Kosmita na Ziemi (i chaos w nazwach)
Tytułowy Carver, który tak naprawdę nazywa się Proxima, ląduje na Ziemi. Wszystko brzmi fajnie, ale coś mi tu zgrzytało. Informacje o wcześniejszych wydarzeniach były zdawkowe, więc większości rzeczy trzeba było się domyślać. Świat przedstawiony podzielony był na rasy. O ile dobrze pamiętam, chłopak był Dourem, a ci źli to bodajże Flemisi (lub Flamesi?). Szczerze? Nie przywiązywałam wagi do pisowni, żeby nie zgubić się w akcji. I tu plus: dynamiczna akcja. Dzięki niej ciężko było się całkiem wyłączyć. Bohaterowie byli nieco mdli i niepoważni, ale o dziwo – żaden nie irytował mnie swoim zachowaniem.
Schemat goni schemat
Niestety, mimo potencjału, książka mnie nie kupiła. Jestem pewna, że istnieje druga część, ale ja po nią nie sięgnę. Powieść była do bólu przewidywalna i schematyczna. Typowa walka dobra ze złem, która zamiast wciągać – odpychała. Miałam wrażenie, że autor miał ciekawy pomysł, ale dokończył go na siłę, dodając nudne wątki, które nic nie wnosiły. Język jest bardzo prosty i niewymagający skupienia, co sprawia, że książka popada w banał.
Werdykt: Okładka to za mało
Moje początkowe zaintrygowanie opisem zginęło w trakcie czytania. Nie chcę nikogo obrażać, ale czuję, że straciłam czas. To młodzieżówka sci-fi, która nie zdała mojego testu. Nie lubię pisać negatywnych opinii, ale będę szczera: ocenę (jakąkolwiek) ta książka zawdzięcza tylko ładnej okładce. Niestety – NIE polecam. Można się zanudzić na śmierć.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: