Zestaw ratunkowy dla śpiocha
Zacznę od samej paczki, bo wydawnictwo (a raczej Owca Grażyna) stanęło na wysokości zadania. Oprócz książki otrzymałam:
Cudną podusię, którą teraz uwielbiam i jest po prostu świetna.
Opaskę na oczy do snu, która ratuje mi życie (zwłaszcza rano, bo śpię tuż przy oknie balkonowym).
Ładne i, co najważniejsze, nudne naklejki.
Historia żwiru zamiast tabletki
Przechodząc do treści – to faktycznie najnudniejsza książka, jaką kiedykolwiek miałam w rękach. Choć słowo „czytać” jest tu nadużyciem. Ja się poświęciłam i... poległam. Przeczytałam paręnaście stron i serio zasnęłam. Przy kolejnych próbach scenariusz się powtarzał. Na bezsenność ta książka jest o wiele lepsza niż tabletki. Co znajdziemy w środku? Takie hity jak „Historia żwiru”, „Liczenie owiec” czy „Liczenie ziaren piasku”. Wiem, co myślicie: marnowanie papieru. Ale autorom (K. McCoy i dr Hardwick) należy się ogromny szacunek za to, że sami nie zasnęli podczas pisania tego dzieła.
Werdykt: Ozdoba, która usypia
Reasumując, do tradycyjnego czytania dla fabuły raczej nie polecam. Jednak jest to naprawdę ciekawy okaz do kolekcji. Jako miły dodatek, ozdoba na półkę lub narzędzie terapeutyczne, gdy chcecie szybciej zasnąć – sprawdza się idealnie. Została stworzona, by nudzić, i robi to perfekcyjnie.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)




Komentarze: