Szukam zakładki...
Goodbye Days - Jeden SMS, który zmienił wszystko.

Goodbye Days - Jeden SMS, który zmienił wszystko.

10/21/2017
Ta książka jest ponoć powieścią dla młodzieży, ale moje osobiste odczucia są zupełnie inne. Etykietka "Young Adult" wydaje się tu wręcz za ciasna. „Goodbye Days” posiada w sobie przeogromny przekaz, który z całą pewnością daje do myślenia. Przygotujcie się na wiele momentów, które wzbudzą w Was niesamowicie intensywne emocje – od ściśniętego gardła po nadzieję.

Goodbye Days

Jeff Zentner, 2017 | Young Adult & New Adult, Trauma & Healing

Jaguar 416 stron
Ta książka jest ponoć powieścią dla młodzieży, ale moje osobiste odczucia są zupełnie inne. Etykietka "Young Adult" wydaje się tu wręcz za ciasna. „Goodbye Days” posiada w sobie przeogromny przekaz, który z całą pewnością daje do myślenia. Przygotujcie się na wiele momentów, które wzbudzą w Was niesamowicie intensywne emocje – od ściśniętego gardła po nadzieję.
"Naprawdę pomyślałeś kiedyś źle o człowieku tylko dlatego, że z premedytacją cię rozśmieszył?"

Sielanka przerwana sygnałem wiadomości

Poznajcie Carvera Briggsa. To z pozoru zwykły nastolatek z talentem pisarskim. Ma trzech przyjaciół – każdego uzdolnionego w innej dziedzinie, a wszyscy są ze sobą niesamowicie zżyci. Życie idealne, prawda? Lojalni przyjaciele, wspierająca rodzina, szansa na świetną przyszłość. Niestety, sielanka nie trwa długo. Wszystko sypie się przez jeden krótki SMS. Wypadek. Przyjaciele Carvera giną, a on zostaje sam, czując się winnym tej tragedii. Prawo ma na ten temat swoje zdanie, ale czy wyrok sądu jest ważniejszy od wyroku sumienia? Carver właśnie stracił nie tylko bliskich, ale i część swojego życia. Od razu zaznaczam: nie jest to bezmyślny romans. Przyznaję, odrobina miłości się tu znajdzie, ale nie obiecuję, że ten wątek Was zadowoli – bo nie o to w tej historii chodzi.

"Firmie "Carver i spółka" bardzo zależy na państwa opinii. Cieszymy się, że zechcieliście się z nami podzielić wrażeniami po współpracy! Niestety, obecnie wszystkie linie są zajęte i nie jesteśmy w stanie przyjąć ani jednego słowa krytyki!"

Ziarno niepokoju

Są książki, które zasiewają w nas ziarenko niepokoju. Ono powoli kiełkuje i przekłada się na nasze codzienne życie. Taką właśnie książką jest „Goodbye Days”. Porusza ona realny problem – pisanie wiadomości podczas prowadzenia auta. Co prawda w Polsce temat ten nie jest jeszcze aż tak nagłośniony medialnie, jak w Ameryce, ale zagrożenie jest identyczne.

Przyznaję, że ostatnio średnio idzie mi pisanie recenzji. Głównie dlatego, że instynktownie wybieram książki, które albo wywołują skrajne emocje, albo są po prostu przyjemne i niewymagające. Zapewniam Was jednak, że powieść Zentnera zalicza się do tej pierwszej kategorii – emocjonalnej wagi ciężkiej.

"Wiesz? Z anegdotami o naszych bliskich zawsze tak jest. Nie da się ich opowiedzieć. Trzeba je przeżyć."

Autor, który rozumie

Stwierdzenie z okładki – "Ta książka najpierw was przygnębi, potem pocieszy, a z całą pewnością zmieni!" – jest niezwykle trafne. Ta historia uświadamia dosadnie, jakie potworne konsekwencje mogą nieść ze sobą bezmyślne, impulsywne działania. Jeff Zentner to autor, który zdaje się niezwykle dobrze rozumieć młodzież. Pisze tak, jakby siedział im w głowach, albo sam wciąż czuł się nastolatkiem. Emocje zawarte w książce są surowe, realne i mocno oddziałują na czytelnika.

"W życiu ludzkim pojawiają się niekiedy chwile, gdy mierzymy się z wyzwaniami ponad nasze siły."

