Bliźniacze dusze i brakująca zasada
Główna bohaterka, Rochelle „Elle” Evans, to zwykła uczennica. Jest lubiana i nierozłączna ze swoim najlepszym przyjacielem, Lee. Urodzili się tego samego dnia i funkcjonują w pakiecie. Ich relacja jest dla mnie fenomenem – to najczystsze platoniczne uczucie, jakie spotkałam w literaturze. Kochają się jak rodzeństwo, bez cienia romantycznego podtekstu. Jest jednak pewien zgrzyt. Jak każda dziewczyna w szkole, Elle podkochuje się we Flynnie (starszym bracie Lee). W filmie było to surowo zabronione słynną Zasadą numer 9. W książce? Nie było o tym nawet mowy! Troszkę mnie ten fakt zirytował, bo to kluczowy element dramatu w ekranizacji. Sama Elle bywa męcząca. Jest energiczna, ale czasem zbyt dużo myślała o pierdołach (dosłownie „świergotała niczym idiotka”), a innym razem nie myślała w ogóle.
Stereotypowy ciacho-dupek
Obiektem westchnień jest Noah Flynn. To szkolne ciacho, sportowiec, ulubieniec nauczycieli i… arogancki dupek, który wdaje się w bójki. Noah to chodzący stereotyp „złego chłopca”, za którym szaleją tłumy. Jednak muszę przyznać, że po bliższym poznaniu sporo zyskuje. Elle potrafi wydobyć z niego najlepsze cechy. Ich miłość, choć zakazana (przez braterski kodeks, czy ten spisany, czy nie), jest zaskakująco silna i podobał mi się sposób, w jaki ich relacja ewoluowała.
Wattpad w czystej postaci
Musimy sobie powiedzieć to szczerze: to jest typowa powieść z Wattpada. I to czuć. Beth Reekles ma unikalne, lekkie pióro, które sprawia, że książkę pochłania się błyskawicznie. Jednak czy nadaje się ona do druku na skalę światową? Tu mam wątpliwości. W około 400 stronach autorka zmieściła masę dramy, ale proporcje są zachwiane: mamy wiele niepotrzebnych przemyśleń, a zdecydowanie zbyt mało opisów. Elle potrafiła doprowadzić mnie do szewskiej pasji swoimi idiotycznymi rozkminami. Bohaterowie są nieco schematyczni, a ich „położenia” przewidywalne.
Werdykt: Guilty pleasure na jeden wieczór
Reasumując, jest to zwykła młodzieżówka, która jednak ma w sobie nieokreślony magnetyzm. Bohaterowie nadrabiają braki w fabule całkiem znośnymi, niemal autentycznymi charakterami. Okładka (filmowa) jest ciekawa i pomaga wyobrazić sobie postacie, co przy braku opisów w tekście jest zbawienne. Polecam, jeśli szukacie czegoś do totalnego zrelaksowania się i nie przeszkadza Wam naiwność głównej bohaterki. To idealna lektura na "odmóżdżenie".

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
![[MINI RECENZJA] "słońce, morze, gwiazdy" Julia Bochis](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcSRUu46XJkiMK9vr34zw_sa42_VjIVdRDi3EXgcsjzxBfQnzsk6QD77nucehWagnBEtQKMwvcFNjgu18ul5VhctRciPdouQSmcxPfzEB0OsaE0QD2M97su2zdqWQ2HiTxTpGN0M4y5Zk5meRGEldX0UfRL0MiJ89cG6P4XzjqvnJIUd0LtISMHViTjw/w640-h640/IMG_20221203_113207_749.jpg)



Komentarze: