Szukam zakładki...
Powiedz Wreszcie Prawdę - Pinokio bez prawa jazdy.

Powiedz Wreszcie Prawdę - Pinokio bez prawa jazdy.

7/31/2018
Zdarza Wam się czasem lekko nagiąć prawdę? Tak wiecie, dla świętego spokoju. Powiedzieć „już wychodzę”, gdy dopiero szukacie skarpetek, albo „świetnie wyglądasz”, gdy przyjaciółka przymierza sukienkę, która wygląda jak worek na ziemniaki. Małe kłamstwa są ludzkie. Ale co się dzieje, gdy spirala łgarstw wymknie się spod kontroli i zacznie żyć własnym życiem? Do tej książki podeszłam z bardzo neutralnym nastawieniem. Nie oczekiwałam fajerwerków, ale byłam otwarta na to, co autorka ma mi do zaoferowania. I przyznaję, że się raczej nie zawiodłam. To lekka, ironiczna, a momentami nawet pouczająca historia o tym, jak łatwo zgubić się we własnej fikcji. Jednak zanim przejdę do zachwytów (lub narzekań), muszę Wam przedstawić kogoś, kto sprawił, że moja cierpliwość wisiała na włosku.

Powiedz Wreszcie Prawdę

Dana Reinhardt, 2018 | Young Adult & New Adult

Jaguar 210 stron
Zdarza Wam się czasem lekko nagiąć prawdę? Tak wiecie, dla świętego spokoju. Powiedzieć „już wychodzę”, gdy dopiero szukacie skarpetek, albo „świetnie wyglądasz”, gdy przyjaciółka przymierza sukienkę, która wygląda jak worek na ziemniaki. Małe kłamstwa są ludzkie. Ale co się dzieje, gdy spirala łgarstw wymknie się spod kontroli i zacznie żyć własnym życiem? Do tej książki podeszłam z bardzo neutralnym nastawieniem. Nie oczekiwałam fajerwerków, ale byłam otwarta na to, co autorka ma mi do zaoferowania. I przyznaję, że się raczej nie zawiodłam. To lekka, ironiczna, a momentami nawet pouczająca historia o tym, jak łatwo zgubić się we własnej fikcji. Jednak zanim przejdę do zachwytów (lub narzekań), muszę Wam przedstawić kogoś, kto sprawił, że moja cierpliwość wisiała na włosku.
"Gdyby nie ty, pewnie nadal stałbym na niewłaściwym przystanku autobusowym."

Stalker, ciapa i wróg motoryzacji

Głównym bohaterem jest River Dean. To nastolatek, którego poznajemy w najgorszym możliwym momencie – właśnie zrywa z nim dziewczyna, Penny. River to chłopak specyficzny:

  1. Lubi koloryzować swoje wypowiedzi (czytaj: kłamie jak najęty).

  2. Ma zadatki na lekkiego stalkera.

  3. Kompletnie nie ciągnie go do zrobienia prawa jazdy. Muszę tu zrobić mały wtręt osobisty: ja chyba bym zwariowała, gdybym miała czekać na prawko choćby rok dłużej! Jego podejście jest dla mnie niezrozumiałe, ale to tylko wierzchołek góry lodowej jego wad.

Spirala kłamstw

River, załamany i zażenowany swoją egzystencją po rozstaniu, zaczyna swoją wielką przygodę z kłamstwem. Brnie w nie coraz głębiej, pakując w to bagno nie tylko siebie, ale i całe otoczenie. Nie przepadam za bohaterami tego typu. River jest niezwykle niedojrzały, egoistyczny i krótkowzroczny. To niestety najbardziej irytujący bohater, z jakim ostatnio miałam do czynienia. Doprowadzał mnie do stanu „lekkiego zdenerwowania” (czytaj: szewskiej pasji). Jego nos powinien być długi jak u Pinokia. Choć miewał przebłyski i momentami dało się go lubić, dla mnie był po prostu ciężkostrawny.

Ironia, która ratuje sytuację

Na szczęście Dana Reinhardt ma całkiem przyjemne pióro. Jej styl jest niezbyt monotonny, płynny i pełen ironii. To właśnie ten ironiczny dystans sprawia, że książkę czyta się szybko i sprawnie, mimo irytującego protagonisty. Przekaz powieści jest jasny i w sumie wartościowy: kłamiąc, może i zajdziemy kawałek, ale ostatecznie tracimy wszystko, co osiągnęliśmy i pokochaliśmy. Nie da się budować relacji, gdy ma się problem z pokazaniem prawdziwej twarzy bez nakładania tony masek.

Plusy i Minusy

Podsumowując, książka była ciekawa, aczkolwiek szału nie zrobiła. Spodziewałam się wrażliwego, wycofanego chłopaka (tak sugerował opis), a dostałam kłamczuszka. Mimo to, nie uważam czasu spędzonego z tą lekturą za stracony.

Na plus:

  • Styl pisarski: Autorka urzeka ironią i lekkością.

  • Wartość edukacyjna: Pokazuje szkodliwe skutki kłamstwa (każdy ma swoje za uszami, ale tu widać konsekwencje jak na dłoni).

  • Magnetyczna fabuła: Mimo że nieco typowa, wciąga i chce się wiedzieć, kiedy to wszystko runie.

Na minus:

  • Irytujący główny bohater: River to wyzwanie dla cierpliwości czytelnika.

  • Nudna okładka: Gdyby nie opis, pewnie przeszłabym obok niej obojętnie. Brak jej "tego czegoś".

•••

Werdykt: Lekcja na kłamstwie

Reasumując, „Powiedz wreszcie prawdę” to lekka powieść, która zajmie Wam głowę na jeden wieczór. Raczej niewiele wniesie do Waszego życia na stałe, ale przypomni starą prawdę: na kłamstwie zbyt wiele się nie ugra. Warto samemu się przekonać, czy polubicie Rivera, czy będziecie chcieli nim potrząsnąć. Mnie się podobało, ale zabrakło iskry.

🤥 Rozstanie, grupa wsparcia i kłamstwa, które mają krótkie nogi.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz