Szukam zakładki...
Wilkołak - Nie krzycz na bohatera, stań się nim!

Wilkołak - Nie krzycz na bohatera, stań się nim!

10/01/2018
Znacie to uczucie bezsilności, kiedy czytacie książkę lub oglądacie horror i macie ochotę potrząsnąć głównym bohaterem? W myślach krzyczycie: „Nie idź do tej piwnicy!”, „Uciekaj w lewo, nie w prawo!”, „Użyj tego zaklęcia, idioto!”. A on i tak robi swoje, pakując się w kłopoty. Zawsze zastanawiałam się, czy ja poradziłabym sobie lepiej. Czy moje decyzje doprowadziłyby do happy endu, czy do szybkiej i bolesnej śmierci? Nadszedł czas, by to sprawdzić. Po raz pierwszy miałam możliwość „zagrania” w komiks paragrafowy. To specyficzna hybryda literatury i gry, w której przestajemy być biernym obserwatorem. Tutaj głównymi bohaterami jesteśmy my sami, a to, jak potoczy się historia, zależy tylko i wyłącznie od naszych wyborów. Brzmi jak świetna zabawa? Owszem, ale uprzedzam: władza nad fabułą to też odpowiedzialność za własne błędy.

Wilkołak. Komiks Paragrafowy

Loup Garou, 2017 | Young Adult & New Adult

FoxGames 144 strony
Znacie to uczucie bezsilności, kiedy czytacie książkę lub oglądacie horror i macie ochotę potrząsnąć głównym bohaterem? W myślach krzyczycie: „Nie idź do tej piwnicy!”, „Uciekaj w lewo, nie w prawo!”, „Użyj tego zaklęcia, idioto!”. A on i tak robi swoje, pakując się w kłopoty. Zawsze zastanawiałam się, czy ja poradziłabym sobie lepiej. Czy moje decyzje doprowadziłyby do happy endu, czy do szybkiej i bolesnej śmierci? Nadszedł czas, by to sprawdzić. Po raz pierwszy miałam możliwość „zagrania” w komiks paragrafowy. To specyficzna hybryda literatury i gry, w której przestajemy być biernym obserwatorem. Tutaj głównymi bohaterami jesteśmy my sami, a to, jak potoczy się historia, zależy tylko i wyłącznie od naszych wyborów. Brzmi jak świetna zabawa? Owszem, ale uprzedzam: władza nad fabułą to też odpowiedzialność za własne błędy.

Mag zamieniony w bestię

Fabuła tego konkretnego tomu skupia się na postaci Eorasa. To młody adept magii, który ma, delikatnie mówiąc, pecha. Przez totalny przypadek zostaje przemieniony w wilkołaka. Jakby tego było mało, jego tropem podąża Salandar – słynny i bezwzględny łowca wilkołaków. W tym miejscu zaczyna się nasza przygoda (i ucieczka). Zasady gry nie są skomplikowane, choć na początku troszkę nie ogarniałam. Szybko jednak wpadłam w rytm. Do komiksu dołączona jest karta postaci (gdzie zapisujemy statystyki i ekwipunek) oraz specjalny krążek z liczbami, którym kręcimy podczas walk, aby określić siłę ataku. To taki zamiennik kostek do gry, który sprawdza się świetnie.


Do siedmiu razy sztuka

Od momentu otwarcia pierwszej strony, musiałam podejmować wybory, które teoretycznie miały doprowadzić mnie do zwycięstwa. Rzeczywistość zweryfikowała moje umiejętności stratega. Oczywiście, nie jest to tak łatwe, jak się spodziewałam. Nie dotarłam do końca za pierwszym razem. Ani za drugim. No dobra, przyznam się bez bicia: grałam łącznie z siedem razy. Dopiero za siódmym podejściem udało mi się dociągnąć tę historię do szczęśliwego finału. Przyznaję, że za trzecim razem już się ociupinkę zdenerwowałam. Musiałam zmienić taktykę. Dla ułatwienia swojej marnej sytuacji, zaczęłam zapisywać sobie numerki kadrów, do których się udawałam, żeby stworzyć mapę i się nie zgubić. To pomogło. Gra ma wiele możliwych zakończeń, a mnie udało się odkryć na razie jedno – to zwycięskie.

Pazury na okładce

Wizualnie komiks robi dobre wrażenie. Zaintrygowała mnie okładka z motywem przecięcia pazurami – wygląda to naprawdę oryginalnie. Ogromnym plusem jest twarda oprawa, która w przypadku komiksu paragrafowego (który ciągle kartkujemy w tę i we w tę) jest koniecznością. W środku znajdziemy kreskę, która może nie jest wybitnym dziełem sztuki, ale miała w sobie to coś. Pasowała do klimatu dark fantasy i była czytelna, co w grze jest kluczowe.

•••

Werdykt: Niezły trening cierpliwości

Reasumując, świetnie bawiłam się podczas gry, mimo momentów irytacji (które są częścią zabawy!). Gra w komiks paragrafowy to ciekawe doświadczenie – nie wymaga skomplikowanych przygotowań, a jedynie skupienia i wyobraźni. To fajna odskocznia od tradycyjnych książek. Polecam każdemu, niezależnie od wieku, kto ma ochotę na coś mniej konwencjonalnego. Sprawdźcie, czy Wy przetrwacie starcie z łowcą szybciej niż ja!

⚔️Ty decydujesz, Ty walczysz, Ty giniesz (wielokrotnie).

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz