Ostatnimi czasy o tej książce zrobiło się niesamowicie głośno, głównie za sprawą serialu Netflixa. I tu muszę się Wam do czegoś przyznać: oczywiście zdążyłam go już obejrzeć. Teraz pluję sobie w brodę, że to zrobiłam, ale cóż – co się stało, to się nie odstanie. Popełniłam zbrodnię na moim czytelnictwie, ale przynajmniej mogę teraz spojrzeć na historię z dwóch perspektyw.
Posiadam egzemplarz z okładką filmową. Wcześniej widziałam oryginalną, graficzną wersję i szczerze mogę powiedzieć, że ta filmowa bardziej mnie urzekła. Ma w sobie to "coś".
"Zwykle, kiedy jakaś osoba ma nieskalaną opinię, reszta tylko czeka wypatrując okazji, by nie zostawić na niej suchej nitki."
Nieme wołanie pod naszym nosem
Utwór sam w sobie poruszył mnie do głębi. Dlaczego? Ponieważ boleśnie pokazuje, jak w dzisiejszych czasach traktujemy swoich rówieśników – mówię tu o młodzieży w wieku 13-18 lat, ale i starszych. Prawdę mówiąc, brakuje mi słów. Jestem po prostu wstrząśnięta faktem, jak ślepi potrafimy być na czyjeś cierpienie. Nie dostrzegamy niemego wołania o pomoc, choć często dzieje się to tuż pod naszym nosem.
Odrobinę odbiegłam od fabuły, ale już wracam. Clay Jensen to złoty chłopiec. Nikt nie może powiedzieć o nim złego słowa. Hannah Baker to jego rówieśniczka, ścigana plotkami i niekoniecznie prawdziwymi obelgami. Jak mówi tytuł, Hannah popełniła samobójstwo z trzynastu powodów. A Clay... jest jednym z nich. Czy aby na pewno przyczynił się do jej decyzji? To pytanie nie dawało mi spokoju.
Jedna noc vs. cały serial
Podoba mi się styl, którym posługuje się Jay Asher. Powieść napisana jest z perspektywy pierwszej osoby, dzięki czemu czujemy dokładnie to, co czuje Clay. Postać Hannah pojawia się tylko na taśmach i we wspomnieniach chłopaka, ale i tak daje nam to całkiem dobre wyobrażenie o niej.
Nie jestem zadowolona z faktu, iż najpierw obejrzałam serial, ale miało to jeden plus: dało mi to wyobrażenie postaci. Książka nie zawiera szczegółowych opisów wyglądu bohaterów, więc autor pozostawił ogromne pole do popisu dla naszej wyobraźni – za co należy się duży plus (choć moja wyobraźnia była już skażona aktorami).
Skoro już popełniłam tę "zbrodnię", muszę porównać książkę i serial. To oczywiste, że adaptacja różni się od oryginału. Oto największe różnice, które rzuciły mi się w oczy:
Czas akcji: W książce wszystko toczy się w ciągu jednego dnia, wieczoru i nocy. To jest intensywny maraton. W serialu rozdzielono to na parę dni i pokazano szerokie tło wydarzeń.
Słuchanie taśm: W książce Clay słucha wszystkiego "na raz", nie może się oderwać. W serialu jest zupełnie inaczej – chłopak się guzdra, tak jakby "chciał, a nie mógł", co momentami mnie irytowało.
"Trudno mówić o rozczarowaniu, gdy potwierdzają się twoje oczekiwania."
Kiedy ostatnio plotkowałeś?
Dość zdradzania szczegółów! Jeśli jesteście ciekawi, szczerze polecam Wam i jedno, i drugie. Książkę przeczytałam w zaledwie parę godzin i muszę przyznać, że nie do końca potrafię się pozbierać po kacu książkowym. Ostatni raz czułam się tak po przeczytaniu "Dworu cierni i róż".
Ta książka zmusiła mnie do myślenia i łączenia wątków, ale przede wszystkim – dała powód do zmiany sposobu, w jaki patrzę na rówieśników. Choć bohaterowie nie zdawali sobie sprawy z wagi swoich słów, takie przypadki zdarzają się niezwykle często. Musimy otworzyć się na drugiego człowieka i nie oceniać go po tym, co mówią inni. Plotki to najgorsza trucizna.
Niech teraz każdy pomyśli: kiedy ostatnio plotkował? Ja się przyznam, biję się w pierś: robiłam to zaledwie parę godzin temu. Każdy to robi, bez wyjątku, nawet nieświadomie. A czasem taka "mała" plotka może przyczynić się do okropnych skutków.
Werdykt: Bolesna prawda
Żeby nie przeciągać i nie kręcić się wokół tematu, przejdę do podsumowania. Książka zasługuje na totalne uznanie. Styl autora na długo zapadnie mi w pamięci. Podobają mi się historie, które w tak wysublimowany sposób ukazują naturę ludzką – tę niekoniecznie piękną i czystą. Jay Asher pokazuje bolesną prawdę: krzywdzimy otaczających nas ludzi, myśląc, że wszystko po nich spływa jak po kaczce. Ale w istocie ich wewnętrzna powłoka pęka. Choć na zewnątrz wyglądają zupełnie normalnie, w środku może być istne pobojowisko.
Dlatego zostawiam Was z moim przemyśleniem: czasem powinniśmy dwa razy pomyśleć, zanim coś powiemy czy zrobimy, bo możemy naprawdę kogoś zniszczyć. Z tym refleksyjnym tematem Was zostawiam i liczę, że zachęciłam Was do przeczytania. Tak naprawdę, ze szczerego serca.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Chcę ją przeczytać bardzo, ale zdałam sobie sprawę, że chyba tylko dlatego, że chcę obejrzeć serial. Szczerze mówiąc nie wiem czy gdyby nie serial, polowałabym na tę książkę, mimo zachęcających opinii.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja zwróciłam na nią uwagę zanim pojawił się serial, ale jakoś nigdy nie było sposobności :)
UsuńRównież pozdrawiam :)