"Nikt nie urodził się złym człowiekiem, tak samo, jak nikt nie rodzi się samotny. Stajemy się tacy przez wybory, których dokonujemy, i okoliczności, w jakich przychodzi nam żyć."
Maven (jest mój, uprzedzam!)
Jestem wielką miłośniczką bad boy’ów, więc nikogo nie zdziwi to wyznanie: Maven mnie uwiódł. Teraz już król, nie książę, pociąga swoim okrucieństwem. Gdzieś w głębi serca chciałam, aby Mare mu uległa, choć w młodzieżówkach zazwyczaj wszystko musi się kończyć "dobrze" (czyli buntem). Miłość w tej części jest nieodwzajemniona i zatruta obsesją, co widać w zachowaniu Mavena. Ale z góry Was uprzedzam: zaklepuję go. Resztę, w tym Cala, mogę Wam oddać.
"Muszę zamrozić serce dla tej jednej osoby, która uparła się rozpalać w nim ogień."
Krew i dyskryminacja
„Szklany Miecz” ma głębsze przesłanie. Silna chęć sprawiedliwości dominuje w książce i przypomina walkę z rasizmem. W świecie Aveyard dyskryminuje się ze względu na kolor krwi (Czerwoni vs. Srebrni), w naszym – ze względu na rasę. Mechanizm jest ten sam: jedni uważają się za lepszych i mają przywileje, drudzy muszą walczyć o przetrwanie. Mare, Cal i Czerwoni udowadniają, że pochodzenie nie jest ważne. Ważne są nasze przekonania i jeśli są słuszne, należy o nie walczyć do upadłego.
Werdykt: Nowa era fantastyki?
Czy książka jest dobra? Według mnie tak. Żyjemy w czasach, gdzie w fantastyce wszystko już było i ciężko uniknąć schematów, ale Victoria Aveyard radzi sobie świetnie. Może nie zachwyciłam się „Szklanym Mieczem” aż tak, jak pierwszą częścią, ale śmiało mogę powiedzieć, że kiedyś przeczytam go ponownie. Mam wrażenie, że wtedy odkryję w nim drugie dno – to takie moje zboczenie zawodowe czytelnika, który kocha intrygi, kłamstwa i czytanie między wierszami.
Mare – dziewczyna od błyskawic – wcale nie jest taka normalna, a jej historia, mimo pewnych wad, wciąga bez reszty.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Marzę o przeczytaniu cyklu Czerwona królowa, jak pierwszy raz trafiłam na tę książkę i zobaczyłam jej opis po prostu się zakochałam :D
OdpowiedzUsuńPolecam, opis to tylko kawałek historii, całość jest niesamowita ^^
UsuńCzerwona królowa tak bardzo mi się nie podobała, że została nawet top of the top najgorszych książek roku, w którym ją czytałam. Ale teraz zaczynam się łamać przez twoją recenzję i mam ochotę sięgnąć po kontynuację..
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
toreador-nottoread.blogspot.com
Przeczytaj, zobacz, może cię zaskoczy :)
UsuńRównież pozdrawiam oraz obserwuję :)
Będę musiała się w końcu zabrać za Czerwona Królową :D
OdpowiedzUsuńPozdrawaim, Paolla.
O Boże koniecznie! :D
UsuńPozdrawiam cieplutko Sara :)