"Problem z pragnieniem polega na tym, że przez nie jesteśmy słabi."
Alina Starkov – upadek i powstanie z popiołów
Zaczynając od głównej bohaterki, Alina Starkov — jej postać jest specyficzna i wzbudzała we mnie momentami mieszane uczucia, co nie ukrywam, miało związek z moją osobistą słabością do Zmrocza. W tej części widzimy ją w momencie największej słabości. Straciła moc i motywację, niemalże pokonana. Jednak jej determinacja, to pragnienie Żarptaka, sprawia, że obserwujemy, jak ta iskierka potęgi, która w niej drzemie, pozwala jej „powstać z popiołów”. Polubiłam tę jej wewnętrzną walkę. Jest autentyczna w swoim pragnieniu i chciwości, co dodaje jej charakteru i sprawia, że ostatecznie jest to postać, z którą czytelnik naprawdę może się utożsamić, mimo jej nadprzyrodzonych zdolności."Gwiazdy wyglądały, jak gdyby znajdowały się blisko siebie, mimo że w istocie były oddalone o miliony kilometrów. Ostatecznie może miłość oznaczała po prostu tęsknotę za czymś niemożliwie jaśniejącym i wiecznie nieosiągalnym."
Zmrocz – charyzmatyczny wróg i moja słabość
A skoro już wspomniałam o Zmroczu, nie mogłabym przejść obok niego obojętnie. Jak już wiecie, mam do tej postaci ogromną słabość i nie jest to tajemnicą. Lubię tych charakternych, barwnych antybohaterów. Zmrocz jest mistrzowsko napisanym antagonistą. Ma niesamowitą charyzmę i spryt, ale jego nienasycona natura w końcu prowadzi go do nieuchronnego upadku, co zawsze wywołuje we mnie pewien żal. To po prostu beznadziejny przypadek, którego nikt nie potrafi do końca zrozumieć — być może nawet on sam. Autorka genialnie ukazała jego genezę i motywacje, sprawiając, że nie jest on typowo zły, a po prostu skomplikowany, co bardzo cenię w literaturze. Nie ukrywam, to właśnie relacja i konflikt między Zmroczem a Aliną napędzały moją ciekawość.Rosyjski klimat i pióro Leigh Bardugo
Jeśli chodzi o fabułę "Zniszczenia i Odnowy", muszę przyznać szczerze, że jest ona oryginalna, chociaż początek rozwija się troszkę powoli. Jednak to jest tylko chwilowe, bo powieść potem nabiera takiej dynamiki, że dosłownie nie sposób się nudzić. Akcja jest wciągająca, a świat przedstawiony jest niezwykle barwny i ma ten swój specyficzny, niepowtarzalny klimat. To, co szczególnie polubiłam w Griszawersum, to bazowanie na kulturze i języku Rosji, co nadaje całemu uniwersum unikalny sznyt, wyróżniający się na tle typowej fantastyki. Pióro autorki jest dla mnie niezmiennie przyjemne w odbiorze i bardzo charakterystyczne. Ma przystępny język, co sprawia, że książka nie jest wymagająca, a jednocześnie jest pełna zaskoczeń i kreatywności. Postaci drugoplanowe są równie barwne i charakterni, co ułatwia zanurzenie się w opowieść. Autorka ma talent do kreowania autentycznych i różnorodnych bohaterów, których polubiłam niemal równie mocno, co tych głównych."Wiem jedynie, że nie da się żyć bez bólu."
Estetyka wydania
Na koniec, muszę napomknąć o wizualnej stronie wydania, bo to też się liczy. Okładka jest klimatyczna i estetyczna, a twarda oprawa, tasiemka i piękna, szczegółowa mapka w środku to detale, do których mam słabość i które potęgują przyjemność z czytania.Werdykt: Godne pożegnanie z trylogią
Reasumując, "Zniszczenie i odnowa" było naprawdę przyjemną, interesującą i wciągającą powieścią, która doskonale zamyka całą trylogię. Jest dynamiczna, barwna i pełna charakternych bohaterów, a kreatywność autorki w kreowaniu fabuły i świata zasługuje na uznanie. Czyta się ją błyskawicznie, a zakończenie jest nie tylko zaskakujące, ale i satysfakcjonujące. Polecam z czystym sumieniem.
✨ Epicki finał

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)




Komentarze: