drogę, żeby odnaleźć swoją przyjaciółkę i dowiedzieć się co stało się z tymi, którzy zmierzyli się z Otchłańcami. Trafiają do Lenna Everama, gdzie przybrany ojciec Darina stara się im pomóc. 
W tym samym czasie Olive walczy u boku żołnierzy Majah i coraz bardziej czuje się jak jedna z nich. Zbliża się do Chadana, dzięki któremu coraz lepiej orientuje się kim tak naprawdę jest i rzuca nowe spojrzenie na przepowiednie związaną ze swoim losem. 

-Mogłabym być śpiewaczką otoczoną wielką  sławą, noszącą stylowe, barwne szaty, słynącą ze swego głosu, otoczoną kochankami na każdym dworze. 
Spojrzała na swoje jedwabie.
-Zamiast tego odziano mnie w biel i powiedziano, że moje ciało należy do Everama.


Spodziewałam się głównie narracji ze strony Olive patrząc na to, że to na jej postaci autor bardziej się skupiał. Pozytywnym zaskoczeniem okazało się więc, gdy to w końcu Darin wybił się na przód. Od początku byłam bardziej zainteresowana tym, co przyniesie mu przyszłość i być może wynika to z tego, że to on jest tutaj zagubionym bohaterem. Ludzie pokładają w nim zbyt duże nadzieje, żyje w cieniu sławy swojego ojca, do tego chodzą pogłoski, że jego krew jest wypełniona demoniczną juchą. Dość pokraczna postać, której cały czas rzucane są kłody pod nogi. To kompletne przeciwieństwo Olive, której wszystko przychodzi z łatwością, a do tego otoczona jest ludźmi gotowymi oddać za nią życie. 

Pod względem dynamiki i rozwoju fabuły, to mam wrażenie, że w obu tomach jest to utrzymane na tym samym wysokim poziomie. Nie wszystkie wydarzenia dokądkolwiek prowadzą i służą najprawdopodobniej do przedłużenia akcji, a jednak napisane w przyjemny sposób, przez co chce się to czytać.
Pojawiło się też więcej miłości i skomplikowanych relacji, aczkolwiek ze strony Olive było to dość zagmatwane i chyba też zbyteczne. Dziewczyna ze względu na posiadanie narządów męskich i żeńskich, może być sobie kimkolwiek zechce. Nie jest to jednak takie łatwe dla Chadana, którego obaw nie do końca rozumiem. Odrobina romansu w fantastyce jest w porządku, jednak tutaj jest to dziwne i mam wrażenie, że również zbyteczne. Zabrakło mi natomiast pogłębiania relacji między Selen, a Darinem, co mam nadzieję, ulegnie zmianie.

Byłam przekonana, że drugi tom będzie już ostatnim, a jednak zakończenie sugeruje, że pojawi się kolejna część i jestem bardzo optymistycznie nastawiona na kontynuację. Wiadomo czego można się spodziewać. W poprzedniej recenzji wspomniałam, że niezbyt wiele postaci da się polubić i tutaj również podtrzymuję tę opinię. Co prawda niektórzy bohaterowie poprawili swój wizerunek, a także pojawiło się kilku ciekawych i nowych, to jednak większość z nich nadal jest irytujących. 

A jakie Wy macie wrażenia po sięgnięciu po Pustynnego Księcia? A może nadal się wahacie czy to zrobić? 

Pozdrawiam, Klaudia ❤

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania. Zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno odpowiem :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon. Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Sara Kałecka