Bohaterowie to postacie z krwi i kości. Są nieidealni, niemal namacalni. Jeff nie wie, co to schematy, a nawet jeśli wie – unika ich jak ognia. Problemy poruszone w książce nie są wzięte z księżyca. Każdego z nas może to spotkać. W wieku młodzieńczym każdy przeżywa zawód miłosny, utratę przyjaciela (niekoniecznie przez śmierć) czy inne bolesne lekcje dorastania.

•••

Werdykt: Lekcja odpowiedzialności

Fabularnie ta książka jest nietuzinkowa. Mam wrażenie, że autor, opowiadając tę historię, był całkowicie świadomy tego, jak odbierze ją czytelnik. Celowo zawarł w niej przekaz, który zaszczepia w podświadomości strach. I dobrze – ten strach ma nas odepchnąć od popełnienia tego samego błędu, co bohaterowie.

Podsumowując, z całą pewnością nie jest to lekka młodzieżówka pełna błahostek. To powieść, która uświadamia i wymaga zaangażowania. Szczerze podziwiam Jeffa Zentnera za podjęcie się tak trudnego tematu. Mam nadzieję, że chociaż z czystej ciekawości sięgniecie po „Goodbye Days”. To niezwykle pouczająca i wartościowa lekcja, którą warto odrobić.

📱 Tragiczny wypadek, sms za kierownicą i dni pożegnania.
Daje do myślenia!

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Ciekawa książka i jak zwykle świetna recenzja ale osobiście wolę lżejsze książki. Jestem dość empatycznym facetem i nie potrzebuję aż tak mocnych przesłań w książkach.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W takim razie bardzo fajnie, ostatnio ludziom właśnie brakuje tej empatii :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  2. TA książka interesuje mnie od dnia swojej zapowiedzi i z chęcią po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam niecierpliwie na wrażenia :D

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  3. Dobra recenzja ciekawe książki. Gdybym tu nie trafiła, to nawet nie wiedziałabym, że taka istnieje. Jak będę miala okazję to na pewno zajrzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę w takim razie :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  4. Fajnie, że książka jest wymagająca. Jak najbardziej do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się z takiej decyzji :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  5. Lubię młodzieżowe książki, a jak jeszcze piszesz,że warto do niej zajrzeć to na pewno to zrobię :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo pouczająca, więc sądzę, że naprawdę warto :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  6. Mimo ogromnej zachęty, nie jestem pewna czy po nią sięgnę. Co prawda do tej pory spotykam się z - prawie - samymi pozytywnymi opiniami, ale ja czuję że to może nie być dla mnie. Nie wykluczam przeczytania jej w przyszłości oczywiście, ale na razie sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spiesz się, są książki, które wymagają czasu żeby je przeczytać :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  7. Przeczytałam Twoją recenzję i mimo, że zwykle nie czytam takich książek, to poczułam się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję przeczytać twoją opinię :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  8. Ta książka wydaje się być ciekawa, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej :/

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem niestety tak jest, ale to nic, pamiętaj żeby nigdy nie mówić nigdy :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  9. Interesująca lektura, z tego co widzę ;) wpiszę na listę!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to coś dla ciebie :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  10. Też pisałam o niej recenzję i mi bardzo zapadła w pamięć, to jedna z tych książek, których długo nie da się zapomnieć, pozdrawiam, Asia z ucztadladuszy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wcześniej nie miałam okazji nawet słyszeć o tej książce a z tego co piszesz to wielka strata.Na pewno wpiszę sobie ja na listę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam tyle tych książek na liście, że nie wiem za co się brać :D

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      PS. Obserwuję :)

      Usuń
  12. Okładkę kojarzę, choć nie mam pojęcia skąd...
    Uwielbiam powieści, które wywołują tak wiele różnych emocji, więc jestem bardzo zainteresowana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak jest, że gdzieś się mignie i potem nie wiadomo gdzie się ją widziało :)
      Widzę, że się pod tym względem zgadzamy :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Sara

      Usuń
  13. Brzmi jak niezwykle ciekawa książka, jeszcze o niej nie słyszałam. Temat ciężki, a Twoja ocena przekonuje, że warto się z nią zapoznać.
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Sara

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam nowinki wydawnicze a na tę książkę mam wyjątkową chrapkę i to właściwie już od czasu zapowiedzi.
    Mam nadzieję, że gdy już ją przeczytam będzie tak dobra jak to duża część osób twierdzi.
    No i nie mogę nie wspomnieć o przepięknej okładce (naprawdę ciężko nie oceniać książki po okładce)
    Bardzo ciekawa recenzja.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo, ale to bardzo jestem ciekawa tej pozycji!
    Dominika z Zaczytana D

    OdpowiedzUsuń